Gwarek Tarnowskie Góry pokonał drużynę Foto-Higieny Gać 2:1 (0:0) w meczu 15. kolejki rozgrywek trzeciej grupy III ligi i utrzymał czwarte miejsce w tabeli. Kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Wojska Polskiego wszystkie bramki zobaczyli w drugiej połowie meczu. Na początku drugiej części gry rzut karny na bramkę zamienił Sławomir Pach. Pod koniec meczu grający w osłabieniu goście wyrównali dzięki bramce Marka Gancarczyka. Decydujące słowo należało jednak do gospodarzy, a dające zwycięstwo trafienie gospodarze uzyskali w doliczonym czasie gry dzięki bramce Dawida Jarki.

 

Galeria zdjęć z meczu Gwarek – Foto-Higiena (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Tarnogórzanie w sobotnie ciepłe popołudnie stanęli do siódmego meczu w sezonie 2018/2019, w którym to występować mieli w roli gospodarza. Bilans meczów na własnym stadionie był niezbyt imponujący, gdyż w sześciu pozostałych meczach nasza drużyna odniosła po dwa zwycięstwa, remisy oraz porażki. Tym razem Gwarek o komplet punktów starał się z beniaminkiem rozgrywek, drużyną Foto-Higieny Gać. Rywale w ligowej tabeli znajdowali się o dziesięć lokat niżej niż gospodarze, więc faworytem meczu z pewnością byli zawodnicy trenera Krzysztofa Górecko. Gra jako faworyt przed własną publicznością wydaje się jednak być dla tarnogórzan obciążeniem, bowiem z zespołem z dolnej części tabeli Gwarek jeszcze w tym sezonie u siebie nie wygrał.

 

Gospodarze do meczu przystąpili z powracającym do składu za pauzę spowodowaną nadmiarem żółtych kartek Mateuszem Śliwą. Goście natomiast do Tarnowskich Gór przyjechali bez Jehora Tarnova. Ukraiński ofensywny zawodnik mecz z Gwarkiem musiał ominąć z tego samego powodu, co Mateusz Śliwa spotkanie z Rekordem, czyli z powodu kartek. Początek meczu był wyrównany, a żadna z drużyn nie była w stanie dłużej zadomowić się z piłką pod bramką przeciwnika. Sygnał do ataku jako pierwszy dał Adam Dzido, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Sławomira Pacha najwyżej wyskoczył w polu karnym do piłki i tylko dobry refleks bramkarza gości Marcina Gąsiorowskiego spowodował, że tarnogórzanom nie udało się zdobyć pierwszej bramki w meczu. Goście odpowiedzieli niecałe dziesięć minut później. Najpierw w 19′ minucie groźnie z dystansu uderzał Łukasz Staroń, a minutę później z podobnego miejsca na bramkę Gwarka uderzył bardzo aktywny Janusz Gancarczyk. W kolejnych minutach meczu więcej z gry zaczęli mieć jednak gospodarze, ale do kolejnej akcji podbramkowej czekaliśmy do 35′ minuty. Wtedy to właśnie akcję rozpoczął Pach, który po krótkiej wymianie piłki z Bartoszem Pikulem stanął przed świetną szansą na zdobycie bramki. Nasz kapitan dostał piłkę na ok. jedenastym metrze w polu karnym rywala i niepilnowany zdecydował się na strzał. Niestety zbyt duża siła włożona w uderzenie spowodowała, że piłka ku rozpaczy trybun przeleciała nad poprzeczką. Pięć minut później znów bliscy szczęścia byli gospodarze. Piłka po rzucie rożnym trafiła do będącego przed polem karnym Bartosza Pikula, a ten nie namyślając się długo zdecydował się na strzał. Piłkę instynktownie przed siebie wybił Gąsiorowski, a chwilę później po dobitce Patryka Joachima piłka znów wylądowała u bramkarza gości. Mimo przewagi w pierwszej połowie drużyny Gwarka, po 45-ciu minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.

