Ostatnie mecze naszej drużyny łagodnie mówiąc do najlepszych nie należą. Po świetnym półmetku rundy wiosennej przyszedł czas na zadyszkę. Efekt tego jest taki, że zespół Gwarka w trzech ostatnich meczach zanotował trzy porażki, przy zaledwie jednej strzelonej bramce. Łagodnie mówiąc rywale, którzy po meczach z tarnogórzanami zainkasowali trzy punkty do ścisłego grona ligi nie należą. Naszej drużynie wyraźnie potrzebny jest impuls, aby przełamać się w najbliższym meczu ligowym. Już w sobotę do Tarnowskich Gór zawita Rekord Bielsko-Biała, który tej wiosny punktuje bardzo regularnie.

 

Jak na beniaminka rozgrywek drużyna Gwarka już w swoim pierwszy sezonie dała wyraźny znak rywalom, że nie przypadkowo znalazła się wśród grona III-ligowych zespołów. Mimo trzech kolejnych porażek, sytuacja na górze ligowej tabeli jest tak mało klarowna, że wystarczy jedna kolejka, aby czołowa piątka przetasowała się niczym talia kart przed rozdaniem. Gwarek od trzech tygodni pozostaje na czwartym miejscu w tabeli z dorobkiem 52 punktów. Rywale jednak niezbyt śpieszą się z odskoczeniem od tarnogórzan, bowiem w ostatniej kolejce żadna drużyna z czołowej piątki nie zdołała wygrać meczu, dodając tylko pikanterii w walce o końcowy sukces. Najbliższy mecz tarnogórzanie znów rozegrają u siebie. Co prawda ostatni raz Gwarek na swoim obiekcie wygrał ponad miesiąc temu, czyli 21 kwietnia (zwycięstwo 4:2 z Unią Turza Śląska), to jednak nikt w Tarnowskich Górach nie ma nic przeciwko, aby tą niekorzystną serię zakończyć. Mimo dwóch ostatnich porażek przed własną publicznością, Gwarek znajduje się na czwartym miejscu wśród najlepiej punktujących drużyn w roli gospodarza. Trzeba jednak pamiętać, iż nasza drużyna z całej czołówki rozegrała w roli gospodarza najmniej spotkań (14 meczów Gwarka, przy 15 meczach Skry Częstochowa, Stali Brzeg oraz KS Polkowice). Bramką na otarcie łez Falubazem Zielona Góra, Mateusz Górka przerwał trwającą blisko 270 minut serię bez zdobytego gola. Czas zatem na zakończenie kolejnej niewygodnej dla Gwarka serii. O przełamanie niemocy strzeleckiej powalczy zapewne również najskuteczniejszy w zespole gospodarzy strzelec, czyli Dawid Jarka. Zdobywca 16 jak dotąd bramek musi gonić uciekających Daniela Rumina ze Skry Częstchowa (17 bramek) oraz Macieja Firleja ze Ślęzy Wrocław (18 bramek), jeśli ciągle chce myśleć o zdobyciu na koniec sezonu tytułu króla strzelców trzeciej grupy III ligi.

 

