Fot. Mirosław Szozda

Zespół Gwarka Tarnowskie Góry pokonał w meczu wyjazdowym Ruch Zdzieszowice 1:0 (0:0), przełamując tym samym serię trzech meczów bez porażki. Decydująca o zwycięstwie tarnogórzan bramka padła w 60′ minucie meczu, a piłkę do bramki gospodarzy skierował Adam Dzido. Mecz od samego początku był bardzo wyrównany, jednak w najważniejszych momentach meczu doświadczenie naszych zawodników zwyciężyło.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Mirosław Szozda): TUTAJ

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Do Zdzieszowic drużyna Gwarka wyjeżdżała w kiepskich nastrojach. Stracone punkty w domowych meczach z Ruchem Radzionków oraz Lechią Dzierżoniów, a także wyjazdowa porażka z Górnikiem Polkowice mocno dały się tarnogórskim zawodnikom we znaki. Po przełamanie do Zdzieszowic wyruszyli oprócz zdrowych zawodników naszej drużyny także Remigiusz Curyło oraz Patryk Timochina, którzy wrócili do meczowej osiemnastki, a także Przemysław Oziębała, którego uraz nie okazał się aż tak groźny.

 

Pierwsza groźna sytuacja w meczu pojawiła się w 9′ minucie. Szarżujący na lewej stronie boiska Dariusz Zapotoczny posłał silne dośrodkowanie w pole karne, z którym poradził sobie Andrzej Wiśniewski. Piłka po wybiciu przez naszego bramkarza wpadła jeszcze pod nogi graczy gospodarzy, a konkretniej Jakuba Czajkowskiego, którego strzał minął ostatecznie słupek bramki przyjezdnych. Gwarek odpowiedział dziesięć minut później, a akcję Bartosza Pikula i Sławomira Pacha wykończył Dawid Jarka, który znajdując się w polu karnym Ruchu zdecydował się na strzał głową, po którym piłka również minęła bramkę. W 25′ minucie po dośrodkowaniu przez Zapotocznego na bramkę Gwarka, również głową uderzał kapitan Ruchu, Łukasz Damrat. Tą rywalizację ponownie wygrał Wiśniewski, który pewnie obronił strzał przeciwnika. Na osiem minut przed końcem meczu szybką kontrę gospodarzy strzał próbował wykończyć bardzo aktywny w pierwszej połowie meczu Zapotoczny, jednak boczny pomocnik Ruchu zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego, które zawierało jednak więcej siły, niż precyzji. Goście próbowali odpowiedzieć jeszcze na minutę przed końcem pierwszej połowy, kiedy to na bardzo ładny rajd z piłką zdecydował się Przemysław Oziębała. Nasz zawodnik był bliski oddania strzału, jednak ostatecznie pomocnika Gwarka uprzedził udaną interwencją bramkarz gospodarzy, Patryk Sochacki. W ostatniej minucie pierwszej części gry Jakub Dyląg z bocznej strefy boiska wrzuca piłkę z linii bocznej boiska. Futbolówkę przedłuża Dawid Jarka, a znajdujący się jedenaście metrów przed bramką Sochackiego Sławomir Pach decyduje się na strzał z pierwszej piłki. Uderzenie naszego kapitana jest jednak zbyt lekkie i skuteczną interwencją może raz jeszcze popisać się Sochacki. Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, a to zasługa dobrej gry w obronie jednej i drugiej drużyny. W barwach gości dobre zawody rozgrywał Adam Dzido, który dwukrotnie skutecznymi, zdecydowanymi interwencjami w swoim polu karnym wybijał piłki spod nóg piłkarzy Ruchu.