 

Pierwsze minuty po zmianie stron należały go zawodników Gwarka. Już pół minuty po rozpoczęciu drugiej połowy silnie, lecz niestety niecelnie na bramkę gości uderzał Jakub Dyląg. Chwilę później jego strzał skopiował Mateusz Śliwa, ale nasz boczny obrońca ledwie minutę później miał duży udział przy pierwszym golu tarnogórzan. W 48′ minucie były zawodnik m.in. bytomskich Szombierek popisał się dalekim, dokładnym podaniem z własnej połowy, a piłka trafiła do wychodzącego na czystą pozycję Dawida Jarki. Nasz napastnik przy próbie opanowania piłki został wręcz powalony na murawę przez rozpaczliwie interweniującego Michała Grochowskiego, więc efekt mógł być w tym przypadku tylko jeden. Sędzia zawodów, pan Bartosz Owsiany wskazał na rzut karny dla gospodarzy, a zawodnikowi drużyny gości pokazał czerwoną kartkę. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sobie Sławomir Pach, a po chwili pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce bramki rywala. W 61′ minucie meczu tarnogórzanie ponownie trafiają do bramki przeciwnika. Tym razem jednak sędzia bramki nie uznał, gdyż zdaniem sędziego bocznego będący na pozycji spalonej Dawid Jarka absorbował uwagę bramkarza gości przy bramce Patryka Joachima. Zamiast podwyższenia prowadzenia przez gospodarzy, grający w osłabieniu rywale jednym z nielicznych wyjść pod bramkę Gwarka uzyskali bramkę wyrównującą. Piłka po wybiciu z własnej połowy przez Filipa Barskiego trafia do wprowadzonego na boisko chwilę wcześniej Marka Gancarczyka. Były zawodnik ŁKS-u Łódź czy Śląska Wrocław znajdujący się po prawej stronie boiska zszedł z piłką w pole karne i zdecydował się na strzał. Futbolówka trafiła jeszcze w nogę Adama Dzido i kompletnie zmyliła interweniującego Andrzeja Wiśniewskiego. Tarnogórzanie po utracie gola dążyli do ponownego objęcia prowadzenia. W pełni zasłużenie udało im się do jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Z prawej strony boiska piłkę w pole karne dośrodkował Jakub Dyląg, następnie podanie przedłużył będący w polu karnym Bartłomiej Cymerys, a ostatecznie piłkę otrzymał Dawid Jarka, który z bliskiej odległości zdobywa bramkę na wagę trzech punktów.

 

Dzięki zwycięstwu tarnogórzanie zachowali czwarte miejsce w tabeli. Sobotni mecz był jednak dopiero trzecim kompletem punktów, jaki udało się odnieść na własnym obiekcie w tym sezonie. Bramka Dawida Jarki na wagę zwycięstwa sprawiła, że nasza drużyna dopiero pierwszy raz w sezonie zdobyła na swoim stadionie więcej niż jednego gola. Najważniejsze jest jednak to, iż trzy punkty znacznie przybliżyły naszą drużynę do zdobycia określonego przez siebie celu na koniec rundy jesiennej.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – LKS FOTO-HIGIENA BŁYSKAWICA GAĆ 2:1 (0:0)

bramki:

1:0 – Sławomir Pach 50 min. (karny)

1:1 – Marek Gancarczyk 78 min.

2:1 – Dawid Jarka 90+2 min.

 

żółte kartki: Barski, Staroń (Foto-Higiena)

czerwona kartka: Grochowski 48 min. (Foto-Higiena) akcja ratunkowa

sędzia: Bartosz Owsiany (KS Opole)

widzów: 300

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Timochina, Cholerzyński (81′ Chrabąszcz), Joachim (78′ Dworaczek), Pach, Pikul (70′ Górka) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO

 

FOTO-HIGIENA: Gąsiorowski – Dołgan, Grochowski, Barski, Hawryło – Krocz (53′ Tylko), Cieśla (42′ Kubacki), Staroń, J. Gancarczyk – Gałaszewski (64′ M. Gancarczyk), Wejerowski (52′ Piórecki). Trener: Marcin DYMKOWSKI

Print Friendly

Dodaj komentarz