Czwarta kolejka ligowa przyniosła tak długo oczekiwane, bo pierwsze zwycięstwo Gwarka w III lidze. W sobotnie popołudnie tarnogórzanie pokonali na swoim boisku drużynę Piasta Żmigród 2:0 (2:0) po bramkach Bartłomieja Cymerysa oraz Adriana Sikory. Obydwie bramki padły w pierwszej połowie spotkania. Piłkarskie szczęście pomogło dzisiaj Gwarkowi, bowiem to goście stworzyli sobie zdecydowanie więcej sytuacji pod bramką przeciwnika.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: (dzięki uprzejmości Śląskie.TV): TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Po pechowych wynikach w poprzednich kolejkach, sobotni mecz z Piastem Żmigród był dla Gwarka niezmiernie ważny. Tarnogórzanie z dwoma zaledwie zgromadzonymi punktami na koncie oczekiwali upragnionego zwycięstwa w III lidze. Goście, którzy do tej pory zaliczyli zwycięstwo oraz dwie porażki liczyli na to, że z Tarnowskich Gór uda im się wyjechać z jakimkolwiek punktem.

 

Mecz pokazał, że tarnogórzan czekała ciężka przeprawa przez całe 90 minut. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili goście w 13′ minucie, jednak nad poprzeczką uderzył Stachowiak. Trzy minuty później na prowadzenie wyszli gospodarze, a będący tuż przy słupku po stałym fragmencie gry Bartłomiej Cymerys dopełnił tylko formalności po dośrodkowaniu Grzegorza Fonfary. Po pół godzinie gry olbrzymią szansę na wyrównanie otrzymał Piast. Ponownie uderzył z linii pola karnego Stachowiak, a tym razem na przeszkodzie w zdobyciu bramki stanął gościom Cymerys, który wybił piłkę z linii bramkowej. W odpowiedzi szansę na podwyższenie wyniki zmarnował Fonfara, który w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem gości uderzył na siłę, wprost w interweniującego golkipera Piasta. Parę minut później w podobnej sytuacji po stronie Piasta stanął Celuch, jednak jego uderzenie wybronił jeden z bohaterów meczu – Andrzej Wiśniewski. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry pierwszej połowy drugiego gola zdobyli gospodarze. Szybki wyrzut piłki z autu do Sławomira Pacha, ten wystawia piłkę Adrianowi Sikorze, a skrzydłowy Gwarka znajdujący się w polu karnym rywala uderza bez namysłu z „pierwszej piłki”, posyłając piłkę w długi róg bramki Szczerbala

 

Druga połowa toczyła się pod dyktando gości, którzy zaraz po wznowieniu gry ruszyli do odrabiania strat. Gra toczyła się głównie na połowie gospodarzy, ponieważ wyraźnie cofnięci do obrony korzystnego wyniku tarnogórzanie nie potrafili przenieść się pod bramkę rywala. W ich grze panowała nerwowość oraz niedokładność. Piast raz po raz stwarzał sobie groźne sytuacje bramkowe, jednak żadna z nich nie była na tyle klarowna, by móc zdobyć gola kontaktowego. W innych przypadkach na straży bramki Gwarka stał niezawodny Wiśniewski, który swoimi pewnymi interwencjami naprawiał błędy kolegów. Ostatecznie mimo prób gości nie udało im się zdobyć kontaktowego gola. Trzeba otwarcie powiedzieć, że goście ze Żmigrodu zagrali naprawdę dobre zawody. Zabrakło im jednak piłkarskiego szczęścia, które w sobotnie popołudnie było po stronie gospodarzy. Gwarek po pechowych wynikach w pozostałych meczach ligowych wreszcie zgarnął pełną pulę.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – MKS PIAST ŻMIGRÓD 2:0 (2:0)

bramki:

1:0 – Bartłomiej Cymerys 15 min.

2:0 – Adrian Sikora 45 min.

 

żółte kartki: Bobryk, Dyląg, Konieczny (Gwarek) oraz Juchacz (Piast)

sędzia: Krystian Stenzinger (Lubuski ZPN)

widzów: 300

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cymerys, Curyło (63′ Śliwa) – Fonfara, Bobryk (54′ Sołdecki), Sikora (63′ Górka), Pączko, Pach – Jarka (77′ Konieczny). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

PIAST: Szczerbal – Juchacz, Moryson, Dos Santos, Pilarski (76′ Sołtyński), Kępczyński (56′ Majbroda), Bzdęga, Stachowiak (56′ Bobkiewicz), Korytek, Koźlik (66′ Trzepacz), Celuch. Trener: Grzegorz PODSTAWEK.

miasto_dofinansowanie

Print Friendly

Dodaj komentarz