W meczu na szczycie 23. kolejki rozgrywek w trzeciej grupie III ligi, Gwarek Tarnowskie Góry pokonał na wyjeździe Ślęzę Wrocław 2:0 (1:0). Tarnogórzanie bardzo szybko, bo już w trzeciej minucie objęli prowadzenie za sprawą Sebastiana Pączko. W ostatniej minucie meczu po faulu na strzelcu pierwszej bramki rzut karny pewnie wykorzystał Grzegorz Fonfara. Nasza drużyna dzięki zwycięstwu kontynuuje serię meczów bez porażki w rundzie wiosennej. 

 

Galeria zdjęć z meczu: TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Mało kto by przypuszczał jeszcze przed startem choćby rundy wiosennej, że niedzielny mecz Gwarka we Wrocławiu będzie meczem o pozycję numer jeden po 23. serii gier. Aby tak się stało, tarnogórzanie musieli swój mecz wygrać i liczyć na dobre wieści z Legnicy, gdzie z rezerwą tamtejszej miedzi w ten sam dzień, tyle że dwie godziny później grał Klub Sportowy Polkowice. Ślęza do hitowego meczu w trzeciej grupie III ligi przystąpiła w najsilniejszej kadrze. Tarnogórzanie musieli sobie jeszcze radzić bez pokutującego za czerwoną kartkę ze Żmigrodu Andrzeja Wiśniewskiego. Rolę pierwszego bramkarza przejął w niedzielę ponownie Mateusz Rosół, natomiast na ławce rezerwowych można było zaobserwować kolejny już raz Grzegorza Homela, czyli sobotniego solenizanta. Grzegorz mimo swoich 48 lat w dalszym ciągu pokazuje młodszym od siebie zawodnikom, jak należy w profesjonalny sposób dbać o dobrą formę.

 

Mało kto również by przypuszczał, że już pierwsze minuty meczu ustawią całe spotkanie. Pierwsza groźniejsza akcja Gwarka przeszła lewą stroną boiska, a uderzenie Sebastiana Pączko odbił na rzut rożny obrońca gospodarzy, Dawid Molski. Grzegorz Fonfara dośrodkował piłkę na dłuższy słupek, a Dawid Jarka przedłużył ją do wbiegającego przed linią bramkową Sebastiana Pączko. Skrzydłowy Gwarka dostawił tylko nogę i od 3′ minuty tarnogórzanie prowadzili na obiekcie sportowym „Oławka” 1:0. Mimo zdobycia bramki goście nie przestali atakować. Dwie minuty później Pączko raz jeszcze próbował nawinąć obrońcę Ślęzy, jednak i tym razem piłka została odbita przez gracza drużyny przeciwnej. W 9′ minucie kąśliwie na bramkę Ślęzy piłkę dośrodkował Sławomir Pach, a futbolówkę ponad bramkę odpił bramkarz Ślęzy Damian Ziarko. Z rzutu rożnego autorstwa Grzegorza Fonfary nie skorzystał Paweł Juraszczyk, bowiem w dogodnej sytuacji uderzył niecelnie i piłka przeleciała obok bramki Ślęzy. Gospodarze pierwszy raz zaatakowali w 11′ minucie, kiedy to piłka po dośrodkowaniu Tobiasza Jarczaka trafiła pod nogi Kornela Traczyka, a pomocnik Ślęzy posłał ją obok słupka bramki Gwarka. Na kolejne szanse strzeleckie czekaliśmy do końca pierwszej połowy. Ze strony gospodarze próbował niecelnie z dystansu Hubert Muszyński, natomiast ze strony przyjezdnych zbyt lekko głową uderzał Dawid Jarka, a chwilę później sędzia zawodów zakończył pierwszą, udaną dla naszej drużyny połowę.

 

Przez całą pierwszą część meczu tarnogórzanie nie pozwolili na zbyt dużo gospodarzom. Dopiero w drugiej połowie wrocławianie zaczęli gonić wynik, przez co udało im się stworzyć parę ładnych akcji strzeleckich. Swoich szanse mieli Kamil Mańkowski, Adrian Repski oraz najskuteczniejszy strzelec Ślezy Maciej Firlej, jednak wszyscy oni uderzali albo niecelnie, albo zbyt lekko. Niemrawe ataki gospodarze mogli w 80′ minucie wykorzystać zawodnicy Gwarka. Piłkę na połowie Ślezy przejął Grzegorz Fonfara i bardzo ładnym podaniem wyszukał wbiegającego w pole karne Sebastiana Pączko. Nasz zawodnik przyjął piłkę, po czym zdecydował się na silny strzał. Gracze Ślęzy mogli liczyć na duże szczęście, bowiem piłka uderzona przez strzelca pierwszej dla Gwarka bramki uderzył o słupek. W ostatnich minutach meczu przysłowiową kropkę nad „i” postawił Gwarek. Tarnogórscy obrońcy wybili piłkę z własnej połowy boiska. Na połowie rywala ładnie powalczył o nią Sławomir Jaworski i podał do Sebastiana Pączko. Bardzo aktywny zawodnik Gwarka przyjął sobie piłkę i wbiegł z nią w pole karne, a tam wpada z niego z impetem zawodnik gospodarzy Hubert Muszyński, który był tym samym ostatnim obrońcą swojego zespołu. Ewidentny faul zawodnika gospodarzy kończy się dla niego czerwoną kartką, a także karą zespołową w postaci jedenastki dla Gwarka. W związku z tym, iż na plac gry nie było już Dawida Jarki ani Sławomira Pacha, do rzutu karnego podszedł inny z bohaterów meczu Grzegorz Fonfara i pewnym strzałem ustalił wynik meczu na 2:0 dla tarnogórzan.

 

Więcej bramek nie oglądaliśmy, więc tym samym tarnogórzanie odnieśli bardzo ważne zwycięstwo we Wrocławiu. Wygrana ta pozwoliła na chwilę skoczyć na fotel lidera ligi, bowiem czująca oddech Gwarka drużyna z Polkowic „rzutem na taśmę” zwyciężyła w Legnicy. Niedzielne zwycięstwo pokazało ogromny potencjał beniaminka III ligi. Naszą drużynę czeka teraz parę dni wolnych od meczów mistrzowskich. Do kolejnej walki o ligowe zwycięstwo nasi piłkarze wrócą w sobotę, kiedy to do Tarnowskich Gór przyjedzie walcząca o ligowe utrzymanie Unia Turza Śląska.

 

1 KS ŚLĘZA WROCŁAW – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:2 (0:1)

bramki:

0:1 – Sebastian Pączko 3 min.

0:2 – Grzegorz Fonfara 90 min. (karny)

 

żółta kartki: Repski (Ślęza)

czerwona kartka: Muszyński (Ślęza) 90′ – faul

sędzia: Bartosz Owsiany (KS Opole)

widzów: 100

 

ŚLĘZA: Ziarko – Mańkowski, Molski, Wdowiak, Łątka (63′ Matusik) – Muszyński, Niewiadomski (40′ Bohdanowicz), Repski (69′ Jakóbczyk), Traczyk (90′ Sakwa), Jarczak – Firlej. Trener: Grzegorz KOWALSKI.

 

GWAREK: Rosół – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Cholerzyński (83′ Konieczny), Fonfara, Juraszczyk (74′ Curyło), Pach (69′ Timochina), Pączko – Jarka (57′ Jaworski). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • izydor 15 / 04 / 2018 Odpowiedz

    brawo!!!!!!!!!

  • Kybol 15 / 04 / 2018 Odpowiedz

    Bardzo dobry wynik. Nieźle

Dodaj komentarz