Po pełnym emocji meczu półfinałowym rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Bytom, Gwarek Tarnowskie Góry przegrał z Ruchem Radzionków 3:5 (1:2) i odpadł z dalszej rywalizacji. Kibice zgromadzeni na stadionie w Zendku zobaczyli aż osiem bramek, z czego pięć padło w drugiej połowie meczu. Rażący nieskutecznością Gwarek przegrał sobotni mecz na własną prośbę, a z prezentów tarnogórzan skorzystali dwukrotnie Dawid Krzemień oraz Kamil Kopeć, a także Kamil Banaś. Po stronie przegranych na listę strzelców wpisali się zdobywca dwóch bramek Adam Dzido oraz Bartosz Pikul.

 

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Wykorzystując przerwę w rozgrywkach ligowych, Gwarek Tarnowskie Góry oraz Ruch Radzionków spotkały się w zaległym meczu pucharowym. Z powodu zaawansowanych prac budowlanych związanych z budynkiem klubowym Gwarka, spotkanie zostało rozegrane na obiekcie w Zendku, gdzie Gwarek był gospodarzem. Zarówno jedna, jak i druga drużyna potraktowała mecz poważnie, wystawiając wszystkich swoich dostępnych zawodników. Z uwagi na szereg kontuzji panujących w naszym zespole, ławka rezerwowych Gwarka była dosyć wąska. Zabrakło na niej wykluczonych do końca roku Grzegorza Fonfary, Przemysława Oziębały, Remigiusza Curyło, Pawła Juraszczyka, a także kontuzjowanych Dawida Fojcika oraz Alberta Piwko. Pocieszeniem jest powrót do gry Pawła Starzyńskiego, który po raz pierwszy w sezonie znalazł się po odbytej kontuzji w meczowej kadrze.

 

Początek meczu należał bez dwóch zdań do tarnogórzan, którzy już w pierwszych minutach stworzyli sobie doskonałe sytuacje strzeleckie. Najpierw w 2′ minucie po rzucie wolnym bliski szczęścia był Bartłomiej Cymerys, a już dwie minuty później tarnogórzanie nie wykorzystali dwóch, stuprocentowych okazji do zdobycia bramki. Po wyrzucie piłki z autu doskonałą sytuację z bliskiej odległości miał Sławomir Pach, jednak uderzył prosto w Rafała Strzelczyka. Po chwili bramkarz Ruchu nie musiał interweniować, ponieważ znajdującego się przed bramką Mateusza Górki wyręczyli obrońcy radzionkowskiego zespołu, skutecznie blokując piłkę po uderzeniu naszego zawodnika, która pewnie zmierzała do siatki. Ruch pierwszy raz pod bramką Gwarka zagościł przed upływem kwadransa, a dwukrotnie groźnie uderzał Andrzej Piecuch. W 16′ minucie meczu ładna lewą stroną boiska piłkę wymienili Sławomir Pach z Michałem Chrabąszczem. Ten drugi znajdując się przy linii pola karnego wrzucił ją wprost na głowę Adama Dzido, a podpora defensywy Gwarka skutecznie umieściła ją w siatce, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Odpowiedź Ruchu była jednak bardzo szybka. Katastrofalny w skutkach błąd Dawida Jarki, który podał piłkę wprost pod nogi Dawida Krzemienia przyniósł przeciwnikowi wyrównującego gola. Krzemień podbiegł parę metrów pod pole karne, a następnie bardzo ładnym uderzeniem pokonał Mateusza Rosoła. Po utracie gola w poszukiwanie bramki numer dwa ruszyli tarnogórzanie. Okazje ku temu mieli bardzo dobre. Dwukrotnie uderzał Michał Chrabąszcz, a raz po rzucie rożnym Bartłomiej Cymerys. Dwukrotnie skutecznie interweniował Rafał Strzelczyk, a raz musiał liczyć na szczęście, kiedy to piłka po uderzeniu właśnie Chrabąszcza z rzutu wolnego odbiła się od radzionkowskiego muru i minęła słupek jego bramki. Swoich okazji nie marnowali natomiast rywale, którzy parę minut później objęli prowadzenie. Gracze Ruchu szybko wznowili grę po faulu naszego zawodnika, a następnie piłkę przejął Mikołaj Łabojko i oddał strzał w kierunki bramki Gwarka. Z jego uderzeniem poradził sobie Mateusz Rosół, jednak wybił piłkę wprost pod nogi Kamila Banasia, który z ledwie paru metrów nie mógł nie wykorzystać takiego prezentu. Podrażnieni takim obrotem spraw gracze Gwarka ruszyli do odrabiania strat, jednak brak skutecznego wykończenia w sytuacjach podbramkowych sprawił, że na przerwę to radzionkowianie schodzili prowadząc.

