Gwarek w finale Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Bytom. Tarnogórzanie bez większego trudu pokonali dzisiaj w pierwszym półfinale Czarnych Kozłowa Góra 9:1 (4:0), dzięki czemu po raz drugi z rzędu zagrają o zwycięstwo w tych rozgrywkach. Cztery gole były dzisiaj zasługą Łukasza Polaka, trzy bramki ustrzelił Bartosz Polis, a dwie kolejne dołożył Piotr Makowski. Rywalem tarnogórzan w finale będzie Ruch Radzionków, który to miejsce w finale otrzymał po wycofaniu się z drugiego półfinału Szombierek Bytom.

 

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Faworytem pierwszego meczu półfinałowego o Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Bytom bez wątpienia był Gwarek. Każdy inny wynik byłby sensacją. Mecz mimo towarzyszącego przez pełne 90 minut deszczu oraz silnego wiatru ostatecznie doszedł do skutku. Warunki pogodowe zawodnikom nie sprzyjały, jednak nie przeszkodziły im w stworzeniu dobrego, szybkiego jak na różnicę klas obu zespołów meczu. Scenariusz spotkania mógł być tylko jeden. Rzecz jasna to IV-ligowcy nadawali tempo spotkaniu, którego ciężko było dotrzymać gospodarzom. Strzelanie rozpoczął Bartosz Polis, który najprzytomniej zachował się w polu karnym po rzucie rożnym wykonywanym przez Marcina Rosińskiego. Następne trzy bramki były autorstwa Łukasza Polaka, który tym samym skompletował klasycznego hat-tricka. Mimo niewielkiego wzrostu, dwie bramki Łukasz zdobył po uderzeniu piłki głową.

 

Druga połowa nie różniła się zbytnio od pierwszej części gry. No, może jednym – zaczęło mocniej padać. Po czwartej już bramce Łukasza Polaka w 55’ minucie, kontaktowego gola zdobyli dziesięć minut później gospodarze, skutecznie poprawiając uderzenie gracza Czarnych, którego strzał zatrzymał się na słupku bramki strzeżonej tym razem przez Mateusza Rosoła. Tarnogórzanie nieco uspokoili tempo gry na początku drugiej połowy, jednak stracona bramka rozwścieczyła ich na tyle mocno, że zaczęli strzelać kolejne. I tak czwartego gola zapisał na swoje konto Polak, a następne cztery bramki zdobywali na zmianę Bartosz Polis oraz Piotr Makowski, który na boisku pojawił się w drugiej połowie meczu. Okazji strzeleckich tarnogórzanie mieli co nie miara, jednak najbliżej wpisania się na listę strzelców był Adrian Sikora, którego soczysty strzał odbił się od poprzeczki.

 

Grający nieco w rezerwowym składzie Gwarek bez problemu pokonał występującego dwie klasy rozgrywkowe niżej rywala i zameldował się w finale rozgrywek. Tam tarnogórzanie zmierzą się z Ruchem Radzionków, który w wyniku wycofania się bytomskich Szombierek awansował do finału bez potrzeby rozgrywania meczu. Finał wstępnie zaplanowany został na kwiecień 2017 roku.

 

DKS CZARNI KOZŁOWA GÓRA – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 1:9 (0:4)

bramki:

0:1 – Polis 15 min.

0:2 – Polak 22 min.

0:3 – Polak 27 min.

0:4 – Polak 33 min.

0:5 – Polak 55 min.

1:5 – Przerwa 65 min.

1:6 – Makowski 75 min.

1:7 – Polis 85 min.

1:8 – Polis 86 min.

1:9 – Makowski 88 min.

 

Sędziował: Jacek Klica (Bytom)

Widzów: 50

 

 

CZARNI: Zając – Skutnik, Grabiński, Róża, Guldziński – Przerwa, Zalek, Rak (46’ Fritsch), Sprot (55’ Kowalik), Kudera – Przewieźlik. Trener: Adrian SZASTOK

GWAREK: Rosół – Śliwa (46’ Curyło), Korzeniowski, Mrozek, Górka –  Rosiński (46’ Timochina), Polak (75’ Dzido), Pstuś, Sikora, Hewlik (60’ Makowski) – Polis. Trener: Krzysztof GÓRECKO

Print Friendly

Dodaj komentarz