Ambicja, walka i gra do ostatniego gwizdka sędziego. To wszystko pozwoliło dziś odnieść bardzo ważne zwycięstwo naszej drużynie, która pokonała w meczu 13. kolejki rozgrywek trzeciej grupy III ligi Pniówek Pawłowice Śląskie 1:0 (0:0). Mecz, który stał na bardzo wysokim poziomie rozstrzygnięty został w 85′ minucie meczu, kiedy to zwycięstwo Gwarkowi zapewniła bramka kapitana drużyny gospodarzy, Sławomira Pacha. Obydwie drużyny pokazały dziś bardzo ładną dla oka piłkę, a poziom piłkarski meczu był zdecydowanie wyższy niż III-ligowe standardy.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

W deszczową sobotę do Tarnowskich Gór przyjechała drużyna Pniówka Pawłowice Śląskie. Pojedynek piątego i szóstego zespołu ligowej tabeli był zapowiedzią meczu, w którym zarówno Gwarek jak i Pniówek miał walczyć o przełamanie serii spotkań bez zwycięstwa. Zarówno gospodarze, jak i goście w październiku jeszcze nie wygrali, a jeśli któraś z drużyn chciała doskoczyć do ligowego podium, musiała zainkasować bardzo do tego potrzebne trzy punkty. Mimo atutu własnego boiska, przed meczem lepiej kadrowo prezentowali się goście, wśród których zabrakło jedynie kontuzjowanego Sławomira Szarego. W drużynie gospodarzy oprócz kontuzjowanych Fonfary, Oziębały, Juraszczyka oraz Curyły zabrakło również chorego Mateusza Górki, a także pauzującego za żółte kartki Adama Dzido.

 

Wydawałoby się, że śliska murawa nie będzie sprzyjać sobotnim zawodom. Jednak zawodnicy jednej i drugiej drużyny od początku meczu narzucili bardzo mocne tempo. Szybka gra, składne akcje, często zakończony odważnym wślizgiem pressing spowodowały, że na mecz patrzyło się z czystą przyjemnością. Lekką przewagę osiągnęli na początku meczu goście, którzy głównie za sprawą Rafała Adamka oraz Krzysztofa Bodzionego szybko znajdowali się na połowie tarnogórzan. Przede wszystkim ten pierwszy miał 9′ oraz 15′ minucie szansę zaskoczenia Andrzeja Wiśniewskiego. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej okazji strzały bocznego pomocnika Pniówka okazały się niecelne, jednak można było zauważyć, iż pozostawienie temu zawodnikowi odrobinę przestrzeni niesie za sobą zagrożenie utraty bramki. Pierwsze celne uderzenie goście oddali w 19′ minucie za sprawą uderzenia z dystansu Mateusza Szatkowskiego. Tarnogórzanie do gry ofensywnej dołączyli w drugiej części pierwszej połowy. W 23′ minucie meczu piłka dośrodkowana z rzutu rożnego przez Sławomira Pacha spadła na głowę Patryka Joachima, który skierował piłkę w stronę bramki Pniówka. W końcowym rozrachunku futbolówka minimalnie przeleciała obok słupka. Joachim brał udział w kolejnej akcji bramkowej naszej drużyny w 35′ minucie, kiedy to posłał z prawej strony boiska piłkę do znajdującego się w polu karnym rywali Dawida Jarki. Napastnik Gwarka przyjął sobie piłkę, obrócił się i mocno uderzył na bramkę gości, jednak piłka ponownie nieznacznie minęła słupek. Groźnie pod bramką Gwarka było w 40′ minucie, kiedy to z dużą swobodą pod pole karne tarnogórzan dostał się Adamek. Po minięciu naszej obrony uderzenie Adamka zostało ostatecznie zablokowane, a dobitka Wojciecha Caniboła niecelna. Pierwszą połowę zamknęło również niecelne uderzenie Patryka Joachima.