Zdecydowanie odmienne nastroje panują w południowej części Bielska-Białej. Rekord Bielsko-Biała po równie dobrym starcie rundy wiosennej także złapał lekką zadyszkę. Drużynie z Cygańskiego Lasu jednak wiedzie się na tyle, że zajmowane jak dotąd siódme miejsce w tabeli należy przyznać jako wynik co najmniej dobry. Na zdobyte 43 punkty zebrało się 12 zwycięstw, 7 remisów oraz 10 porażek. Zimą nasz rywal dokonał ciekawych wzmocnień. BKS Stal na Rekord zamienił pomocnik Seweryn Caputa, a z mającej problemy organizacyjne Soły Oświęcim sprowadzono Mateusza Glenia oraz Arkadiusza Czaplę. Dużym problemem ostatnio w zespole prowadzonym przez trenera Piotra Jaroszka jest gromadzenie punktów na wyjazdach. O ile dwa ostatnie mecze w roli gospodarza udało się naszym rywalom wygrać, tak ostatni raz udało się wygrać poza granicami Bielska-Białej (nie licząc zwycięskiego meczu derbowego)… 28 października ubiegłego roku, czyli jeszcze podczas rundy jesiennej. Rekord wygrał wtedy pewnie w Żmigrodzie 3:1. O ile w środę drużyna Falubazu przełamała na obiekcie Gwarka równie niekorzystną dla siebie serię porażek na wyjazdach, tak mamy nadzieję, iż sytuacja nie powtórzy się w najbliższą sobotę. Trzy ostatnie mecze wyjazdowe Rekordu zakończyły się porażkami w Polkowicach, Dzierżoniowie i w Pawłowicach Śląskich. Warto zaznaczyć, iż w tych meczach nasi przeciwnicy nie zdołali zdobyć nawet bramki. Ogólnie podczas meczów wyjazdowych w sezonie 2017/2018 Rekord wygrał 5 razy, 3 razy zremisował oraz doznał 6 porażek. Ciekawostką jest fakt, iż zarówno Rekord jak i Gwarek najwięcej bramek tracą w drugich połowach meczów. Obydwie drużyny straciły wtedy jak dotąd po 24 bramki. Najlepszym strzelcem w drużynie rywala pozostaje z dorobkiem 6 trafień Marek Sobik.

 

W sezonie 2017/2018 Gwarek z drużyną Rekordu mierzył się dwukrotnie. Najpierw pod Klimczokiem w meczu ligowym górą byli tarnogórzanie, zaś na początku marca 2018 w rozegranym w Piekarach Śląskich meczu kontrolnym przed rundą wiosenną zwycięstwo odnieśli rywale.

21.10.2017r., III liga sezon 2017/2018, Rekord – Gwarek 2:3 (0:1) Bramki: Fonfara, Pach, Pączko

09.03.2018r., sparing zima, sezon 2017/2018, Rekord – Gwarek 2:0 (1:0)

 

Arbitrem głównym sobotniego spotkania Gwarek Tarnowskie Góry – Rekord Bielsko-Biała będzie pan Mirosław Górecki (KS Katowice). Sędzia ten w sezonie 2017/2018 w większości prowadził mecze w I oraz II lidze. W rozgrywkach trzeciej grupy III ligi prowadził do tej pory dwa mecze, w tym jeden z udziałem naszych sobotnich gości (0:0 z Ruchem Zdzieszowice). Ponadto prowadził także przegrany mecz rezerw Górnika Zabrze z Piastem Żmigród. Co ciekawe, w tych dwóch meczach padła zaledwie jedna bramka, a pan Górecki pokazał jedną czerwoną kartkę i ani jednej żółtej.

 

W trakcie meczu jak zawsze zachęcamy wszystkich kibiców do korzystania z bogatej oferty cateringowej naszego stoiska gastronomicznego, który zostanie przygotowany jak zawsze przez firmę „Boss Pub Dariusz Zawadzki”. Tym razem przy stoisku gastronomicznym będziemy mieli dla naszych najmłodszych kibiców małą niespodziankę.

 

Pierwszy gwizdek sędziego w meczu Gwarek Tarnowskie Góry – BKS Stal Bielsko-Biała zabrzmi w sobotę 26 maja o godzinie 15:00 na stadionie TS Gwarek przy ul. Wojska Polskiego 2 w Tarnowskich Górach. Mimo lekkiego dołku naszej drużyny zachęcamy kibiców do żywiołowego i kulturalnego dopingu naszych zawodników. Wierzymy gorąco, że właśnie w sobotę nastąpi przełamanie naszych zawodników. W sobotę wszyscy na Gwarek!

1 komentarz

  • krzysztof 26 / 05 / 2018 Odpowiedz

    przezornie napisane ze w sparingu przegrali, dlatego dziś mogą przegrać. Olać II ligę w trzeciej też fajnie

Dodaj komentarz