 

Ten sam zawodnik był bohaterem pierwszego kwadransu drugiej połowy. Najpierw w 50′ minucie niecelnie uderzał piłkę głową na bramkę Ruchu po dośrodkowaniu Sławomira Pacha z rzutu wolnego. Później został bohaterem akcji w 60′ minucie spotkania. Wszystko zaczęło się od zablokowanego w polu karnym przez rywali strzału Przemysława Oziębały. Z rzutu rożnego futbolówkę w pole karne raz jeszcze dośrodkowuje Michał Chrabąszcz, a najwyżej do niej wyskakuje właśnie Dzido, który na raty zdobywa prowadzenie dla swojego zespołu. Nieco wcześniej również ciekawie było pod jedną i drugą bramką. Po stronie gospodarzy Andrzeja Wiśniewskiego do interwencji zmusił celnym strzałem Paweł Kubiak, a już paręnaście sekund później, zanim Adam Dzido zdobył dla Gwarka prowadzenie, mógł, a raczej musiał to uczynić Jakub Dyląg. Szybkie rozpoczęcie akcji przez Wiśniewskiego i daleki wykop piłki trafia do Pacha. Ten szybko odgrywa piłkę do wbiegającego w pole karne Bartosza Pikula. Skrzydłowy Gwarka widząc znajdującego się na dobrej pozycji Jakuba Dyląga adresuje mu dokładne podanie. Dyląg jednak zbyt długo składa się do strzału i ostatecznie z interwencją w ostatnim momencie zdążą Sochacki, ratując swój zespół przed stratą pewnego wydawałoby się gola. Usatysfakcjonowani objęciem prowadzenia goście skupili się na obronie korzystnego dla siebie wyniku, dając tym samym pograć trochę przeciwnikom. Ci z tego skrzętnie korzystali, tworząc sobie raz po raz dogodne okazje strzeleckie. W 74′ minucie meczu gospodarze sprytnie rozegrali korner, a następnie wrzucili piłkę w pole karne. Bliski szczęścia był stojący na dalszym słupku Łukasz Damrot, który wyraźnie nie spodziewając się dogodnej okazji do zdobycia bramki źle uderza piłkę głową. Minutę później każda z drużyn powinna zdobyć po jednej bramce. Najpierw ładnym rajdem w pole karne Ruchu popisał się Pikul, który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału znajdując się w korzystnej sytuacji, a po przejęciu piłki przez gospodarzy i wymienieniu paru podań piłkę otrzymał wprowadzony na murawę Mateusz Jędrzejczyk, który z ostrego kąta silnym strzałem obił piłką słupek bramki Wiśniewskiego. Do końca meczu tarnogórzanie skutecznie i mądrze się bronili, odnosząc tym samym swoje drugie zwycięstwo w sezonie.

 

Zwycięstwo odniesione nad bardzo dobrym rywalem cieszy podwójnie. Dzięki trzem punktom Gwarek awansował w ligowej tabeli na miejsce szóste. W sobotę nasza drużyna powróci na stadion przy ul. Wojska Polskiego, aby za trzecim podejściem wreszcie do odczarować. O zwycięstwo będzie jednak bardzo ciężko, bowiem rywalem tarnogórskiego zespołu będzie Ślęza Wrocław, czyli obecnie czwarta drużyna naszej ligi.

 

MKS RUCH ZDZIESZOWICE – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:1 (0:0)

bramka:

0:1 – Adam Dzido 60 min.

 

żółte kartki: Sotor, Kozłowski (Ruch) oraz Dzido, Piwko (Gwarek)

sędzia: Dawid Matyszczak (KS Kluczbork)

widzów: 200

 

RUCH: Sochacki – Sotor, Bachor (83′ Kostrzycki), Kozłowski, Nowak – Kubiak (72′ Grądowski), Czajkowski (83′ Niemczyk), Damrat, Zapotoczny – Sypek (72′ Jędrzejczyk), Czapliński. Trener: Łukasz GANOWICZ

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Fojcik, Chrabąszcz (81′ Timochina), Oziębała (84′ Górka), Pach (88′ Piwko), Pikul (77′ Curył0) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • TSGfan 29 / 08 / 2018 Odpowiedz

    No i małymi krokami do przodu.

  • GÓRNIK 30 / 08 / 2018 Odpowiedz

    Dlaczego Ci co przyszli z RUCHU CHORZÓW nie grają ?

Dodaj komentarz