Grające dzisiaj w „Ekstraklasowym” wydaniu rezerwy chorzowskiego Ruchu pokonały w meczu 8. kolejki pierwszej grupy IV ligi śląskiej wicelidera rozgrywek – Gwarka Tarnowskie Góry 3:2 (0:0). Dla chorzowian, grających po raz pierwszy w takim mocnym ustawieniu była to pierwsza wygrana w sezonie. Tarnogórzanie, którzy po pierwszej połowie prezentowali się zdecydowanie lepiej od gospodarzy pokazali sportowy charakter i byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki w meczu z silnym obsadzonym w tym dniu Ruchem.

 

Galeria z meczu Ruch II Chorzów – Gwarek (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Ostatnie miejsce w tabeli. Jeden punkt. Jedna zdobyta bramka w meczach domowych. To bilans rezerw chorzowskiego Ruchu przed 8. kolejką IV ligi śląskiej. Na dodatek do Chorzowa na mecz przyjechał wicelider tabeli, tegoroczny zwycięzca IV ligi śląskiej – Gwarek Tarnowskie Góry. Ten splot sytuacji sprawił, że sztab szkoleniowy naszego rywala zadecydował o ściągnięciu na sobotnie spotkanie zawodników występujących na co dzień w piłkarskiej Ekstraklasie. Mateusz Cichocki, Paweł Oleksy, Łukasz Hanzel, Łukasz Moneta czy Miłosz Przybecki to tylko niektóre z nazwisk, które pojawiły się w wyjściowej kadrze Ruchu na spotkanie z Gwarkiem. Ogólnie z pierwszej jedenastki chorzowian, która wyszła na mecz z tarnogórzanami, aż dziesięciu piłkarzy znajduje się w kadrze pierwszej drużyny Ruchu Chorzów.

 

Pierwsza połowa, mimo bezbramkowego remisu mogła się podobać. Sporo działo się przede wszystkim w połowie boiska, gdzie liczne grono akcji ofensywnych było bardzo starannie przygotowywanych przez jednych i drugich. Różnica jednak polegała na tym, że gospodarze mimo olbrzymiego jak na IV ligę potencjału praktycznie ani razu nie zagrozili poważniej bramce strzeżonej przez Andrzeja Wiśniewskiego. Ich dośrodkowania albo były niedokładne, albo wyłapywał je czujny w bramce Wiśniewski. Okazje na objęcie prowadzenia mieli natomiast goście z Tarnowskich Gór. Najpierw w 27’ minucie przy dośrodkowaniu Bartłomieja Cymerysa z piłką minimalnie minął się Piotr Makowski. Później rzut wolny na bramkę zamienić mógł Rafał Kuliński, ale piłka po jego uderzeniu wpadła w ręce bramkarza Ruchu. Kto wie jak skończyłby się kontratak Gwarka, gdyby zamiast strzału Marcina Rosińskiego wyszło podanie do lepiej ustawionego zawodnika. Następnie pod koniec pierwszej połowy po rykoszecie piłkę z linii bramkowej wybił obrońca Ruchu Mateusz Cichocki. Druga połowa przy bardzo dobrej grze tarnogórzan zwiastowała sporo emocji.

 

Na drugą połowę gospodarze wyszli dużo bardziej zmotywowani. Po praktycznie zerowych akcjach ofensywnych i ostrych reprymendach ze strony sztabu szkoleniowego, to oni zaczęli prowadzić grę, raz po raz niebezpiecznie uderzając na bramkę Gwarka. Nasza drużyna cofnęła się do obrony i czekała na szybkie kontrataki. W 59’ minucie strzał Przybeckiego wybronił Wiśniewski, ale piłka po szybkich podaniach graczy Ruchu trafia pod nogi niepilnowanego Przemysława Bargiela, a ten soczystym strzałem z linii pola karnego umieszcza piłkę w siatce. Podłamani tarnogórzanie dali się kompletnie zepchnąć pod własną bramkę, czego skutkiem była druga bramka dla gospodarzy. Tym razem asystującym okazał się Bargiel, a zagrana przez niego piłka trafia na głowę znajdującego się w polu karnym Przybeckiego, który dopełnił tylko formalności. Trzecia bramka dla Ruchu padła także z lewej strony boiska. Tym razem Michał Walski wyłożył piłkę Łukaszowi Monecie, a mający za sobą sześć spotkań w Ekstraklasie w sezonie 2016/2017 Moneta płaskim strzałem zdobywa trzeciego gola dla Ruchu. Gwarek spróbował  szczęścia pod koniec meczu, ponieważ na bramkę zasłużył. W 88’ minucie po rzucie wolnym Kulińskiego najprzytomniej w polu karnym zachował się Adrian Sikora i głową zdobył honorową bramkę dla Gwarka. Dwie minuty później Sikora faulowany był w polu karnym, a kontaktowego gola dla tarnogórzan ładną podcinką zdobył z rzutu karnego Dawid Jarka.

 

Na więcej jednak nie starczyło już czasu. Gwarek grający mimo wszystko dobre spotkanie przegrał w Chorzowie z Ruchem 2:3. Mecz odbył się przy padającym praktycznie przez całe spotkanie lekkim deszczu. Nie przeszkodził on jednak zawodnikom jednej i drugiej drużyny w stworzeniu naprawdę dobrego widowiska. Pomimo licznych posiłków z Ekstraklasy, nasi zaprezentowali się na tle wyżej notowanego w tym dniu rywala bardzo okazale.

 

KS RUCH II CHORZÓW S.A. – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 3:2 (0:0)

bramki:

1:0 Bargiel 59 min.

2:0 Przybecki 71 min.

3:0 Moneta 79 min.

3:1 Sikora 88 min.

3:2 Jarka (karny) 90 min.

 

Żółte kartki: Gęsior (Ruch)

Sędziował: Marcin Miśta (Sosnowiec)

Widzów: 50

 

RUCH: Miszczuk – Komarnicki (56’ Szol), Cichocki, Oleksy, Moneta – Przybecki (81’ Żyłka), Hanzel, Walski (81’ Jikia), Gęsior (71’ Słoma), Bargiel – Niezgoda. Trener: Mateusz SOBOTA

 

GWAREK: Wiśniewski – Cymerys, Dzido, Mrozek, Śliwa – Hewlik (72’ Sikora), Timochina, Kuliński, Rosiński (82’ Górka), Jarka – Makowski (72’ Polak). Trener: Krzysztof GÓRECKO

Print Friendly

Dodaj komentarz