Pierwszym wyjazdowym remisem w tym sezonie zakończył się mecz Gwarka Tarnowskie Góry, który w meczu 14. kolejki rozgrywek trzeciej grupy III ligi podzielił się punktami z Rekordem Bielsko-Biała. Obydwie drużyny miały w meczu sporo okazji strzeleckich, jednak w decydujących fragmentach u jednych i drugich zawiodła skuteczność. Mecz stał na wysokim poziomie, czego efektem był szybki poziom meczu do samego końca. Jedyne czego w nim zabrakło to bramek.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Swój ostatni miesiąc walki o ligowe punkty Rekord oraz Gwarek rozpoczęli meczem naprzeciwko siebie. Drużyna z Bielska-Białej do sobotniego meczu przystąpiła po trzech kolejnych zwycięstwach, a także z bardzo dobrym bilansem meczów na własnym stadionie, w których Rekordziści cztery razy zwyciężali oraz trzykrotnie remisowali. Goście z Tarnowskich Gór po zwycięstwie nad Pniówkiem przełamali passę dwóch porażek z rzędu, ale jako najlepsza drużyna wyjazdowa w lidze na stadion rywali jechała po pełną pulę. Zarówno Rekord jak i Gwarek nie mógł do meczu przystąpić w pełnych składach. Za żółte kartki pauzował w ekipie gospodarzy Marek Sobik, a taki sam los w drużynie przyjezdnej spotkał Mateusza Śliwę.

 

Nie minęły trzy minuty, a już każda ze stron miała po jednej okazji do objęcia prowadzenia. Nie upłynęło jeszcze sześćdziesiąt sekund, a ładny strzał na bramkę rywala oddał ze strony Gwarka Bartosz Pikul. Gospodarze odpowiedzieli chwilę później uderzeniem na raty Damiana Hilbrychta, który z ośmioma bramkami na koncie przewodzi w swojej drużynie pod względem liczby zdobytych bramek. Później przez wiele minut na boisku oglądaliśmy tzw. „piłkarskie szachy”, w których zawodnicy obydwóch drużyn wyczekiwali się wzajemnie na popełnienie jakiegokolwiek błędu. Po ponad dwudziestu minutach inicjatywę przejęli goście. Najpierw po dwóch rzutach rożnych defensywa Rekordu wybijała piłkę tuż przed linią bramkową, a następnie strzał głową Bartłomieja Cymerysa poszybował nad bramką gospodarzy. Trzy minuty później dobrą interwencją popisał się Andrzej Wiśniewski, który wyszedł obronną ręką po strzale z bliskiej odległości Hilbrychta. Po krótkim pobycie pod bramką Gwarka akcje znów przeniosły się na drugą stronę. W 38′ minucie bardzo bliski zdobycia bramki był Patryk Joachim, który po stałym fragmencie gry otrzymał piłkę w polu karnym, ale uderzył zbyt lekko i skutecznie w tej akcji interweniował Bartosz Kucharski. Cztery minuty później wręcz doskonała okazję na strzelenie gola zmarnował Dawid Jarka. Nasz napastnik otrzymał bardzo dobre podanie od Bartosza Pikula i sam podążył na bramkę Rekordu. W momencie oddawania strzału skutecznie do naszego zawodnika dobiegł obrońca Rekordu i przeszkodził w oddaniu strzału, a z kolejnym uderzeniem Dawida poradził już sobie Kucharski. Minutę później tarnogórzanie zaatakowali raz jeszcze. Ładnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Sławomir Pach, jednak piłka po rękach Kucharskiego wypadła na rzut rożny. Mimo przewagi tarnogórzan, pierwsza połowa bramek nie przyniosła.

