W niedzielnym meczu zamykającym 10. serię gier w trzeciej grupie piłkarskiej III ligi drużyna Gwarka Tarnowskie Góry pokonała na wyjeździe drugą drużyną Górnika Zabrze 3:0 (3:0). Tarnogórzanie kolejny raz pokazali, iż na wyjazdach nie ma w tej chwili lepszej drużyny w lidze od podopiecznych trenera Krzysztofa Górecko. Nasza drużyna jeszcze w pierwszej połowie ustaliła wynik meczu, a zdobycie trzech bramek zajęło naszym zawodnikom niecałe 20 minut. O pewnym zwycięstwie Gwarka przesądziły bramki Remigiusza Curyły, Dawida Jarki oraz Mateusza Śliwy.

 

Galeria zdjęć z meczu: TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Niedzielny mecz w Zabrzu zamykał 10. kolejkę spotkań w trzeciej grupie III ligi. Tarnogórzanie jadąc na swój trzeci z kolei mecz z drużyną rezerw klubu Lotto Ekstraklasy mieli już za sobą zwycięstwo oraz porażkę. Drużyna trenera Krzysztofa Górecko wiedziała już także, iż w sobotnich meczach w naszej grupie niemal wszystkie kluby z czołówki pogubiły punty. Aby móc przybliżyć się do lidera z Polkowic, Gwarek musiał niedzielny mecz wygrać. Jak sobie założy, tak też zrobił.

 

W kadrze Gwarka mogliśmy zobaczyć powracającego do składu po lekkiej kontuzji Dawida Jarkę. Kolejny już raz w kadrze meczowej pojawił się także Mateusz Górka. W drużynie gospodarzy w meczowej osiemnastce pojawiło się aż szesnastu młodzieżowych, a oprócz nich kadrę meczową klubu z Zabrza uzupełniali Bartłomiej Olszewski oraz Konrad Zaradny.  Początek meczu to lekka przewaga gospodarzy, którzy grali agresywnie i zmuszali do popełniania błędów graczy Gwarka. Goście przez długi czas nie potrafili sobie poradzić z wymianą składnych podań. Im dłużej trwała pierwsza połowa, tym bardziej jednak do głosu dochodzili goście. W 21′ minucie lewą stroną boiska pognał Bartosz Pikul i posłał piłkę tuż przed bramkę Górnika, gdzie do końca za akcją podążył Remigiusz Curyło. Ustawiony na boku pomocy były zawodnik GKS-u Katowice wślizgiem z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki rywala. Pięć minut później wynik meczu podwyższył Dawid Jarka, który ponownie obsłużony został świetnym podaniem od Pikula i z zimną krwią pokonał wychodzącego do naszego napastnika bramkarza Górnika. W 38′ minucie goście pierwszy raz w sezonie zdobyli w jednej połowie aż trzy bramki. Tym razem akcja została przeprowadzona po prawej stronie boiska, a wyczyn ze zdobycia pierwszej bramki skopiowali Jakub Dyląg oraz Mateusz Śliwa. Tym razem pierwszy dośrodkował, a akcję wykończył drugi. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy.

 

Na drugą połowę tarnogórzanie wyszli bardzo skoncentrowani. Pierwszy kwadrans wyglądał w wykonaniu zabrzan podobnie jak pierwsza część meczu. Nasza drużyna odparła jednak ataki gospodarzy, a sama kilkakrotnie groźnie przeprowadziła kontrataki na bramkę zabrzańskiej młodzieży. Swoje okazje marnowali m.in. Patryk Timochina, który potężnie uderzył sprzed pola karnego, a także Sławomir Pach. Uderzenie naszego kapitana o centymetry minęło bramkę strzeżoną przez Jakuba Szymańskiego. Bramkarza Górnika kapitan Gwarka próbował zaskoczyć parę minut później raz jeszcze uderzając na bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. Uderzona pod poprzeczkę piłka została jednak odbita przez bramkarza gospodarzy na rzut rożny. W 58′ minucie gry w zespole gospodarzy na boisku pojawił się Krzysztof Kiklaisz. Młody napastnik, który wraca do gry po koszmarnej kontuzji zerwania wiązadeł był katem naszej drużyny ubiegłorocznym spotkaniu ligowym, rozegranym również na stadionie w Zabrzu – Mikulczycach. Zabrzanie mogli pod koniec meczu zdobyć bramkę honorową, jednak w doskonałej sytuacji Konrad Zaradny posłał piłkę obok słupka bramki Andrzeja Wiśniewskiego, który w kolejnym meczu ligowym z rzędu zachował czyste konto. Tarnogórzanie w drugiej połowie zagrali mądrze, nie pozwalając gospodarzom na zdobycie choćby jednej bramki.

 

Gwarek odniósł tym samym swoje piąte wyjazdowe zwycięstwo w sezonie i zbliżył się do lidera z Polkowic na odległość czterech punktów. Zwycięstwo naszej drużyny pozwoliło także awansować na trzecią pozycję w tabeli. Podopieczni trenera Krzysztofa Górecko zrównali się punktami z drugim w tabeli Zagłębiem II Lubin. W następną sobotę po dwóch meczach wyjazdowych tarnogórzanie powracają na swój stadion. Rywalem Gwarka będzie tegoroczny spadkowicz z II ligi, uczestnik do niedawna rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu centralnym – MKS Kluczbork. 

 

 

GÓRNIK II ZABRZE S.S.A. – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:3 (0:3)

bramki:

0:1 – Remigiusz Curyło 21 min.

0:2 – Dawid Jarka 26 min.

0:3 – Mateusz Śliwa 38 min.

 

żółte kartki: Pisarek, Zaradny (Górnik) oraz Pikul, Dyląg (Gwarek)

sędzia: Dawid Matyszczak (KS Kluczbork)

widzów: 250

 

GÓRNIK: Szymański – Jaksik (41′ Zaradny), Kulanek, Sukowiec, Eizenchart – Liszka, Kubica, Belica (46′ Wojdanowski), Baran (74′ Żagiel) – Olszewski, Pisarek (58′ Kiklaisz). Trener: Piotr GIERCZAK

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg (78′ Joachim), Dzido, Cholerzyński, Śliwa – Fojcik, Timochina, Curyło, Pach, Pikul (62′ Górka) – Jarka (82′ Chrabąszcz). Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • Krisss 01 / 10 / 2018 Odpowiedz

    Coraz lepiej

  • izydor 01 / 10 / 2018 Odpowiedz

    na dzisiaj jest bdb

Dodaj komentarz