To było fantastyczne spotkanie w wykonaniu naszej drużyny! Drużyna Gwarka pokazała dziś to, do czego przyzwyczaiła swoich kibiców od rundy wiosennej. Tarnogórzanie pokonali w wyjazdowym meczu 25. kolejki trzeciej grupy III ligi Stilon Gorzów Wielkopolski 3:0 (2:0), kontrolując przebieg gry już od pierwszych minut meczu. To właśnie w tym okresie za sprawą dwóch bramek Sebastiana Pączko tarnogórzanie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu. W drugiej połowie swoją strzelecką niemoc przełamał Dawid Jarka, stawiając w meczu przysłowiową kropkę nad „i”.

 

Zdjęcia z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

W sobotę Gwarek Tarnowskie Góry po raz drugi w sezonie odwiedził województwo lubuskie, gdzie w ramach 25. kolejki III ligi mierzył się w Gorzowie Wielkopolskim z tamtejszym Stilonem. W najdalszą podróż w sezonie 2017/2018 do autokaru, który wyruszył w piątkowe popołudnie wsiadło zaledwie szesnastu zawodników Gwarka. Kontuzje uniemożliwiły wystąpienie w kolejnym meczu ligowym Remigiuszowi Curyle, Oskarowi Stanikowi, Sławomirowi Jaworskiemu, Mateuszowi Górce oraz Kamilowi Wawocznemu. Także w drużynie gospodarzy w dniu meczu okazało się, iż nie będą w stanie przeciwstawić się Gwarkowi w swoim najsilniejszym wydaniu. Tak więc w spotkaniu z Gwarkiem gospodarze musieli sobie radzić bez Krystiana Paszkowskiego, Mateusza Ogrodowskiego, a także bez obcokrajowców: Moustaphy Ouedraogo, Redoine Auoucheta oraz Motoki Kakehiego.

 

Jako pierwszy do uderzenia ruszył Stilon, a konkretnie Bartosz Flis, który zdecydował się na strzał zza pola karnego, po którym jednak Andrzej Wiśniewski nie musiał interweniować. Marę minut później odpowiedzieli goście, ale zrobili to w najlepszy, możliwy sposób. W 8′ minucie meczu wyrzut z autu na wysokości pola karnego wykonywali gracze Gwarka. Piłkę do gry dalekim wyrzutem wprowadził Bartłomiej Cymerys, jej lot przedłużył głową Dawid Jarka, a adresatem był Sebastian Pączko, który ładnym uderzeniem z woleja już w pierwszych minutach meczu wyprowadził Gwarka na prowadzenie. Warto zaznaczyć, iż piłka murawy dotknęła dopiero za linią bramkową Stilonu. Tarnogórzanie poszli za ciosem i po kwadransie gry prowadzili już różnicą dwóch bramek. Grzegorz Fonfara, który parę minut później będzie musiał zejść z boiska z powodu kontuzji podał piłkę na lewą stronę boiska do niepilnowanego strzelca pierwszego gola dla Gwarka. Sebastian Pączko wykorzystując swój atut, jaki jest gra „jeden na jeden” z każdym metrem znajdował się bliżej pola karnego gospodarzy. Gdy znalazł się parę metrów przed bramką Stilonu zdecydował się na silny strzał z ostrego kąta. Piłka przeleciała nad interweniującym Krystianem Rudnickim, odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Mało kto spodziewał się takiego rozwoju sytuacji, jednak goście grali po zdobycia prowadzenia i w niczym nie przypominali drużyny, która jeszcze parę dni temu odpadła z rozgrywek o Puchar Polski. Gospodarze najlepszą sytuację w pierwszej połowie wypracowali sobie przed upływem 30′ minuty meczu. Bartosz Flis dośrodkował piłkę na długi słupek prosto na głowę Mateusza Bartolewskiego, ale piłka po jego uderzeniu minęła bramkę Gwarka. Goście grali bardzo konsekwentnie i jeszcze przed przerwą mogli pokusić się o trzeciego gola. Bardzo aktywni byli tego dnia m.in. Paweł Juraszczyk, Dawid Jarka, Sławomir Pach, Grzegorz Fonfara czy strzelec bramki Sebastian Pączko. Na przerwę obie drużyny schodziły przy stanie 2:0 dla Gwarka i był do rezultat jak najbardziej zasłużony.

 