 

Lepiej w drugą połowę weszli goście, którzy już w pierwszych minutach mogli jako pierwsi umieścić piłkę w siatce rywala. W 48′ minucie wykorzystując warunki atmosferyczne na strzał zza pola karnego zdecydował się Sławomir Pach. Ze strzałem naszego kapitana poradził sobie Bartosz Kucharski, wybijając piłkę na rzut rożny. Ze stałego fragmentu gry zrobiło się duże zamieszanie pod bramką Kucharskiego, z którego gracze Gwarka nie byli w stanie skorzystać. Ostatecznie piłka wybita z linii bramkowej przez obrońcę Rekordu trafiła pod nogę Patryka Joachima, który fatalnie spudłował z bliskiej odległości. W odpowiedzi po krótkim rozegraniu rzutu rożnego odpowiedzieli gospodarze, a konkretnie Kamil Żołna, którego strzał minął jednak bramkę Wiśniewskiego o dobre parę metrów. Po chwili solową akcję wykończył Bartosz Pikul, którego strzał miał swój finisz na bocznej siatce bramki Rekordu. W późniejszym etapie meczu stroną przeważającą zaczęli być gospodarze, którzy byli zdecydowanie bliżej zdobycia bramki. W 56′ minucie groźnie lewą stroną pognał Mateusz Waliczek i wyłożył jak na tacy piłkę do Marcina Wróbla, który z najbliższej odległości skierował piłkę w światło bramki Gwarka, jednak w ostatniej chwili skuteczną interwencją przed linią bramkową Bartłomiej Cymerys uchronił swój zespół od straty wydawałoby się pewnego gola. Parę minut później zakotłowało się pod bramką Gwarka przy udziale niepewnej interwencji Andrzeja Wiśniewskiego, a minutę później skuteczny wślizg Kamila Cholerzyńskiego ponownie uchronił tarnogórską drużynę od wykończenia akcji przez gospodarzy, gdzie na piłkę czekał już najskuteczniejszy w drużynie Rekordu, Damian Hilbrycht. Skuteczną interwencją mógł pochwalić się również Adam Dzido, który zastopował dośrodkowanie z prawej strony boiska, a adresatem tego podania miał być kończący akcję Marcin Wróbel. Kolejne dwie okazje do zdobycia bramki miał Michał Czernek, jednak zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem jego strzały były zbyt wysokie i nie miały szans trafić w bramkę Gwarka. W międzyczasie za sprawą naszych obrońców również i tarnogórzanie wrócili do kreowania akcji ofensywnych. Bliscy zdobycia bramki byli Bartłomiej Cymerys i Adam Dzido. Ten pierwszy po stałym fragmencie gry skierował piłkę obok bramki Kucharskiego, a po efektownym uderzeniu Adama Dzido z linii pola karnego piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Rekordu. W końcówce meczu efektowną przewrotką próbował jeszcze strzelać Maciej Kozina, ale i on nie znalazł drogi do siatki bramki Gwarka.

 

W końcowym rozrachunku żadna z drużyn pomimo swoich okazji do zdobycia bramki nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Trudny teren, jakim bez wątpienia jest obiekt Rekordu pokazał, iż słusznie drużyna trenera Piotra Jaroszka nie znalazła jeszcze w tym sezonie pogromcy. Obydwie drużyny zdobywają po jednym punkcie, który w ligowej tabeli za wiele nie zmienił. Gwarek pozostał na czwartym miejscu, natomiast rekord na szóstym. Kolejny mecz nasza drużyna rozegra w Tarnowskich Górach, gdzie o punkty powalczy z tegorocznym beniaminkiem III ligi, zespołem Foto-Higieny Gać.

 

BTS REKORD BIELSKO-BIAŁA – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:0

 

żółte kartki: Wyroba, Caputa (Rekord) oraz Fojcik, Dzido (Gwarek)

sędzia: Sławomir Smaczny (Śląski KS)

widzów: 100

 

REKORD: Kucharski – Gaudyn, Rucki, Kareta, Żołna – Gleń, Czernek (82′ Czaicki), Wyroba, Waliczek (62′ Caputa) – Wróbel (76′ Kozina), Hilbrycht. Trener: Piotr JAROSZEK

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg (67′ Starzyński), Dzido, Cholerzyński, Cymerys – Fojcik (77′ Chrabąszcz), Timochina (89′ Korzus), Joachim, Pach, Pikul – Jarka (86′ Dworaczek). Trener: Krzysztof GÓRECKO

1 komentarz

  • Cik 04 / 11 / 2018 Odpowiedz

    Potrzebna konkurencja dla Jarki. Bo go przyblokowało coś

Dodaj komentarz