W meczu 29. kolejki rozgrywek trzeciej grupy III ligi, Gwarek Tarnowskie Góry przegrał na wyjeździe z drugą drużyną Miedzi Legnica 1:0 (1:0). Jedyną bramkę w meczu zdobył w 43′ minucie Mateusz Zatwarnicki, który zwycięskiego gola zdobył po rzucie wolnym. Mimo ataków w drugiej połowie meczu, przyjezdnym nie udało się w końcowym rozrachunku odrobić strat. Tarnogórzanie nie wykorzystali więc okazji do powrotu na pierwsze miejsce w tabeli. Dla gospodarzy było to bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie.

 

Zdjęcia z meczu Miedź II Legnica – Gwarek (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Sobotnie mecze w trzeciej grupie III ligi przyniosły nieoczekiwane rezultaty. Punkty straciły wszystkie zespoły będące w czołówce ligi. Przed Gwarkiem w niedzielę otworzyła się zatem szansa doskoczenia do prowadzącej w ligowej tabeli drużyny z Polkowic. Warunek był jednak jeden. Trzeba było wywieźć trzy punkty z Legnicy. Cel od samego początku mimo różnicy dzielącej obydwie drużyny wydawał się ciężki do zrealizowania, bowiem gospodarze aby myśleć o utrzymaniu w lidze na następny sezon, nie mogli sobie pozwolić na stratę punktową.

 

Gwarek do meczu przystąpił bez pauzujących za kartki Sławomira Pacha oraz Adama Dzido, jednak z powracającym po kontuzji Patrykiem Timochiną na ławce rezerwowych. Na zespole gospodarzy od pierwszej minuty mogliśmy zobaczyć czterech piłkarzy z szerokiej kadry I-ligowca. Najsłynniejszym z nich był jeszcze do niedawna gracz Lechii Gdańsk czy Cracovii Kraków, brazylijczyk Deleu. Ponadto na mecz z Gwarkiem od pierwszej minuty na placu gry widzieliśmy Piotra Smołucha, Fryderyka Stasiaka oraz Karola Gardzielewicza. Początek mocno niemrawy w wykonaniu jednej i drugiej drużyny. W 10′ minucie meczu po wątpliwym faulu w polu karnym Bartłomieja Cymerysa na nigeryjczyku Josiahu Chukwudim, sędzia zawodów pan Kacper Hołojda wskazał na rzut karny dla gospodarzy. Do rzutu karnego podszedł Mateusz Zatwarnicki i mimo wyczucia intencji zawodnika Miedzi przez Andrzeja Wiśniewskiego, gracz gospodarzy ostatecznie w bramkę nie trafił. Trzy minuty później po samotnej akcji Karola Gardzielewicza dobrą interwencją popisał się Wiśniewski. W 26′ minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Adrian Sikora. Mimo odległej pozycji bramkarz gospodarzy Piotr Smołuch interweniował na tyle niepewnie, że odbił piłkę na rzut rożny. Dwie minuty później Sikora spróbował raz jeszcze, jednak tym razem uderzenie było zbyt słabe oraz niecelne. W odpowiedzi na bramkę Gwarka uderzał parę minut później hiszpan Pablo Roca, ale również i jego próba okazała się zbyt słaba. Dwie minuty później ładną piłkę w pole karne posłał Remigiusz Curyło. Adresatem podania był Dawid Jarka, który wyskakując do piłki minimalnie się z nią minął. W 38′ minucie lewą stroną boiska pognał Tomasz Dyr. Bocznemu obrońcy gospodarzy udało się wycofać piłkę do wbiegającego w pole karne Deleu, jednak na całe szczęście dla gości strzał rozpędzonego brazylijczyka poszybował nad poprzeczką. Szczęścia goście nie mieli już w 43′ minucie. Faul Bartłomieja Cymerys w wydaje się bezpiecznej strefie boiska przynosi dla Miedzi rzut wolny. Do ustawionej na trzydziestym metrze piłki dochodzi Mateusz Zatwarnicki i dośrodkowuje ją w pole karne Gwarka. Ostatecznie nikt jej lotu nie przecina i mimo rozpaczliwe interwencji Wiśniewskiego, piłka w nieco kuriozalnej sytuacji wpada do bramki.

 

