Fot. www.kspolkowice.pl

Gwarek Tarnowskie Góry w meczu 3. kolejki rozgrywek trzeciej grupy III ligi wysoko przegrał w Polkowicach z tamtejszym Górnikiem 3:5 (1:5). Mimo, iż mecz rozpoczął się po myśli Gwarka, to później podopieczni trenera Krzysztofa Górecko zostali zdominowani przez gospodarzy, którzy do przerwy prowadzili już różnicą czterech bramek. W drugiej połowie tarnogórzanie zmniejszyli rozmiary porażki, ale na dogonienie zespołu gospodarzy nie wystarczyło już ani czasu, ani sił.

 

Galeria zdjęć (dzięki uprzejmości strony www.kspolkowice.pl): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Do Polkowic nasza drużyna udała się ze sporymi nadziejami. Sobotni mecz był pierwszych z tych, w którym na przeciw Gwarka stanie drużyna, która jest uznawana jako jeden z faworytów rozgrywek.

 

Trener Gwarka Krzysztof Górecko nie zdecydował się jeszcze na powrót do gry Grzegorza Fonfary. Ostatecznie oprócz niego w wyjściowym składzie nie zobaczyliśmy także Dawida Jarki, którego w podstawowej jedenastce zastąpił Patryk Joachim.

 

Tak więc ostatecznie w wyjściowej jedenastce z powracających do składu znalazł się jedynie Sławomir Pach. Kapitan Gwarka potrzebował zaledwie czterech minut, aby z przytupem wejść w nowy sezon. Na wskutek czerwonej kartki odniesionej w końcówce poprzedniego sezonu, Pach musiał ominąć pierwsze dwie kolejki. Ligowy debiut w Polkowicach zaczął od skutecznie wykorzystanej jedenastki, którą sędzia zawodów przyznał dla gości za faul Kopanieckiego na Joachimie. Niestety w późniejszych minutach do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Dziesięć minut później Mariusz Szuszkiewicz ładnym podaniem wypatrzył wybiegającego na czystą pozycję Kornela Ciupkę, a 19-latek pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Dziewięć minut później Górnik już prowadził. Jakub Dyląg sfaulował we własnym polu karnym Macieja Bancewicza, a sam poszkodowany pewnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Gospodarze włączyli wyższy bieg i poszli za ciosem. W 27′ minucie wystarczyły cztery podania, aby polkowczanie rozmontowali obronę Gwarka. Wykopem piłki z własnego pola karnego akcję rozpoczął Kopaniecki, główkował Szuszkiewicz do Wacławczyka, a ten oddał piłkę do uciekającego zza pleców obrońców Gwarka Mariusza Szuszkiewicza, który dokonał egzekucji na Andrzeju Wiśniewskim. Siedem minut później tarnogórzanie przecierali oczy ze zdziwienia, bowiem stracili gola numer cztery. Po fatalnym wznowieniu rzutu z autu piłkę przejął Mateusz Magdziak. Szybko podał piłkę Szuszkiewiczowi, a ten odnalazł w polu karnym Ciupkę. Młody zawodnik Górnika zwiódł tarnogórskich obrońców i ładnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie dla swojej drużyny. Dzieła zniszczenia Gwarka już w pierwszej połowie podjął raz jeszcze Ciupka, który tym razem znajdując się po prawej stronie boiska z ostrego kąta zdobył swoją trzecią bramkę w meczu.

 

Na drugą połowę Gwarek wyszedł z trzema zmianami. Bezproduktywnych oraz stwarzających kłopoty pod własną bramką Dyląga, Timochinę oraz Pikula zastąpili Juraszczyk, Cymerys oraz Śliwa. Obraz gry Gwarka znacznie się polepszył, a przed upływem kwadransu swojego premierowego gola w barwach Gwarka zdobył Przemysław Oziębała. Były gracz Rakowa Częstochowa wykończył skutecznie, choć z pomocą polkowickich obrońców akcję zainicjowaną przez Pacha oraz kontynuowaną przez Joachima. Cztery minuty później wydawałoby się kontaktową bramkę zdobyli tarnogórzanie. Piłkę po rzucie rożnym wybili gospodarze, jednak ta trafiła do znajdującego się bez opieki Kamila Cholerzyńskiego, a wychowanej GKS-u Katowice ładnym, mocnym strzałem zmniejszył rozmiar porażki tarnogórzan. Gwarek próbował jeszcze strzelić kolejne bramki, jednak na odrabianie strat było już zwyczajnie za późno.

 

Nie udało się zatem powtórzyć wyniku z maja, kiedy to tarnogórzanie pokonali niespodziewanie zespół z Polkowic. W najbliższej kolejce Gwarek przed własną publicznością podejmie Lechię Dzierżoniów, a więc jedyny zespół, który dotychczas nie zdobył jeszcze choćby punkty. Po pechowym remisie z Ruchem Radzionków, a także wysoką porażką z Górnikiem Polkowice, mecz z ostatnią w tabeli Lechią będzie dla naszej drużyny szansą na przełamanie i powrotem do ligowych zwycięstw.

 

KS GÓRNIK POLKOWICE – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 5:3 (5:1)

bramki:

0:1 – Sławomir Pach 4 min. (karny)

1:1 – Kornel Ciupka 15 min.

2:1 – Maciej Bancewicz 24 min. (karny)

3:1 – Mariusz Szuszkiewicz 27 min.

4:1 – Kornel Ciupka 34 min.

5:1 – Kornel Ciupka 42 min.

5:2 – Przemysław Oziębała 57 min.

5:3 – Kamil Cholerzyński 61 min.

 

żółte kartki: Kopaniecki, Ciupka, Magdziak, Ekwueme (Górnik) oraz Śliwa, Górka (Gwarek)

sędzia: Maciej Dudek (KS Żagań)

widzów: 100

 

GÓRNIK: Kopaniecki – Magdziak, Kowalski-Haberek, Galas (81′ Bednarski), Ciupka (77′ Król), Radziemski (61′ Azikiewicz), Bancewicz, Szuszkiewicz (66′ Ekwueme), Opałacz, Fryzowicz, Wacławczyk. Trener: Enkeleid DOBI

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg (46′ Juraszczyk), Dzido, Cholerzyński, Curyło (51′ Górka) – Timochina (46′ Cymerys), Chrabąszcz, Oziębała, Pach, Pikul (46′ Śliwa) – Joachim. Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

miasto_dofinansowanie

1 komentarz

  • Maximm 19 / 08 / 2018 Odpowiedz

    Mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy. Ewentualnie zmęczenie podróżą.

Dodaj komentarz