Bardzo ciekawe widowisko oglądaliśmy dzisiaj w Tarnowskich Górach. W niedzielnym meczu 32. kolejki rozgrywek trzeciej grupy piłkarskiej III ligi, Gwarek Tarnowskie Góry podzielił się punktami ze Stalą Brzeg, remisując 1:1 (0:1). Obie części meczu były niezwykle wyrównane, jednak każdą z nich wygrała inna drużyna. W samej końcówce pierwszej połowy płaskim strzałem prowadzenie gościom dało trafienie Damiana Celucha. Tarnogórzanie wyrównali w drugiej części gry, a najsprytniej w polu karnym rywali odnalazł się Bartłomiej Cymerys. Końcowy rezultat nie zadowala żadnej z drużyn, bowiem pozycja lidera ligowej tabeli ostatecznie nie trafiła ani do Tarnowskich Gór, ani do Brzegu.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Przetasowania w czołówce drużyn trzeciej grupy III ligi wydają się nie mieć końca. W niedzielne popołudnie w Tarnowskich Górach szykowano się do starcia, które mogło dać odpowiedź na pytanie, czy któryś z zespołów odpadnie dziś w walce o mistrzostwo III ligi. Tarnogórzanie, którzy nad Stalą Brzeg mieli jeden punkt przewagi mieli po swojej stronie atut własnego boiska. Obydwie drużyny znały już końcowy wynik meczu we Wrocławiu, gdzie Ślęza rzutem na taśmę wygrała z rezerwą legnickiej Miedzi. Dzięki temu to właśnie wrocławianie objęli fotel lidera grupy, a wszystkiemu przypatrywano się przede wszystkim w Częstochowie, bowiem mecz liderującej przed 32. kolejką ligową Skry w Zdzieszowicach został przeniesiony na wtorek.

 

Gospodarze do meczu przystąpili bardzo mocno osłabieni brakiem kontuzjowanych Grzegorza Fonfary, Remigiusza Curyły, Oskara Stanika, a także pauzującego za żółte kartki Dawida Jarki. Goście natomiast do Tarnowskich Gór przyjechali w swoim najsilniejszym zestawieniu. Początek meczu jak i praktycznie cała pierwsza połowa to wzajemne wyczekiwanie na akcje rywala. Pierwszą groźną akcję stworzyli tarnogórzanie, a po akcji Kamila Cholerzyńskiego i Sebastiana Pączki ten drugi trafił piłką w słupek. Trzy minuty później Pączko spróbował raz jeszcze, jednak tym razem z jego strzałem poradził sobie bramkarz Stali Amin Stitou. Goście groźniej zaatakowali pod koniec pierwszej połowy. W 30′ minucie efektownym strzałem popisał się Mateusz Dychus, ale piłka po jego uderzeniu wysoko przeleciała nad bramką Gwarka. Dużo groźniej siedem minut później, kiedy to piłka po strzale Kamila Zalewskiego o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Andrzeja Wiśniewskiego. Kiedy obydwie drużyny szykowały się już na przerwę w 45′ minucie meczu Kamil Zalewski podał piłkę do niepilnowanego Damiana Celucha, a pomocnik Stali uderzył płasko na bramkę Gwarka. Broniący pomiędzy słupkami Andrzej Wiśniewski wydawało się pewnie piłkę złapie, jednak ta znalazła miejsce i pod interweniującym bramkarzem Gwarka znalazła drogę do siatki. Zaraz po bramce sędzia zawodów zakończył pierwszą połowę.

 

Drugą połowę ładnym, lecz niecelnym strzałem rozpoczął Adrian Sikora, który jednak parę minut później musiał z powodu kontuzji opuścić boisko. Parę minut później groźnie było pod bramką Gwarka, a tylko dwie skuteczne interwencje Wiśniewskiego w krótkim czasie uratowały po strzałach Marcina Nowackiego i Dominika Bronisławskiego tarnogórską drużynę od straty kolejnego gola. Błędy oraz niecelne zagrania graczy gospodarzy dawały gościom nadzieję, że wcześniej czy później podwyższą prowadzenie. Nic bardziej mylnego. Ostatni kwadrans, który zwykle był domeną graczy gości należał całkowicie do gospodarzy. Najpierw po stałym fragmencie gry groźnie na bramkę rywala uderzał Adam Dzido, jednak trzy minuty później bramkarz Stali musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Wysoką piłkę w pole karne zagrał Mateusz Górka, a dopiero za trzecim razem po wcześniejszych zagraniach głową Adama Dzido i Sebastiana Pączki piłkę przejął Bartłomiej Cymerys i sprytnym uderzeniem umieścić piłkę w siatce. Ostatnie minuty to wzajemna wymiana sytuacji bramkowych, jednak żadna z nich nie została już zamieniona na gola.

 

Remisowy wynik spowodował, że przynajmniej do wtorku liderem tabeli zostanie drużyna Ślęzy. Swoją okazję na objęcie prowadzenia nie wykorzystała także drużyna z Polkowic, która przegrała drugi mecz z rzędu, tym razem w Żmigrodzie. Na dwie kolejki do końca sezonu cały czas nie możemy wytypować drużyny, która zakończy rundę awansem do II ligi. Naszym zawodnikom za dzisiejszy mecz należą się ogromne brawa, bowiem pomimo kadrowych osłabień, walczyła z jednym z faworytów do zwycięstwa w lidze na sto procent. 

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – BTP STAL BRZEG 1:1 (0:1)

bramki:

0:1 – Damian Celuch 45 min.

1:1 – Bartłomiej Cymerys 78 min.

 

żółte kartki: Zalewski (Stal)

sędzia: Robert Parysek (KS Legnica)

widzów: 650

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Konieczny (46′ Juraszczyk), Cholerzyński, Timochina (76′ Jaworski), Pach, Pączko – Sikora (51′ Górka). Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

STAL: Stitou – Jurek, Sikorski, Pożarycki, Kolanko – Nowacki (90′ Lipiński), Cieślik, Zalewski (65′ Gajda), Celuch – Bronisławski (86′ Januszkiewicz), Dychus (55′ Szymkowiak). Trener: Grzegorz PODSTAWEK

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • izydor 03 / 06 / 2018 Odpowiedz

    wielkie brawa za cały sezon

  • franko52 04 / 06 / 2018 Odpowiedz

    Duże dzięki za walkę i charyzmę,powinno być dobrze.

  • Karol 05 / 06 / 2018 Odpowiedz

    Gwarek zaskoczył wszystkich . SKRA dziekuje ze ostatnie mecze

Dodaj komentarz