 

Druga połowa tak jak i pierwsza stała na bardzo wysokim poziomie. Jako pierwsi swoją okazję przeprowadzili goście, którzy akcję zaczęli skutecznie odbierając piłkę spod nóg tarnogórzan jeszcze na ich połowie. Piłkę na prawej stronie boiska otrzymał w pełnym biegu Rafał Adamek i będąc przy linii pola karnego odegrał ją do Krzysztofa Bodzionego. Były zawodnik MKS-u Kluczbork wyłożył ją do stojącego na dziesiątym metrze Wojciecha Caniboła, a piłka po mocnym strzale zawodnika musnęła poprzeczkę bramki Andrzeja Wiśniewskiego. Jak się później okazało była to najgroźniejsza akcja przyjezdnych w drugiej połowie meczu, bowiem coraz większą inicjatywę zaczęli w meczu przejmować gospodarze. Już minutę później bramka mogła paść dla tarnogórzan. Sławomir Pach odebrał piłkę do Bartosza Pikula, a ten szybko uruchomił ładnym podaniem Dawida Jarkę. Nasz napastnik podholował piłkę do linii pola karnego, jednak dwójka obrońców drużyny Pniówka skutecznie uniemożliwiło oddanie naszemu zawodnikowi mocniejszego strzału. Aktywny w meczu Jarka dwie minuty później znów miał dobrą okazję strzelecką, jednak tym razem ze swojego zadania wywiązali się obrońcy Pniówka. W kolejnych minutach oprócz Jarki do dobrych sytuacji podchodzili jeszcze m.in. Bartłomiej Cymerys czy Bartosz Pikul, którzy okazję do zmiany wyniki mieli podczas rzutów rożnych. Niezwykle ważną rolę odegrał w meczu kapitan Gwarka – Sławomir Pach, który również co najmniej dwukrotnie sam miał okazję do zdobycia bramki. To za jego sprawą w 85′ minucie gospodarze dopięli swego. Piłka po wyrzucie z autu przeszła na drugą połowę boiska. Z linii bocznej głębokie dośrodkowanie Jakuba Dyląga trafiło na głowę Dawida Jarki, który zgrał piłkę do niepilnowanego Pacha, a ten ze spokojem z pierwszej piłki zdecydował się na strzał, po którym piłka wreszcie znalazła się w bramce rywala. Radość zawodników gospodarzy była ogromna, bowiem zasłużyli po prostu na tą bramkę. Gości stać było jeszcze później na przeprowadzenie jednej akcji, po której w dobrej sytuacji źle strzelił Michał Prusek.

 

Gwarek odniósł w sobotę drugie zwycięstwo na własnym stadionie w obecnych rozgrywkach. Ponownie tarnogórzanie zainkasowali trzy punkty dzięki Sławomirowi Pachowi, którego bramka podobnie jak w meczu ze Ślęza pozwoliła naszej drużynie cieszyć się ze zwycięstwa. Pozytywem sobotniego meczu jest także debiuty ligowe tarnogórskiej młodzieży. W 81′ minucie meczu na boisku pojawił się urodzony w 2001 roku Sebastian Dworaczek, którego wejście ożywiło poczynania tarnogórzan na lewej stronie boiska. Dla niespełna siedemnastolatka był to debiut na III-ligowych boiskach. Parę minut później na boisku pojawił się o rok starszy od Dworaczka inny zawodnik naszych juniorów – Mateusz Korzus. Dla Mateusza, który debiut w III lidze zaliczył podczas majowego mecz w Gorzowie Wielkopolski, były to pierwsze minuty na boisku w sezonie 2018/2019 – i to zwycięskie!

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – GKS PNIÓWEK ’74 PAWŁOWICE ŚLĄSKIE 1:0 (0:0)

bramka:

1:0 – Sławomir Pach 85 min.

 

żółte kartki: Fojcik, Timochina, Śliwa, Cymerys (Gwarek) oraz Glenc, Paleczny (Pniówek)

sędzia: Łukasz Groń (KS Zabrze)

widzów: 180

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Cymerys, Cholerzyński, Śliwa – Fojcik (60′ Chrabąszcz), Timochina, Joachim (88′ Korzus), Pach, Pikul (81′ Dworaczek) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

PNIÓWEK: Gocyk – Paleczny (85′ Prusek), Goik, Ciuberek, Glenc – Musioł, Wuwer (68′ Trąd), Adamek, Bodziony (68′ Morcinek), Szatkowski – Caniboł (82′ Sobczak). Trener: Grzegorz ŁUKASIK

Print Friendly

Dodaj komentarz