Druga połowa toczyła się w całości pod dyktando Gwarka, który aby myśleć o gonieniu lidera rozgrywek, musiał wrzucić piąty, a najlepiej szósty bieg w meczu. Okazja do wyrównania przydarzyła się w 57′ minucie. Mateusz Śliwa długim podaniem z własnej połowy odnalazł wbiegającego w pole karne Dawida Jarkę. Napastnik Gwarka poczekał aż piłka opadnie, następnie przygotował się do strzału i uderzył na bramkę Miedzi. Bramkarz gospodarzy wyciągnął się jak struna i końcówkami palców sparował piłkę na rzut rożny. Dwie minuty później po kolejnym stałym fragmencie gry przydarzyła się kolejna okazja na zdobycie gola. Piłkę w pole karne z lewej strony posłał Adrian Sikora, a będący bez krycia Sebastian Pączko mając przed sobą całą bramkę… uderzył piłką w stojącego przed nią Dawida Jarkę. Gospodarze atakowali w drugiej połowie bardzo rzadko. W 63′ minucie piłkę na linii środkowej boiska przejął Mateusz Zatwarnicki i oddał ją do Patryka Poręby, który na placu gry zastąpił najskuteczniejszego napastnika Miedzi, Pawła Krauzego. Zawodnik Miedzy długo holował piłkę, a następnie zdecydował się na strzał, a piłka w ostateczności minęła o parę metrów słupek bramki Wiśniewskiego. Na kwadrans przed końcem upragnionego gola wreszcie mogli zdobyć tarnogórzanie. Piłkę na dwudziestym metrze zgubił Fryderyk Stasiak, a przejął ją wprowadzony wcześniej na boisko Sławomir Jaworski. Gwarek w tym momencie atakował trójką zawodników. Młody zawodnik Gwarka miał okazję podać piłkę do bardzo dobrze ustawionych Pączki i Jarki, jednak zbyt długo zwlekał z podaniem i piłkę zdołał wybić powracający Mateusz Miazga. Dużo ożywienia w grę Gwarka wniósł Mateusz Górka, który na placu gry zmienił kontuzjowanego Adriana Sikorę. Wcześniej ten sam los spotkał Grzegorza Fonfarę, którego zastąpił rekonwalescent Patryk Timochina. Górka najpierw ładnym uderzeniem z dystansu miał okazję do zmiany wyniku (Smołuch wybił na rzut rożny), a następnie z bliskiej odległości piłka po uderzeniu głową naszego zawodnika poleciała nad poprzeczką. Tarnogórzanie usilnie próbowali zmienić wynik, jednak mądra gra obronna gospodarzy na to nie pozwoliła.

 

Tarnogórzanie drugi raz w sezonie przegrywają drugi mecz z rzędu. Drugi raz także w rundzie wiosennej przydarzyła się sytuacja, w której w dwóch kolejnych meczach nie udaje się naszej drużynie zdobyć choćby bramki. Mimo wielu prób, tym razem jednak z dalekiej podróży Gwarek wraca bez punktów. Rewelacyjny beniaminek jest jeszcze jednak ciągle w grze o awans, bowiem różnice w czubie tabeli w dalszym ciągu są minimalne. W środę nasza drużyna będzie miała okazję zrównać się w ligowej tabeli punktami z liderem. Gościć na obiekcie Gwarka będzie Falubaz Zielona Góra, a mecz ten będzie zaległym spotkaniem z początku rundy wiosennej. Już teraz zapraszamy wszystkich kibiców na to spotkanie. Pokażmy, że cały czas jesteśmy jednym zespołem!

 

MKS MIEDŹ II LEGNICA – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 1:0 (1:0)

bramka:

1:0 – Mateusz Zatwarnicki 43 min.

 

sędzia: Kacper Hołojda (KS Wrocław)

widzów: 100

żółte kartki: Konderak (Miedź)

 

MIEDŹ: Smołuch – Pojasek (6′ Konderak), Miazga, Stasiak, Dyr – Gardzielewicz, Deleu (85′ Stachowski), Zatwarnicki, Chukwudi – Krauz (60′ Poręba), Roca (64′ Kazimierczak). Trener: Radosław BELLA

 

GWAREK: Wiśniewski – Curyło, Cymerys, Cholerzyński, Śliwa – Konieczny, Fonfara (53′ Timochina), Juraszczyk (71′ Jaworski), Sikora (74′ Górka), Pączko – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • Maximtg 20 / 05 / 2018 Odpowiedz

    Widzę, że awansować nie chcą. Przykaz z góry?

  • kibic Gwarka 20 / 05 / 2018 Odpowiedz

    Tak przykaz z góry. Prosto od Boga Ojca.

  • franko52 21 / 05 / 2018 Odpowiedz

    Nie ma możliwości na drugą ligę to i wynik taki……

  • MONSTRUM 21 / 05 / 2018 Odpowiedz

    NIE PIEPRZYĆ BRUK BET BYŁ W EKSTRAKLASIE A MY NIE MOŻEMY BYĆ W II LIDZE? DO DZIAŁACZY, WŁADZ MIASTA I INNYCH: TARNOWSKIM GÓROM NALEŻY SIĘ 2 LIGA. CHCEMY BYĆ ZNANYM MIASTEM UNESCO TO I KLUB MIASTO TEŻ PRZECIEŻ PROMUJE !!!!!!!
    KIBICE MAJĄ WIARĘ NA AWANS NIE ODWRACAMY SIĘ OD ZARZĄDU LECZ NICH WSPIERAMY WIĘC MAMY PRAWO TEŻ CZEGOŚ OCZEKIWAĆ OD WAS

  • chcemy czy nie ? 22 / 05 / 2018 Odpowiedz

    nie chce mi sie wierzyc by obecna ekipa nie chciala awansowac. to ta sama ekipa ktora z powodzeniem i radoscia dla kibica zrobila przepiekny awas do 3 ligi. oprocz wymiany kilku mlodziezowcow doszedl tylko doswiadczony Pan Cholerzynski. przez caly sezon 2018/2018 wygladalo to budujaco. czemu nagle przed koncem w druzyne wstapila zadziwiajaca slabosc. nie chce wierzyc w to ze nagle pewnej grupie bardziej pasuje to co jest niz walka o awans gdzie trzeba troche wiecej z siebie dac. daleki jestem od mysli „Panie Prezesie nie udalo sie ale w nastepnym sezonie na pewno sie uda”. by zawodnicy mogli osiagnac dotychczasowy sukces potrzebny byl wysilek od gospodarza przez pracownikow, zarzad i miasto. to wielki zaszczyt byc mieszkancem miasta Unesco a bedzie jeszcze wiekszy jak uda sie zdobyc 2 lige. a jak komus sie nie podoba to droga wolna

Dodaj komentarz