Derby Powiatu Tarnogórskiego na remis. Po rocznej przerwie do ligowego kalendarza powrócił derbowy dwumecz z udziałem tarnogórskiego Gwarka oraz Ruchu Radzionków. W drugiej kolejce sezonu 2018/2019 trzeciej grupy III ligi, gospodarze mimo sporej przewagi w meczu zaledwie zremisowali z beniaminkiem rozgrywek 1:1 (1:0). Tarnogórzanie wyszli na prowadzenie już w 17′ sekundzie meczu, dzięki bramce Michała Chrabąszcza. Gospodarze przeważali, ale powszechnie znane powiedzenie o niewykorzystanych sytuacjach znalazło swoje odzwierciedlenie w ostatniej akcji meczu, a bramkę na wagę remisu zdobył dla gości Robert Wojsyk.

 

Galeria zdjęć z meczu Gwarek – Ruch (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

Materiał TVP Katowice (materiał od 1:43 min.): TUTAJ.

 

Piękna, letnia pogoda, mecz derbowy, pierwszy mecz Gwarka na swoim stadionie w nowym sezonie, a także tarnogórska publiczność żądna zobaczyć odmienioną kadrę naszego zespołu. Te wszystkie czynniki sprawiły, iż na stadionie przy ul. Wojska Polskiego w Tarnowskich Górach przybył niemal komplet publiczności. Nasza drużyna, która na mecz z radzionkowskim Ruchem wyszła bez pauzujących Grzegorza Fonfary oraz Sławomira Pacha, zaprezentowała się kibicom w nowych strojach, na których gościły emblematy nawiązujące do historii Tarnowskich Gór. Oprócz tego nasi zawodnicy na mecz wyszli z banerem, na którym widniał zrozumiały napis „Stadion dla Cidrów”, łącząc się tym samym w trudnych chwilach z sobotnim rywalem, który po awansie do III ligi mierzy się w tej chwili z ogromnymi problemami natury organizacyjnej.

 

Na boisku jednak gospodarzy interesowały wyłącznie trzy punkty. Mocne przesłanie na sobotni mecz tarnogórzanie pokazali już w pierwszej akcji meczu. Piłkę po lewej stronie przejął Bartosz Pikul, a następnie pognał na bramkę gości. Jego strzał z okolic pola karnego wybronił Rafał Strzelyk, ale przy dobitce Michała Chrabąszcza nie miał już szans. Piorunujące uderzenie tarnogórzan miało wpływ na kolejne minuty meczu, w których wyraźnie stłamszony Ruch nie miał za dużo do powiedzenia. Trzy minuty później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Kamila Cholerzyńskiego bliski szczęścia był Bartłomiej Cymerys, jednak jego uderzenie piłki głową przeleciało obok bramki rywala. W 7′ minucie meczu rozgrywający fantastyczne zawody Dawid Jarka popisał się efektownym rajdem, dzięki któremu znalazł się pod polem karnym gości. Po wymienieniu podań z Bartoszem Pikul otrzymał podanie zwrotne, po którym jednak uderzył piłkę zbyt lekko i Strzelczyk z łatwością popisał się pierwszą obroną w meczu. Narzucone mocne tempo przez gospodarzy skutkowało kolejnymi akcjami ofensywnymi. W 9′ minucie po ładnej akcji zbyt mocno dośrodkowywał Pikul, a minutę później Strzelczyka strzałem prawie z połowy boiska próbował zaskoczyć Adam Dzido. Goście pierwszy raz zaatakowali w 11′ minucie gry. Z rzutu rożnego piłkę w stronę bramki uderzał Robert Wojsyk, ale z łatwością chwycił ją Andrzej Wiśniewski. Mijały minuty, a tarnogórzanie nie zdejmowali nogi z gazu. Jeszcze przed upływem dwudziestej minuty dwukrotnie zagrozili bramce Ruchu. Najpierw z rzutu rożnego Kamil Cholerzyński uderzył piłkę głową obok słupka bramki gości, a minutę później uderzenie Pikula po jego solowym rajdzie było nieznacznie niecelne. Przez kolejne parę minut goście mogli mówić o kolejnym szczęściu. Najpierw piłkę spod nóg znajdującego się w polu karnym Dawida Jarki wybili obrońcy Ruchu, kiedy to napastnik Gwarka znajdował się tylko przed Rafałem Strzelczykiem, a kolejne dwie minuty należały do Michała Chrabąszcza. Najpierw pomocnik Gwarka uderzeniem głową próbował zaskoczyć bramkarza Ruchu, a następnie jego mocne uderzenie z lewej strony pola karnego Strzelczyk wypiąstkował na rzut rożny. Do końca pierwszej połowy podwyższyć wynik próbowali jeszcze m.in. Jakub Dyląg oraz Przemysław Oziębała, ale po ograniu obrońców Ruchu zabrakło skutecznego wykończenia. Na przerwę gospodarze schodzili prowadząc, lecz także z ogromnym niedosytem, bowiem przewaga bramkowa Gwarka po pierwszej połowie powinna być zdecydowanie wyższa.

