Zwycięska seria tarnogórzan trwa. Tym razem ofiarą Gwarka Tarnowskie Góry padła druga drużyna GKS-u Katowice. W meczu 27. kolejki rozgrywek pierwszej grupy IV ligi śląskiej tarnogórzanie rozbili rywali aż 6:0 (2:0). Do bramki katowiczan trafiali odpowiednio Sławomir Pach, Tadeusz Urbainczyk, Adrian Sikora, Rafał Wawrzyńczok oraz dwukrotnie Karol Pstuś. Dla tarnogórzan było to siódme zwycięskie spotkanie w lidze z rzędu. Po sobotnim spotkaniu przewaga Gwarka nad drugim zespołem w tabeli wzrosła już do czternastu punktów.

 

Zdjęcia z meczu Gwarek – GKS II Katowice (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Po rezerwach GKS-u Tychy, Piasta Gliwice oraz Ruchu Chorzów, tym razem druga drużyna GKS-u Katowice pojawiła się w trakcie rundy wiosennej na stadionie w Tarnowskich Górach. Drużyna gości miała przed meczem dwa wyjścia. Albo wykorzystają słabszy dzień tarnogórzan i silną wolą walki zdołają wytargać punkt jak tyszanie w pierwszym meczu ligowej wiosny, albo trafią na zły dzień gospodarzy i ze stadionu lidera wyjadą z bagażem straconych bramek jak rezerwy Piasta czy Ruchu. Już od praktycznie od pierwszej minuty wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że sprawdzić się może tylko ten drugi scenariusz…

 

Jednak o ile już w drugiej minucie uderzenie gości autorstwa Krzysztofa Wołkowicza przeleciało obok słupka bramki Gwarka, tak odpowiedź tarnogórzan minutę później była piorunująca. Prawą stroną boiska pognał z piłką Dawid Jarka i widzący wbiegającego w pole karne Sławomira Pacha zdecydował się na dośrodkowanie do kapitana Gwarka. Podanie okazało się bardzo celne, gdyż trafiło one wprost na nogę Pacha, który ładnie złożył się do strzału i już w 3′ minucie zawodnicy Gwarka po raz pierwszy umieścili piłkę w siatce rywali. Po 20′ minutach było już 2:0 dla gospodarzy. Piłkę z autu na wysokości linii środkowej boiska wyrzucił Remigiusz Curyło. Adresatem podania okazał się Tadeusz Urbainczyk, który ok. 30 metrów przed bramką GKS-u zdecydował się na samotny rajd w stronę bramki. Napastnik Gwarka nic nie robił sobie z tego, że przez całą akcję jak cień podążał za nim obrońca katowiczan Wojciech Jaromin, który ile sił próbował odebrać piłkę naszemu zawodnikowi. Będący już przed polem karnym Urbainczyk zdecydował się na strzał w światło bramki, a piłka odbiła się jeszcze od obrońcy gości Szymona Kraczyńskiego i myląc bramkarza gości Kamila Zemanka trafiła do siatki. Po drugiej bramce gospodarzy gra nieco się wyrównała, a do końca pierwszej połowy więcej bramek już nie padło.

 

Początek drugiej połowy był taki jak końcówka pierwszej części gry. Czas na wzajemne wyczekiwanie postanowili przerwać tarnogórzanie, którzy dziesięć minut po wznowieniu gry zdobyli trzecią bramkę. Szybka akcja liderów ligi zaczęła się od podania Adriana Sikory do Remigiusza Curyło. Ofensywny obrońca Gwarka wbiega prawą stroną w pole karne rywala i decyduje się na podanie w światło bramki. Piłkę przepuszcza jeszcze piętką Dawid Jarka, a nadbiegający do futbolówki Adrian Sikora bez problemu umieszcza piłkę w siatce. Gwarek poszedł za ciosem i po niecałym kwadransie gry gospodarze mieli nad przeciwnikiem cztery bramki przewagi. Tym razem akcję zainicjował Karol Pstuś, który pojawił się nieco wcześniej na placu gry. Młodzieżowiec podał piłkę przed pole karne do Urbainczyka, który znakomicie sprawdził się jako rozgrywający i w tempo podał futbolówkę do biegającego z prawej strony w pole karne Rafała Wawrzyńczoka. Były zawodnik Rozwoju Katowice czy Przemszy Siewierz wyprzedził obrońcę gości i mocnym strzałem w górny róg bramki zdobył swojego pierwszego gola w barwach Gwarka. Drużyna gości opadła już później z sił, a taką okazję tarnogórzanie przepuścić nie mogli. Siedem minut przed końcem gospodarze ukąsili rywala po raz piąty. Strzał z pola karnego oddał Urbainczyk, a do „wyplutej” przez bramkarza GKS-u piłki jako pierwszy dobiegł Karol Pstuś zdobywając piątego gola dla Gwarka. W doliczonym czasie gry padło szóste trafienie dla tarnogórzan. Kolejną bardzo dobrą akcję z prawej strony wypracował Remigiusz Curyło. Podanie naszego obrońcy próbował przeciąć wprowadzony na boisko w 73′ minucie zawodnik gości Gabriel Nowak, jednak zrobił to tak nieporadnie, że piłka trafiła na lewą stronę pola karnego do wbiegającego na czyste pole Pstusia. Ofensywnemu zawodnikowi Gwarka nie pozostało nic innego jak z prezentu skorzystać i mocnym strzałem tuż przy słupku ustalić wynik meczu na 6:0 dla Gwarka.

 

Okazałe zwycięstwo nad GKS-em II Katowice było siódmym ligowym zwycięstwem Gwarka z rzędu. Biorąc pod uwagę liczbę strzelonych bramek w tych meczach można powiedzieć, że w tym momencie nie ma w naszej grupie drużyny, która mogłaby skutecznie rywalizować z tarnogórzanami o zwycięstwo w lidze. Skuteczny atak oraz szczelna defensywa to obecnie znak jakości Gwarka Tarnowskie Góry. Przed tarnogórzanami jednak jeszcze sporo pracy, aby zapewnić sobie zwycięstwo w swojej grupie. Gwarka czekają teraz mecze co trzy dni, a najbliższy mecz już w środę, kiedy to rywalem drużyny trenera Krzysztofa Górecko będzie Przemsza Siewierz.

 

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – GKS „GieKSa” II KATOWICE S.A. 6:0 (2:0)

bramki:

1:0 – Sławomir Pach 3 min.

2:0 – Tadeusz Urbainczyk 20 min.

3:0 – Adrian Sikora 56 min.

4:0 – Rafał Wawrzyńczok 70 min.

5:0 – Karol Pstuś 84 min.

6:0 – Karol Pstuś 89 min.

 

żółte kartki: Jaromin (GKS)

sędzia: Piotr Szypuła (KS Bielsko-Biała)

widzów: 300

 

GWAREK: Wiśniewski – Śliwa, Dzido, Szombierski, Curyło – Kuliński (83′ Hewlik), Wawrzyńczok, Sikora (59′ Stanik), Urbainczyk, Pach (68′ Pstuś), Urbainczyk – Jarka (59′ Makowski). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

GKS: Zemanek – Słota, Kraczyński (67′ Długosz), Nyl, Jaromin – Duda, Barczyk (73′ Nowak), Wołkowicz, Juraszczyk, Grosiak (66′ Taska) – Szołtys. Trener: Adrian NAPIERAŁA.

 

miasto_dofinansowanie

Print Friendly

Dodaj komentarz