Obie drużyny z powodu kontuzji wymieniły w pierwszej połowie po jednym zawodniku. Na drugą połowę trener gospodarzy Adam Gołubowski na plac gry posłał kolejną dwójkę zawodników. Wśród nich na boisku pojawił się m.in. Rafał Świtaj, który zarówno w pierwszym meczu w Tarnowskich Górach, tak i sobotnim był po stronie rywala bardzo widoczny. I to on w 48′ minucie jako pierwszy próbował zdobyć dla swojego zespołu bramkę kontaktową. Jego strzał sprzed pola karnego z łatwością obronił jednak Wiśniewski. Pięć minut później ten sam zawodnik miał już dużo lepszą sytuację. Uderzenie po ziemi z linii pola karnego kolejny raz padło łupem bramkarza Gwarka. Najlepszą ze swoich okazji miał jednak dwie minuty później, gdzie był najbliżej pokonania bramkarza Gwarka. Strzał gracz Stilonu oddał już z pola karnego, a uderzenie było o tyle trudne, że przed piąstkowaniem Wiśniewskiego piłka skozłowała jeszcze przed naszym bramkarzem, dodając trudności w obronie. Tarnogórzanie szybko jednak obudzili się z lekkiej przewagi gospodarzy i już w następnej akcji mogli, a raczej powinni zakończyć mecz. Dominik Konieczny posłał piłkę z własnej połowy na ok. 3o metr od bramki Stilonu. Tam łatwą stratę zaliczył Damian Pawłowski i Sebastian Pączko znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Rudnickim. Skrzydłowy Gwarka podał do wbiegającego przed bramkę Juraszczyka, ale formalność zawodnika Gwarka zniweczył skuteczną obroną w ostatniej chwili Michał Stańczyk. Od tego momentu tarnogórzanie ponownie zaczęli przeważać niemal w każdym aspekcie gry. Tarnogórzanie mając swoje kolejne sytuacje do podwyższenia prowadzenia rywala dobili ostatecznie w 74′ minucie meczu, a ku uciesze wszystkich związanych z Gwarkiem uczynił to… Dawid Jarka. Napastnik Gwarka przełamał się po długiej niemocy strzeleckiej, wykorzystując sytuację „sam na sam” z bramkarzem Stilonu. Ogromna zasługa w akcji bramkowej Sławomira Pacha, który w doskonały sposób obsłużył genialnym podaniem naszego napastnika. Szansę na trzeciego gola miał chyba najlepiej grający w sobotnie popołudnie spośród wszystkich zawodników na boisku – Sebastian Pączko. Jego uderzenie z bliskiej odległości intuicyjnie obronił jednak Rudnicki. Bramkarz gospodarzy nie dał się także zaskoczyć przy uderzeniu piłki przez Adama Dzido po stałym fragmencie gry. Mecz zakończyło niecelne uderzenie z dystansu kapitana gospodarzy – Krzysztofa Kaczmarczyka. Warto zaznaczyć, iż w 89′ minucie meczu na boisku za Dawida Jarkę pojawił się wychowanek tarnogórskiej Gwarka, 18-letni Mateusz Korzus, dla którego był to debiut w rozgrywkach ligowych na poziomie III ligi.

 

Tarnogórzanie w pełni zasłużenie wywożą z odległego Gorzowa Wielkopolskiego trzy punkty. Najdalszy wyjazd podczas kampanii sezonu 2017/2018 okazał się dla naszej drużyny przyjemny, przez co dobre humory dopisywały wszystkim podczas podróży do domu. Gwarek kontynuuje zwycięską passę meczów na wiosnę, a sobotnie porażki Piasta Żmigród i Klubu Sportowego Polkowice sprawiły, iż jedyną, niepokonaną drużyną podczas rundy wiosennej pozostaje już tylko zespół Gwarka. Porażka klubu z Polkowic sprawiła, iż dzięki zwycięstwu Gwarka, nasza drużyna ma już tyle samo punktów co lider, mając jednak jeszcze w zanadrzu mecz zaległy. Klub z Polkowic dzięki jesiennej wygranej w Tarnowskich Górach prowadzi w tabeli już tylko dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań z Gwarkiem. Już we wtorek, 1 maja na naszym obiekcie Gwarek podejmie innego kandydata do awansu – Skrę Częstochowa. Nie ma innej możliwości niż pełne trybuny podczas domowego meczu naszej drużyny.

 

KS STILON GORZÓW WIELKOPOLSKI – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:3 (0:2)

bramki:

0:1 – Sebastian Pączko 8 min.

0:2 – Sebastian Pączko 15 min.

0:3 – Dawid Jarka 74 min.

 

żółte kartki: Rymar, Kaczmarczyk (Stilon) oraz Pach, Pączko, Śliwa, Cholerzyński (Gwarek)

sędzia: Mateusz Maj (KS Wrocław)

widzów: 250

 

STILON: Rudnicki – Bednarski (46′ Świtaj), Kaczmarczyk, Stańczyk, Łaźniowski – Bartolewski, Jakubowski (74′ Lisowski), Rymar, Flis (38′ Pawłowski) – Zakrzewski, Kwiatkowski (46′ Okuszko). Trener: Adam GOŁUBOWSKI

 

GWAREK: Wiśniewski – Cymerys, Dzido, Cholerzyński, Śliwa – Konieczny, Fonfara (23′ Timochina), Juraszczyk (76′ Dyląg), Pach, Pączko (83′ Sikora) – Jarka (89′ Korzus). Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • MONSTRUM 28 / 04 / 2018 Odpowiedz

    BRAWO!!!! JESTEŚCIE WSPANIALI TYLKO NIE ZEPSUĆ TEGO 1 MAJA!!!!!

  • Izydor 28 / 04 / 2018 Odpowiedz

    Super druzyna martwi mnie zdrowie Fonfary

  • Alex 28 / 04 / 2018 Odpowiedz

    Awans jest nasz

  • MONSTRUM 29 / 04 / 2018 Odpowiedz

    1 MAJA WSZYSCY NA MECZ CAŁE TARNOWSKIE GÓRY !!!!!!!!!!!!! DOPINGUJMY NASZYM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Izydor 29 / 04 / 2018 Odpowiedz

    To mecz o 12 punktow

Dodaj komentarz