Skoro mamy miesiąc maj i akurat trafiła się środa to pewne jest, że czekają nas kolejne emocje w IV lidze śląskiej. Zarówno w pierwszej jak i drugiej grupie śląskich rozgrywek, czas na nadrabianie ostatnich ligowych zaległości. O ile pierwsza odwołana kwietniowa kolejka nie mogła zostać rozegrana z powodu obficie padającego śniegu, tak druga z odwołanych kolejek w kwietniu nie mogła dojść do skutku z powodu częstych opadów deszczu, które nawiedziły Śląsk pod koniec kwietnia. Tym razem już nic nie powinno zagrozić zarówno Sarmacji jak i Gwarkowi rozegrać zaległego meczu ligowego. Szykuje się zatem następny szlagier kolejki z udziałem Gwarka.

 

Kwiecień drużyna Sarmacji zaczęła zgodnie z planem. Zwycięstwo 3:0 z rezerwami Piasta, a następnie przyznany walkower z powodu wycofania Nadwiślana w dalszym ciągu dawało realną szansę Sarmatom na dogonienie w ligowej tabeli drużyny z Tarnowskich Gór, która czuła na swoich plecach oddech rywali. Późniejsze porażki w Bytomiu z Szombierkami, a następnie z Ruchem Radzionków można było wkalkulować w trudną rundę rewanżową. Jednak nieoczekiwane porażki, szczególnie przed własną publicznością z takimi drużynami jak rezerwy Rakowa Częstochowa (1:2), Ruchu Chorzów (1:2) czy Przemszą Siewierz (0:1) spowodowały, iż jasne się stało, że na 100-lecie klubu z Będzina awansu do III ligi nie będzie. Dopiero po miesiącu przyszło wyjazdowe zwycięstwo nad rezerwami GKS-u Katowice (2:1), które nie dawało już wielkich szans na zwycięstwo w lidze. Obecnie Sarmacja zajmuje w ligowej tabeli dopiero piąte miejsce z dorobkiem 51 punktów i do prowadzącego Gwarka traci już siedemnaście oczek. Prowadzeni przez trenera Krzysztofa Kiełba piłkarze Sarmacji w dalszym ciągu jednak zostają najbardziej bramkostrzelną drużyną w pierwszej grupie IV ligi śląskiej. Gospodarze środowego meczu strzelili dotychczas aż 68 bramek, z czego najwięcej w swoim dorobku posiadają Michał Dyrda – 13 zdobytych goli oraz Remigiusz Malicki – 10 bramek. Słabsza postawa wiosną spowodowała, iż w tabeli meczów jako gospodarz, Sarmacja zajmuje dopiero siódme miejsce, przegrywając między innymi ostatnie trzy mecze u siebie. Trzeba jednak pamiętać, iż w historii meczów z Gwarkiem na IV-ligowym szczeblu, Sarmacja w roli gospodarza jeszcze z tarnogórzanami nie przegrała.

 

W zupełnie innych nastrojach do Będzina przyjeżdżają goście. Pechową porażkę z Ruchem Radzionków zawodnicy Gwarka odpracowali sobie w sobotę, wygrywając jako dopiero druga drużyna w sezonie na obiekcie Warty Zawiercie. Drużyna z Tarnowskich Gór, choć bliska końcowego triumfu w lidze, nie jest jeszcze matematycznie tego tytułu pewna. Ewentualne zwycięstwo w środowym meczu powinno bardzo tarnogórzan do tego tytułu przybliżyć. Trzeba jednak pamiętać, iż obiekt Sarmacji jest jednym z niewielu w lidze, na których w historii IV-ligowych spotkań tarnogórzanom wygrać się do tej pory nie udało. Jest to więc powód do dodatkowej mobilizacji. Drużyna Gwarka w maju miesza zwycięstwa z porażkami. Zmęczenie oraz granie co trzy dni robi jednak różnicę. I tak w maju można zaobserwować w naszej drużynie pewną analogię. Jeśli drużyna Gwarka gra w soboty – to wygrywa. Jeśli natomiast Gwarkowi przychodzi grać w środy – mecze kończą się wtedy porażkami. Tak było w dwóch dotychczasowych starciach właśnie w środku tygodnia. Jeśli wierzyć przysłowiu, że „do trzech razy sztuka”, to przy dużym zaangażowaniu jest szansa na dobry wynik. W drużynie gości zabraknie Adma Dzido, który w sobotnim meczu musiał opuścić plac gry z powodu nadmiaru żółtych kartek. W zespole lidera zabraknie także najprawdopodobniej najlepszego strzelca Gwarka (11 bramek) – Dawida Jarki, którego trafienie z jesiennej potyczki z Sarmacją pozwoliło tarnogórzanom zainkasować trzy punkty. Po zwycięstwie Gwarek awansował wtedy na trzecie miejsce w tabeli, a do liderującej Warty Zawiercie tracił wtedy trzy punkty. Teraz sytuacja w tabeli jak wiemy znacznie różni się od tej z końcówki września 2016 roku.

 

Dla Gwarka będzie to czwarta wizyta na obiekcie Sarmacji Będzin w historii IV-ligowych potyczek. Dotychczas tarnogórzanie jak wspominaliśmy wcześniej jeszcze w Będzinie nie wygrali, a pozostałe wyniki prezentują się następująco:

15.08.2012r. IV liga sezon 2012/2013, Gwarek – Sarmacja 3:0 (2:0) bramki : Krzęciesa (k), Foszmańczyk, Kozieł

20.04.2013r. IV liga sezon 2012/2013, Sarmacja – Gwarek 2:1 (0:1) bramka : Krzęciesa (k)

09.11.2013r. IV liga sezon 2013/2014, Sarmacja – Gwarek 2:0 (2:0)

14.06.2014r. IV liga sezon 2013/2014, Gwarek – Sarmacja 0:0

27.08.2014r. IV liga sezon 2014/2015, Sarmacja – Gwarek 3:0 (0:0)

11.04.2015r. IV liga sezon 2014/2015, Gwarek – Sarmacja 1:1 (1:0) bramka: Opeldus

07.11.2015r. IV liga sezon 2015/2016, Gwarek – Sarmacja 2:1 (0:1) bramki: Pach x2

04.06.2016r. IV liga sezon 2015/2016, Sarmacja – Gwarek 1:1 (0:1) bramka: Polis

24.09.2016r. IV liga sezon 2016/2017, Gwarek – Sarmacja 1:0 (0:0) bramka: Jarka

 

Arbitrem głównym sobotniego spotkania Sarmacja Będzin – Gwarek Tarnowskie Góry będzie pan Krzysztof Palej (Knurów). Co ciekawe, ten sam arbiter był rozjemcą jesiennej potyczki pomiędzy obydwoma zespołami. Początek hitowego meczu zaległej 26. kolejki rozgrywek pierwszej grupy IV ligi śląskiej pomiędzy Sarmacją, a Gwarkiem w środę 24 maja o godzinie 18:00 na stadionie przy ul. Sportowej w Będzinie.

Print Friendly

Dodaj komentarz