Nie da się ukryć, że ostatnimi czasy jedną z najjaśniejszych postaci w naszym zespole jest Rafał Kuliński. Będący od lata w drużynie Gwarka Tarnowskie Góry 21-latek jest jedną z czołowych postaci lidera pierwszej grupy IV ligi śląskiej. Ostatnie zwycięstwa na własnym stadionie to w dużej mierze zasługa właśnie Kulińskiego. Najpierw w meczu z Przemszą gol w doliczonym czasie gry na wagę trzech punktów, a w sobotę dwie piękne bramki w wygranym meczu z Wartą. Sam zawodnik z dużym spokojem podchodzi do końcówki rundy jesiennej.

 

Rozmawia: Mateusz Skutnik

 

Emocje po zwycięstwie nad Wartą już nieco opadły. Po bramce Bartka Polisa oraz Twoich dwóch trafieniach pokonaliście rywala 3:0. Jak w skrócie opisałbyś ten mecz?

Mecz był ciężki. Przyjechał do nas lider z Zawiercia, który od dłuższego czasu okupował pierwsze miejsce w tabeli. Trener jednak od początku mówił nam w szatni, że jeśli zagramy swoje, to wygramy. Tak też właśnie się stało.

 

Warto raz jeszcze przypomnieć, że Twoje dwie bramki przeciwko Warcie były wyjątkowej urody.

Cieszę się bardzo. Koledzy powiedzieli mi, że ta moja pierwsza bramka (na 2:0 – przyp. red.) to poniekąd bramka z rodzaju „strzałów życia”. Uderzyłem w stronę bramki i wyszedł bardzo ładny gol. Co do mojej drugiego gola, to przy rzucie rożnym chłopacy weszli do bramki, miałem zagrywać piłkę na środek pola karnego. Spróbowałem jednak innego rozwiązania. Piłka weszła „za kołnierz” bramkarzowi i mogliśmy się cieszyć z trzeciego gola w meczu.

 

Warta Zawiercie mimo wszystko pokazała się z dobrej strony. Jest to bardzo niewygodny rywal i jego miejsce w ligowej tabeli wcale nie jest przypadkiem. Sam przebieg meczu wyglądał jednak, jakbyście mieli swojego przeciwnika rozpracowanego.

Trener uczulał nas w tygodniu meczowym, że rywal ma bardzo dobrych piłkarzy na skrzydłach. Jednym z wielu dobrych zawodników w zespole rywala jest Michał Mąka, który strzelił dwie bramki w meczu z Ruchem Radzionków. Mają także dobrą, szczelną obronę. Są tam zawodnicy, którzy często biorą udział w akcjach ofensywnych. Potrafią jednym długim zagraniem przedostać się pod bramkę rywala. Szybkim pressingiem jednak udało się ich powstrzymać, przez co wygraliśmy ważny mecz.

 

Gwarek zatem zasłużenie pokonał Wartę?

Myślę, że tak.

 

Gwarek będzie mistrzem jesieni?

Oczywiście!

Print Friendly

Dodaj komentarz