W zaległym meczu 18. kolejki trzeciej grupy III ligi Gwarek Tarnowskie Góry zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Pniówkiem Pawłowice Śląskie. Obydwie drużyny stworzyły mało sytuacji bramkowych. W meczu dominowała walka w środku boiska, która nie pozwoliła żadnej z drużyn utworzyć skutecznych i składnych akcji bramkowych. Dla tarnogórzan był to ostatni mecz z serii spotkań wyjazdowych. Nasza drużyna zdobyła w nich pięć punktów, ani doznając żadnej porażki.

 

Galeria zdjęć z meczu: TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

W środę na boisku w Pawłowicach Śląskich spotkały się drużyny, które miały zainaugurować rundę wiosenną w sezonie 2017/2018. Kapryśna pogoda uniemożliwiła jednak przeprowadzenie meczu na boisku Pniówka i do meczu wróciliśmy właśnie w ubiegłą środę. Dla gospodarzy był to trzeci mecz wiosny, dla gości również. Z tą jedną różnicą, że podopieczni trenera Jana Wosia poprzednie dwa mecze przegrali. Zawodnicy Gwarka prowadzeni przez trenera Krzysztofa Górecko mieli z sobą dotychczas dwa mecze wyjazdowe, w których wrócili z wygraną oraz remisem.

 

Niewątpliwie mecz z większym ciężarem gatunkowym przyświecał gospodarzom, którzy z dorobkiem 22 zdobytych punktów znajdowali się bezpośrednio nad strefą spadkową. Do Pawłowic Śląskich przyjechał beniaminek rozgrywek, który w przypadku zwycięstwa znacznie przybliżyłby się do prowadzącej trójki zespołów (Stal Brzeg, Skra Częstochowa, KS Polkowice), które przed zaległym meczem Gwarka mieli na swoim koncie po 39 punktów. Mecz rozpoczęło niecelne uderzenie Adama Krakowskiego z 3′ minuty gry. Pierwsze emocje z udziałem Gwarka pojawiły się w 10′ minucie meczu. Mateusz Śliwa zagrał piłkę do znajdującego się przed polem karnym Dawida Jarka. Nasz napastnik ładnie opanował piłkę i wbiegł z nią w pole karne gospodarzy, po czym oddał strzał, po którym piłka nieznacznie przeleciała obok słupka bramki Pniówka. Kwadrans później szansę dla gospodarzy miał Mateusz Habor. Napastnik Pniówka oddał jednak strzał, po którym piłka przeleciała obok słupka bramki Gwarka. Chwilę później w polu karnym gospodarzy mieliśmy małą kontrowersję. Przy przyjęciu piłki upadł wydaje się pociągany za koszulkę przez rywala Dawid Jarka, lecz sędzia zawodów puścił grę dalej. Na akcję Gwarka odpowiedział niecelnym strzałem z dystansu Mateusz Szatkowski. Pod koniec pierwszej połowy celnie głową po dośrodkowaniu uderzał Arkadiusz Przybyła, jednak z jego strzałem poradził sobie bez problemów Mateusz Rosół.

 

W drugiej połowie tak samo jak w pierwszej części gry obie drużyny stworzyły sobie niezbyt wiele okazji strzeleckich. Po upływie godziny pierwszą groźną akcję stworzyli sobie gospodarze. Niezwykle doświadczony Sławomir Szary przejął piłkę po niecelnym zagraniu Sławomira Jaworskiego i pognał pod pole karne naszej drużyny. Będąc już przy linii posłał podanie po ziemi w stronę Mateusza Szatkowskiego. Napastnika Pniówka ubiegli jednak nasi obrońcy i jedyne co zostało z tej akcji gospodarzom to rzut rożny. Nasi odpowiedzieli dziesięć minut później. Akcja lewą stroną boiska zainicjowana przez Sebastiana Pączko kończy się podaniem piłki do Dawida Jarki. Nasz najlepszy snajper znajdujący się na linii pola karnego zdecydował się na silny strzał, jednak piłka odbita od nóg obrońców padała łupem bramkarza Pniówka Grzegorza Kleemanna. Później szczęścia spróbowali gospodarze. Z rzutu wolnego bezpośrednio na bramkę Gwarka uderzał Adam Krakowski, lecz piłka po jego strzale minęła słupek. Parę minut później rzut wolny wykonywali goście. Sławomir Pach również zdecydował się na strzał, ale i jego uderzenie wyłapał bez problemu Kleemann. W 79′ minucie meczu groźną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Pniówek. Piłkę zagranę z prawej części boiska głową zgarnął wbiegający w pole karne Jacek Wuwer, ale piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od naszych obrońców i wypadła za bramkę Gwarka. Tarnogórzanie decydujący cios mogli zadać na dwie minuty przed regulaminowym końcem meczu. Rzut rożny wykonywał Grzegorz Fonfara, a zagrana przez jego piłka wpadła na głowę Bartłomieja Cymerysa. Futbolówka po uderzeniu naszego stopera minęła nieznacznie słupek bramki gospodarzy.

 

Ostatecznie żadna z drużyn nie przeprowadziła akcji na wagę trzech punktów i w zaległym meczu w Pawłowicach Śląskich Pniówek podzielił się punktami z Gwarkiem. W drużynie z Gwarka mogliśmy zobaczyć na ławce rezerwowych Grzegorza Homela, który został włączony do kadry tarnogórskiego III-ligowca. Doświadczony bramkarz, który z Gwarkiem zanotował awanse do Ligi Okręgowej, a także IV ligi do kadry Gwarka wskoczył do końca rundy wiosennej. Pierwszym bramkarzem w środowym meczu był Mateusz Rosół, a to wskutek czerwonej kartki Andrzeja Wiśniewskiego, którą nasz zawodnik otrzymał po meczu w Żmigrodzie. W sobotę nasza drużyna zagra pierwszy mecz w rundzie wiosennej na swoim obiekcie. Rywalem będzie druga drużyna Zagłębia Lubin.

 

GKS PNIÓWEK ’74 PAWŁOWICE ŚLĄSKIE – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:0

 

żółte kartki: Wuwer, Adamek, Szary (Pniówek) oraz Jarka (Gwarek)

sędzia: Damian Sylwestrzak (KS Wrocław)

widzów: 150

 

PNIÓWEK: Kleemann – Adamek, Nowara, Przybyła, Szary – Morcinek (84′ Pieczka), Wuwer, Ciuberek (78′ Szczyrba), Krakowski – Habor (62′ Gaszka), Szatkowski (90′ Herasymov). Trener: JAN WOŚ.

 

GWAREK: Rosół – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Cholerzyński (77′ Sikora), Fonfara, Jaworski (60′ Konieczny), Pach, Pączko – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

miasto_dofinansowanie

Print Friendly

Dodaj komentarz