Gwarek Tarnowskie Góry pokonał w finałowym meczu rozgrywek o Puchar Polski Podokręgu Bytom Orzeł Miedary 3:1 (1:1), zwyciężając dzięki temu w rozgrywkach. Na trudnym boisku w Miedarach pierwsi gola zdobyli gospodarze, konkretnie Mateusz Bujak. Odpowiedź ze strony Gwarka padła pod koniec pierwszej połowy, a gola wyrównującego zdobył Bartłomiej Cymerys. Druga połowa meczu to już dominacja Gwarka, a bramki Oskara Stanika oraz Sławomira Jawroskiego dopełniły formalności. Tarnogórski klub potwierdził swoją dominację wśród zespołów wchodzących w skład Podokręgu Bytom. Puchar po prawie ośmiu latach wraca do Tarnowskich Gór!

 

Galeria zdjęć z meczu: TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Tydzień temu nasza drużyna odrabiała ligowe zaległości w Pawłowicach Śląskich, a tym razem, grając drugą środę z rzędu Gwarek mierzył się w Miedarach w finałowym meczu Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Bytom. Stawką meczu oprócz trofeum był awans do rozgrywek na etapie województwa Śląskiego. Tarnogórzanie do Miedar pojechali bez swoich czterech podstawowych zawodników. Wolny dzień otrzymali Sławomir Pach, Grzegorz Fonfara oraz Dawid Jarka, natomiast Andrzej Wiśniewski czeka na orzeczenie Wydziału Gier Lubuskiego Związku Piłki Nożnej odnośnie długości przymusowej pauzy. Swoje problemy miał także trener gości Adam Krzęciesa, który w wyniku kontuzji w swoim zespole nie mógł liczyć na występ wszystkich swoich podstawowych zawodników.

 

Jak na finał przystało, obecni na meczu byli przedstawiciele Podokręgu Bytom, a organizatorzy meczu zdecydowali się na upiększenie tego meczu, wprowadzając w rolę dziecięcej eskorty, która wyprowadzała obydwie drużyny na boisko młodych zawodników z drużyn dziecięcych Orła Miedary. Na trudnym do gry boisku w Miedarach ciężko było obydwóm zespołom stworzyć piękne widowisko. Mecz rozkręcał się bardzo wolno, a zarówno jedna ja i druga drużyna wyczekiwała na to, co zrobi rywal jako pierwszy. Lepsze wejście w mecz zanotował Gwarek. W drugiej minucie mocno, ale niecelnie na bramkę gospodarzy strzelał Adrian Sikora. Sześć minut później goście po stałym fragmencie gry zdobyli nawet gola, jednak autor trafienia Sławomir Jaworski znajdował się na pozycji spalonej i sędzia zawodów, pan Jakub Kołodziejczyk słusznie bramki nie uznał. Gospodarze zaatakowali po kwadransie gry, a celnym strzałem popisał się Piotr Konieczny, który pięć minut później zszedł z placu gry z kontuzją. Prawdziwe „wejście smoka” zanotował zmiennik Koniecznego – Mateusz Bujak. Pięć minut po wejściu na boisku wyskoczył on najwyżej do dośrodkowania z lewej strony boiska, a piłka po jego uderzeniu najpierw odbiła się od słupka, a następnie wpadła do bramki kompletnie myląc Mateusza Rosoła. Skazywani na pożarcie gospodarze objęli zatem prowadzenie. Tarnogórzanie odpowiedzieli pięć minut później, jednak uderzenie zza pola karnego Oskara Stanika poszybowało wysoko nad bramką Orła. Dopiero kod koniec pierwszej połowy Gwarek wrócił do gry. Remigiusz Curyło posłał dokładne podanie na głowę Sławomira Jaworskiego, a uderzenie napastnika Gwarka z trudem wybronił Marek Mośny, odbijając piłkę na rzut rożny. Nasza drużyna przyzwyczaiła już swoich kibiców, że stałe fragmenty gry dość często zamieniają na gole. Adrian Sikora dośrodkował piłkę wprost na głowę niepilnowanego Bartłomieja Cymerysa, a pełniący w tym dniu funkcję kapitana drużyny stoper Gwarka doprowadził do wyrównania. Tym akcentem sędzia Kołodziejczyk zakończy pierwszą część finału.