 

Pierwszy kwadrans drugiej połowy minął spokojnie. Żadna z drużyn w tym czasie nie stworzyła sobie stuprocentowych okazji strzeleckich. Najbliżej szczęścia był strzelec bramki dla Gwarka z pierwszej połowy, czyli Michał Chrabąszcz. Nasz zawodnik uderzał w stronę bramki Ruchu bezpośrednio z rzutu wolnego, ale piłka ustawiona ok. 20 metrów od bramki Rafała Strzelczyka poszybowała nad poprzeczką. Nieco lepiej wyglądał strzał Bartosza Pikula, który po minięciu dwóch obrońców Ruchu oddał płaski strzał na bramkę przeciwnika, z którym poradził sobie Rafał Strzelczyk. Po piętnastu minutach pauzy pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Ładną akcję z prawej strony boiska wyprowadzili Paweł Juraszczyk i Przemysław Oziębała. Ten ostatni zagrał dokładną piłkę do Dawida Jarki. Znajdujący się w polu karnym napastnik miał sporo wolnego miejsca, ale zdecydowa się na uderzenie piłki głową. Futbolówka ostatecznie minęła poprzeczkę bramki gości. Jeden z bohaterów poprzedniej akcji, czyli Dawid Jarka w 80′ minucie meczu wpadł z piłką w pole karne i odegrał ją do Michała Chrabąszcza. Pomocnik Gwarka po przyjęciu i odwróceniu się z nią posłał podanie na długi słupek. Do piłki minimalnie spóźnił się Jarka i na tablicy wyników cały czas widniał wynik 1:0 dla Gwarka. W 82′ minucie meczu pierwszy, celny strzał oddali na bramkę gospodarzy goście. Uczynił to Robert Wojsyk, który uderzył z rzutu wolnego zbyt lekko na bramkę strzeżoną przez Andrzeja Wiśniewskiego. Na dwie minuty przed końcem meczu raz jeszcze zaatakowali tarnogórzanie. Niezmordowany Przemysław Oziębała pognał prawą stroną boiska i zagrał piłkę pod nogę wbiegającego na bliższy słupek Patryka Joachima. Wypożyczony z Górnika Zabrze napastnik zbyt lekko uderzył piłkę i wylądowała ona w rękawicach Strzelczyka. W 90′ minucie meczu szczęścia spróbowali goście. Piłkę przed polem karnym otrzymał Marcin Trzcionka, jednak źle przymierzył i ostatecznie futbolówka poszybowała wysoko ponad bramką. Tarnogórzanie nie odrobili lekcji z maja 2017 roku i raz jeszcze wynik meczu uciekł im spod nóg. Ostatnia akcja meczu toczyła się prawą stroną na połowie Gwarka. Dawid Krzemień posyła piłkę do znajdującego się w polu karnym Roberta Wojsyka, a napastnik Ruchu pomimo asekuracji Adama Dzido oraz Przemysława Oziębały skutecznie umieszcza uderzeniem głową piłkę w siatce.

 

Tarnogórzanie mimo absolutnej dominacji w meczu, a szczególnie w jej pierwszej części nie wykorzystali możliwości objęcia prowadzenia w tabeli. Po przerwie nasz zespół także był lepszy od rywali, jednak nie udokumentował tego zdobyciem drugiego gola. Skorzystali na tym skrzętnie goście, którzy zamiast przyjmować drugi, trzeci, a następnie czwarty cios, zdecydowali się wyprowadzić swój w stronę gospodarzy. Był to cios skuteczny, który nagrodził ich starania jednym punktem, a nieskutecznym tarnogórzanom odebrał dwa. Taka jest niestety piłka nożna, w której nie liczą się oceny za przebieg meczu, tylko za to, co ostatecznie wpadnie do bramki przeciwnika. W następnej kolejce nasza drużyna uda się do Polkowic, gdzie w kolejnym, ważnym meczu zmierzy się z miejscowym Górnikiem.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – KS RUCH RADZIONKÓW 1:1 (1:0)

bramki:

1:0 – Michał Chrabąszcz 1 min.

1:1 – Robert Wojsyk 90’+3 min.

 

 

żółte kartki: Chrabąszcz, Górka (Gwarek) oraz Harmata, Sadowski, Wojsyk (Ruch)

sędzia: Piotr Szypuła (KS Bielsko-Biała)

widzów: 950

 

GWAREK: Wiśniewski – Oziębała, Dzido, Cymerys, Dyląg – Timochina (73′ Fojcik), Cholerzyński, Juraszczyk (77′ Curyło), Chrabąszcz, Pikul (82′ Górka) – Jarka (85′ Joachim). Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

RUCH: Strzelczyk – Trzcionka, Banaś, Harmata, Wnuk – Sadowski (61′ Piecuch), Sroka, Staszowski, Kopeć (61′ Łabojko), Krzemień – Wojsyk. Trener: Kamil RAKOCZY

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • Żuk 11 / 08 / 2018 Odpowiedz

    Wydaje mi się, że tylko Pikulowi się chciało

  • wacek 12 / 08 / 2018 Odpowiedz

    Musze POCHWALIC GWARKA za baner!!!!

  • Tomasz Hardaczuk 12 / 08 / 2018 Odpowiedz

    To co robicie w Gwarku wymaga szacunku i ten baner naprawdę klasa wy już jesteście w 2 lidze tego wam zycze

Dodaj komentarz