 

Drugą połowę uderzeniem z dystansu na bramkę rozpoczął Michał Chrabąszcz. Strzał naszego pomocnika przeleciał nad bramką, a parę minut później szczęścia próbował Dawid Jarka, który ładnie złożył się do uderzenia głową, lecz strzelił prosto w Rafała Strzelczyka, który z sytuacją sobie poradził bez problemów. Minutę później Ruch pierwszy raz zagroził w drugiej połowie bramce Gwarka i od razu skończyło się golem dla rywala. Marcin Trzcionka posłał dokładną piłkę z własnej połowy o wybiegającego zza pleców naszych obrońców Dawida Krzemienia, który z linii pola karnego strzelił płasko przy słupku, a po chwili cieszył się z podwyższenia prowadzenia. Kolejną akcję Ruchu celnym strzałem zakończył Trzcionka, a po chwili Gwarek powinien doprowadzić do wyrównania. Szybkę akcję tarnogórzan rozpoczął Bartosz Pikul, a następnie podał do Michała Chrabąszcza. Dośrodkowanie byłego zawodnika bytomskiej Polonii zakończył kompletnie niepilnowany Sławomir Pach, który… będąc parę metrów od pustej bramki tylko dla siebie wiadomy sposób skierował piłkę wprost na poprzeczkę. Dominacja w tej części gry tarnogórzan przyniosła w końcu efekt w postaci bramki kontaktowej. Piłkę na swojej połowie przejął Mateusz Śliwa i pognał w stronę bramki rywala. Odegrał ją do Bartosza Pikula, który zwiódł Daniela Srokę i strzałem tuż przy słupku zdobył dla swojej drużyny bramkę. Mecz ponownie się otworzył, a Gwarek za sprawą Pacha, Jarki oraz dobrze grających bocznych obrońców i pomocników zaczęli częstymi strzałami nękać rywala. Cóż jednak z tego, skoro piłki do bramki skierować nie potrafili. W 73′ minucie zrobili to natomiast gracze Ruchu. Jeden z bohaterów meczu Dawid Krzemień wypatrzył wbiegającego w pole karne Kamila Kopcia, który uwolnił się spod opieki naszych obrońców, a następnie z łatwością pokonał płaskim uderzeniem Mateusza Rosoła, ponownie wyprowadzając swoją drużynę na dwubramkowe prowadzenie. Ruch poszedł za ciosem i za sprawą Roberta Wojsyka mógł podwyższyć wynik meczu, jednak piłka po uderzeniu najlepszego snajpera Ruchu w 79′ minucie meczu trafiła w słupek. Nadzieja tarnogórzan powróciła w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, kiedy szybka kontra Gwarka ponownie dała im gola kontaktowego. Wybitą przez Rosoła piłkę przejął Joachim i szybko podał ją do wychodzącego zza pleców obrońców Jarki. Napastnik mógł zakończyć akcję strzałem, jednak wybrał lepsze rozwiązanie i podał ją do znajdującego się przed bramką Adama Dzido, który z łatwością zdobył swojego drugiego gola w meczu. Minutę później decydujący cios zadali jednak radzionkowianie, którzy przy biernej postawie tarnogórskich obrońców przeprowadzili akcję, która dała im piątego gola, którego zdobył Kamil Kopeć.

 

Po trzyletniej obecności tarnogórzan w finale rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu okręgowym, tym razem nasza drużyna turniej zakończył na półfinale. Drużyna z Radzionkowa dzięki zdecydowanie lepszej skuteczności w sobotnim meczu w finale powalczy z Polonią Bytom. Tarnogórzanie po odpadnięciu z rozgrywek pucharowych będą mogli się już skupić tylko i wyłącznie na meczach ligowych. Najbliższy z nich w przyszłą sobotę, kiedy to Gwarek zagra na wyjeździe ze Stilonem Gorzów Wielkopolski.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – KS RUCH RADZIONKÓW 3:5 (1:2)

bramki:

1:0 – Adam Dzido 17 min.

1:1 – Dawid Krzemień 19 min.

1:2 – Kamil Banaś 28 min.

1:3 – Dawid Krzemień 54 min.

2:3 – Bartosz Pikul 60 min.

2:4 – Kamil Kopeć 73 min.

3:4 – Adam Dzido 90+1 min.

3:5 – Kamil Kopeć 90+2 min.

 

żółte kartki: Dyląg (Gwarek) oraz Trzcionka, Gieroń (Ruch)

sędzia: Adam Adamus (KS Bytom)

widzów: 100

 

GWAREK: Rosół – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Timochina (48′ Joachim), Cholerzyński (85′ Starzyński), Jarka, Chrabąszcz, Górka (52′ Pikul) – Pach. Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

RUCH: Strzelczyk – Barteczko (46′ Sroka), Banaś, Gieroń, Skalski – Piecuch (64′ Kopeć), Trzcionka, Wnuk (46′ Sadowski), Łabojko (82′ Pietryga) – Krzemień, Hermasz (46′ Wojsyk). Trener: Kamil RAKOCZY

 

miasto_dofinansowanie

1 komentarz

  • franko52 13 / 10 / 2018 Odpowiedz

    Niektórzy z Gwarka powinni przejść na emeryturę ,tą grą zrobili obciach…….

Dodaj komentarz