 

Drugą część meczu od mocnego uderzenia mógł zacząć Gwarek. Sześć minut po wznowieniu Patryk Timochina przelobował na prawej stronie pola karnego Marka Mośnego, posyłając piłkę w głąb pola karnego. Z pierwszej piłki próbował strzelać Mateusz Górka, jednak trafił prosto w stojącego w świetle bramki zawodnika z Miedar. Parę minut później zaatakowali gospodarze, a piłkę po strzale Dariusza Daszkiewicza wyłapał Mateusz Rosół. W 56′ minucie meczu kibicom przypomniał się były zawodnik Gwarka Maciej Polis. Boczny obrońca gospodarzy mocno uderzył futbolówkę zza linii pola karnego w samo okienko bramki przyjezdnych i tylko dobra interwencja Rosoła uchroniła Gwarka od straty drugiego gola. Po piłce zagranej z rzutu rożnego ponownie szczęścia próbował Dariusz Daszkiewicz, ale tym razem Rosoła odciążył Bartłomiej Cymerys, który wybił piłkę z linii bramkowej. Po czasie, w którym przewagę osiągnęli gospodarze obudził się Gwarek. Najpierw w 62′ minucie z rzutu wolnego w sam środek bramki uderzył Patryk Timochina, jednak pięć minut później bramkarz Orła był już bezradny. Na samotną szarżę prawą stroną boiska zdecydował się Sławomir Jaworski i po pokonaniu obrońców gospodarzy podał piłkę do znajdującego się na środku pola karnego Oskara Stanik. Młodzieżowiec Gwarka uderzył z pierwszej piłki odwrotnie do interweniującego Mośnego i tym samym III-ligowiec pierwszy raz w meczu objął prowadzenie. Siedem minut później było już po meczu. Piłkę mocno w pole karne zagrywał z autu Mateusz Górka. Do piłki niezdecydowanie wyruszył bramkarz Orła, co skrzętnie wykorzystał Sławomir Jaworski. Nasz napastnik czujnie obserwował ruchy bramkarza i w odpowiednim czasie wyskoczył do piłki, lobując tym samym swojego rywala i podwyższając wynik meczu na 3:1 dla Gwarka. Jaworski do asysty dołączył gola, a trzeba pamiętać, iż gol dla Gwarka numer jeden również pał po jego uderzeniu na bramkę rywala. Gospodarze walczyli jeszcze o bramkę kontaktową, jednak najpierw z uderzeniem Pawła Daszkiewicza poradził sobie Rosół, a po drugim strzale zawodnika Orła piłka poszybowała ponad bramką Gwarka.

 

Więcej bramek w meczu nie padło i Gwarek po ośmiu latach ponownie triumfował w Pucharze Polski na szczeblu Podokręgu Bytom. Puchar z rąk honorowego prezesa Podokręgu Bytom Juliana Rakoczego odebrał Bartłomiej Cymerys. Gratulacje dla naszej drużyny, która jeszcze w kwietniu pozna kolejnego rywala w rozgrywkach pucharowych, tym razem jednak na szczeblu województwa Śląskiego. Trzeba sobie jednak otwarcie powiedzieć, iż tarnogórzanie trafili na godnego przeciwnika, który w finałowym meczu niejednokrotnie próbował ukłuć wyżej notowanego rywala. Brawa dla zawodników Orła Miedary, którzy pokazali dziś olbrzymią wolę walki i niemałe umiejętności. 

 

LKS ORZEŁ MIEDARY – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 1:3 (1:0)

bramki:

1:0 – Mateusz Bujak 25 min.

1:1 – Bartłomiej Cymerys 44 min.

1:2 – Oskar Stanik 66 min.

1:3 – Sławomir Jaworski 73 min.

 

sędzia: Jakub Kołodziejczyk (KS Bytom)

widzów: 150

 

ORZEŁ: Mośny – Górniak, P. Daszkiewicz, Kaczmarek, Polis (69′ Wójcik) – Stępień, D. Daszkiewicz, Mróz (78′ Prymka), Ptasznik – Konieczny (20′ Bujak), Miszok. Trener: Adam KRZĘCIESA.

 

GWAREK: Rosół – Dyląg, Dzido (46′ Cholerzyński), Cymerys, Curyło – Timochina (71′ Juraszczyk), Konieczny, Sikora, Stanik, Górka – Jaworski. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

miasto_dofinansowanie

Dodaj komentarz