Zespół Gwarka Tarnowskie Góry udanie zainaugurował wiosenne zmagania na własnym stadionie. W meczu 22. kolejki trzeciej grupy III ligi tarnogórzanie pokonali drugi zespół Zagłębia Lubin 2:1 (0:0). Pierwsza połowa, która zakończyła się bezbramkowym remisem zwiastowała, że w drugiej części gry gole nadejdą. Jako pierwszy na liście strzelców wpisał się Sławomir Pach, który pewnie pokonał bramkarza rywali z rzutu karnego. Wynik podwyższył strzałem z bliskiej odległości Sebastian Pączko. Kontaktowego gola dla gości zdobył w doliczonym czasie gry Olaf Nowak.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

W słoneczne, sobotnie popołudnie stadion Gwarka jako ostatnich ze stadionów drużyn wchodzących w skład trzeciej grupy III ligi przywitał oficjalnie zmagania w rundzie wiosennej. Do Tarnowskich Gór zawitała druga drużyna Zagłębia Lubin, która wiosną nie znalazła jeszcze pogromcy. Miedziowi rozegrali w marcu trzy mecze i wszystkie rozstrzygnęli na swoją korzyść. Szykował nam się mecz przez duże M.

 

Pierwsi na bramkę rywala zaatakowali gospodarze. Paweł Juraszczyk w 10′ minucie przechwycił piłkę przy linii środkowej i pobiegł z piłką pod pole karne Zagłębia. Tam dośrodkował do Dawida Jarki, a strzał naszego napastnika po plecach zawodnika gości przeleciał nad bramką przyjezdnych. W odpowiedzi na bramkę Gwarka z rzutu wolnego uderzał znany z Ekstraklasowych boisk Rafał Pietrzak, który z Mateuszem Matrasem oraz powracającym po kontuzji czechem Martinem Nesporem przyjechali z drużyną rezerw po punkty do Tarnowskich Gór. Kolejne dwadzieścia minut to popis gry Sebastiana Pączko, który był w tym okresie bardzo aktywny pod bramką rywali. Były zawodnik Sokoła Ostróda bardzo często nękał swoimi strzałami bramkarza Zagłębia. Co ciekawe, wszystkie strzały naszego pomocnika były oddawany za linią pola karnego. Goście odpowiedzieli strzałem z bliskiej odległości Marcina Gołębiowskiego. Na posterunku był jednak zastępujący Andrzeja Wiśniewskiego w bramce Gwarka Mateusz Rosół. Ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się przed gwizdkiem arbitra umieścić piłki w bramce rywala. Pierwsza połowa stała jednak na wysokim poziomie, więc pewne było, że druga część gry musi przynieść bramki.

 

Również i w drugiej połowie jako pierwsi bramkę przeciwnika zaatakowali tarnogórzanie. W 51′ minucie meczu lewą stroną boiska pognał Sebastian Pączko. Niezmordowany pomocnik Gwarka podał piłkę na jedenasty metr do Grzegorza Fonfary, a pomocnik Gwarka posłał silne uderzenie po ziemi, z którym z trudem poradził sobie bramkarz Zagłębia Szymon Czajor. Po kwadransie gry piłkę dośrodkowaną z rzutu wolnego przez Grzegorza Fonfarę jako pierwszy przyjmuje Dawid Jarka, jednak obrońca gości Maciej Spychała chcąc wybić piłkę fauluje naszego napastnika w polu karny, a sędzia zawodów wskazał na rzut karny. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Sławomir Pach i kapitan Gwarka strzelając swojego trzeciego gola w sezonie wyprowadził Gwarka na prowadzenie. Siedem minut później było już 2:0 dla gospodarzy. Piłka po rzucie rożnym trafiła pod nogi Mateusza Śliwy, a ten dośrodkował piłkę raz jeszcze w pole karne. Do piłki jako pierwszy wyskoczył Adam Dzido i skierował ją do znajdującego się pod bramką rywali Sebastiana Pączko, a ten z bliskiej odległości skierował ją do bramki. Pomocnik Gwarka można powiedzieć jak najbardziej na tego gola zasłużył. Gospodarze dominowali na boisku do ostatnich minut meczu. Nie zapobiegli jednak momentu dekoncentracji, bowiem w końcówce spotkania inicjatywę przejęli goście. Efektem tego była bramka w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. Piłkę w polu karnym przejął Olaf Nowak, poradził sobie z dwójką zawodników Gwarka i sprytnym uderzeniem zdobył jak się później okazało honorowego gola dla Zagłębia. 

 

Na przestrzeni całego meczu wygrała drużyna lepsza. To gospodarze mieli więcej okazji strzeleckich, z których wykorzystali jednak tylko dwie, dzięki czemu po raz drugi w sezonie pokonali rezerwy Zagłębia Lubin w stosunku 2:1. Drużyna Zagłębia po serii zwycięskich meczów z Tarnowskich Gór wyjeżdża bez punktów. Tarnogórzanie po dwóch bezbramkowych remisach zdobywają kolejne trzy punkty. Dzięki sprzyjającym wynikom z innych boisk, nasza drużyna zbliżyła się do pierwszej trójki w tabeli. Następny mecz ligowy Gwarek rozegra na wyjeździe ze Ślęzą Wrocław. Wcześniej, bo już w środę tarnogórzan czeka mecz finałowy w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Bytom. Rywalem tarnogórzan będzie występujący w katowickiej „Zina” Lidze Okręgowej – Orzeł Miedary.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – KGHM ZAGŁEBIE II LUBIN 2:1 (0:0)

bramki:

1:0 – Sławomir Pach 61 min. (karny)

2:0 – Sebastian Pączko 68 min.

2:1 – Olaf Nowak 90+1 min.

 

żółte kartki: Dzido, Konieczny (Gwarek) oraz Spychała (Zagłębie)

sędzia: Paweł Dziopak (KS Tychy)

widzów: 450

 

GWAREK: Rosół – Curyło (74′ Górka), Dzido, Cholerzyński, Śliwa – Fonfara, Konieczny, Juraszczyk (58′ Dyląg), Pach (62′ Timochina), Pączko (86′ Stanik) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

ZAGŁĘBIE: Czajor – Szota, Bieliński, Spychała, Pietrzak (78′ Witsanko) – Andrzejczak, Matras, Slisz (68′ Sobków), Pakulski (86′ Dudziak) – Gołębiowski, Nespor (61′ Nowak). Trener: Piotr JACEK.

 

miasto_dofinansowanie

Print Friendly

Dodaj komentarz