Gwarek Tarnowskie Góry zremisował w meczu 4. kolejki trzeciej grupy III ligi z Lechią Dzierżoniów 1:1 (1:0). Mecz od samego początku bardzo wolno się rozkręcał, przez co sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Nieco więcej ożywienia wniosła w meczu bramka w 16′ minuty, zdobyta przez Przemysława Oziębałę. Tarnogórzanie ponownie nie wykorzystali jednak prowadzenia, tracąc bramkę w drugiej połowie meczu, autorstwa Damiana Szydziaka. Dzisiejszy mecz toczył się w wolnym tempie, przez co żadna z drużyn nie zasłużyła na zwycięstwo.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

W sobotę tarnogórzanie po raz drugi w sezonie zaprezentowali się przed własną publicznością. Trener Gwarka Krzysztof Górecko raz jeszcze zaskoczył zmianami w składzie. Przemysław Oziębała tym razem mecz rozpoczął jako lewy pomocnik, a po przeciwnej stronie boiska szansę otrzymał Dawid Jarka. Jako typowa dziewiątka drugi mecz z rzędu w wyjściowej jedenastce rozpoczął Patryk Joachim. W meczowej 18-stce zabrakło natomiast miejsca dla Remigiusza Curyły oraz Patryka Timochiny, a kontuzjowani cały czas są Grzegorz Fonfara oraz Paweł Starzyński. Niestety po sobotnim meczu lista się wydłużyła…

 

Początek meczu, jak i w sumie cała pierwsza połowa była bardzo ospała. Po stronie akcji ofensywnych można w pierwszym kwadransie zaliczyć niecelne uderzenia Patryka Joachima oraz Michała Chrabąszcza. Dopiero krótko po kwadransie więcej świeżości w meczu wprowadziła bramka dla tarnogórzan. Sławomir Pach posłał bardzo dokładną piłkę z rzutu wolnego wprost na głowę Przemysława Oziębały, a nowy nabytek tarnogórskiego klubu w swoim drugim meczu z rzędu wpisuje się na listę strzelców. Końcówka pierwszej połowy wróciła niestety do pierwotnej wersji tego, co działo się na boisku. Mało akcji ofensywnych, walki, a jedyne warte odnotowania uderzenie było autorstwa Dawida Jarki. W drużynie gości sporo szumu na boisku robili przede wszystkim rozgrywający bardzo dobre zawody na prawej stronie boiska Marcin Buryło, a wykańczać akcję Lechii próbował Damian Szydziak. Dopiero w drugiej połowie goście zmuszeni gonić wynik zaatakowali odważniej. W drugiej minucie drugiej połowy celny strzał oddał Buryło. W odpowiedzi szansę na podwyższenie wyniku mieli Joachim i Jarka, ale również po ich uderzeniach wynik meczu nie uległ zmianie. Tak jak w pierwszej, tak również bramka padła krótko po kwadransie gry. Szybka kontra gości prawą stroną boiska kończy się dośrodkowaniem przed bramką Wiśniewskiego, a z najbliższej odległości piłkę do siatki Gwarka skierował Damian Szydziak. Ten sam zawodnik miał w 83′ minucie świetną okazję na objęcie prowadzenia, jednak z jego ładnym strzałem kierującym się pod poprzeczkę bramki Wiśniewskiego poradził sobie bramkarz Gwarka. Nieco wcześniej prowadzenie ponownie mogli objąć tarnogórzanie, jednak piłka po ładnym strzale sprzed pola karnego autorstwa Pawła Juraszczyka zamiast do bramki uderzyła w słupek. W ostatnich minutach meczu tarnogórzanie rzucili wszystko na jedną kartę. Najbliższej celnego strzału był Bartłomiej Cymerys, lecz uderzył zbyt mocno i piłka poszybowała nad poprzeczką.

 

Nie takiego wyniku spodziewali się z ostatnią drużyną w tabeli kibice Gwarka. Co gorsza, boisko z kontuzjami opuścili Przemysław Oziębała, Kamil Cholerzyński oraz Paweł Juraszczyk. Sztab medyczny naszej drużyny w najbliższych określi, jak długie pauzy mogą czekać naszych zawodników. Drugi mecz w sezonie przed własną publicznością i drugi remis w stosunku 1:1. Przed tarnogórzanami seria ciężkich meczów. W środę nasza drużyna uda się do Zdzieszowic, a w następną sobotę raz jeszcze Gwarek zagra na swoim stadionie. Tym razem do Tarnowskich Gór przyjedzie niedawny lider naszej grupy, Ślęza Wrocław.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – MZKS LECHIA DZIERŻONIÓW 1:1 (1:0)

bramki:

1:0 – Przemysław Oziębała 16 min.

1:1 – Damian Szydziak 61 min.

 

żółte kartki: Cymerys, Juraszczyk, Dzido, Pikul (Gwarek) oraz Borowy, Pietkiewicz (Lechia)

sędzia: Łukasz Groń (Śląski ZPN)

widzów: 300

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Chrabąszcz, Cholerzyński (83′ Górka), Jarka, Pach, Oziębała (46′ Pikul) – Joachim (52′ Juraszczyk, 81′ Fojcik). Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

LECHIA: Spaleniak – Orzechowski, Szukiełowicz, Słonecki, Juźwik – Pietkiewicz, Borowy, Buryło, Lechocki (81′ Paszkowski), Szydziak – Bolisęga (56′ Tomkiewicz). Trener: Zbigniew SOCZEWSKI

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • Misss 26 / 08 / 2018 Odpowiedz

    Słabo to wygląda

  • Kybol 26 / 08 / 2018 Odpowiedz

    Gra słaba zwłaszcza środek pola.
    Ale sędzia dziś niestety też nie ogarnął.
    Gość z Zabrza, a przeciwko Gwarkowi…

  • TSGfan 26 / 08 / 2018 Odpowiedz

    Brak Sebastiana Pączko daje się we znaki

Dodaj komentarz