Gwarek Tarnowskie Góry pokonał dziś Unię Turza Śląska 1:0 (0:0) w swoim drugim meczu kontrolnym rozgrywanym w ramach zimowego okresu przygotowawczego. Spotkanie, które zostało rozegrane na boisku ze sztuczną murawą w Piekarach Śląskich było wyrównanym widowiskiem, w którym o zwycięstwie wyżej notowanego Gwarka przesądziła w drugiej połowie meczu bramka Bartosza Pikula. Dla Gwarka było to drugie zwycięstwo w swoim drugim meczu kontrolnym tej zimy, zaś dla Unii dzisiejsza porażka przerwała serię dwóch zwycięskich sparingów z rzędu.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Relacja z meczu w sportowym wydaniu informacji TVP3 Katowice (materiał od 2:21): TUTAJ.

 

Zarówno tydzień temu, jak i dzisiaj obydwóm drużynom rozgrywającym sparingową potyczkę na boisku w Piekarach Śląskich towarzyszyła wiosenna aura. Dziś jednak oprócz promieni słońca zawodnikom mógł dokuczyć zimny wiatr, który dawał się wszystkim obecnym we znaki. Na boisku nie był on jednak tak dokuczliwy jak na trybunach, gdyż na placu gry jedna i druga drużyna pokazała, iż mimo, że to tylko mecz sparingowy, dobrze by było go wygrać, kontynuując zwycięską dla siebie serię. Gwarek do sobotniego sparingu przystąpił po ubiegłotygodniowym zwycięstwie nad Śląskiem Świętochłowice, natomiast zespół z Turzy Śląskiej miał na swoim koncie dwie zwycięskie rywalizacje: z Rymerem Rybnik oraz ROW-em 1964 II Rybnik.

 

W wyjściowym składzie naszej drużyny pojawili się po raz pierwszy w 2019 roku Sławomir Pach oraz Przemysław Oziębała. Na mecz z występującą dwie klasy rozgrywkowe niżej Unią nie zostali powołani ze względu na lekkie kontuzje ci, którzy w spotkaniu ze Śląskiem decydowali o pierwszym zwycięstwie Gwarka, czyli Dawid Jarka (bramka) oraz Albert Piwko (asysta przy golu Korzusa), a także Grzegorza Fonfary, który nie rozpoczął jeszcze z drużyną treningów po ciężkiej kontuzji. Sobotnie spotkanie nie obfitowało w wiele sytuacji bramkowych, czego dowodem były m.in. ledwie trzy warte odnotowania sytuacje. Pierwszą w 8′ minucie miał Gwarek, a konkretnie Paweł Juraszczyk, którego płaski strzał obronił bramkarz rywala. Dziesięć minut później przed stuprocentową sytuacją stanęli rywale, a konkretnie Dawid Pawlusiński. Kiks przed własną bramką Mateusza Śliwy mógł kosztować naszą drużynę utratę gola, bowiem w sytuacji „sam na sam” z Mateuszem Rosołem znalazł się Pawlusiński junior, jednak uderzył fatalnie w światło bramki, gdzie na piłkę czekał już Mateusz Rosół. Nasz bramkarz parę minut później raz jeszcze błysnął bramkarskim kunsztem broniąc uderzenie Dawida Hanzela tuż przy słupku swojej świątyni. Do końca pierwszej połowy przeważała walka w środku pola, z której za wiele jednak korzyści dla obydwóch drużyn nie było i na krótką przerwę zawodnicy zeszli bez zdobyczy bramkowej.

 

W przerwie zaszły zmiany w jednym jak i drugim zespole. Sporo ożywienia w grę Gwarka wniósł wprowadzony na drugą część meczu zawodnik testowany, który w odstępie sześciu minut dwukrotnie, najpierw uderzeniem głową, a następnie prawą nogą zagroził bramce Unii. Po wyrównanej pierwszej połowie widać było, iż w drugiej lepiej zaczęli sobie radzić tarnogórzanie, co ostatecznie przełożyło się na końcowy wynik. W 67′ minucie gry na boisku pojawił się również po raz pierwszy w 2019 roku Bartosz Pikul, a już minutę później mógł cieszyć się ze swojego pierwszego w nowym roku gola. Akcję bramkową rozpoczął z własnej połowy Patryk Timochina, a dużą rolę przy bramce odegrał Paweł Starzyński, który po minięciu dwóch zawodników przy lewej stronie boiska ujrzał dobrze ustawionego Pikula, a wypożyczony z Górnika Zabrze ofensywny pomocnik płaskim strzałem zdobył jedynego gola w meczu. W drugiej połowie najbliżej wyrównania był doświadczony Dariusz Pawlusiński, czyli ojciec Dawida, który w pierwszej połowie miał świetną sytuację do zdobycia bramki dla swojego zespołu. Były gracz m.in. GKS-u Bełchatów czy Odry Wodzisław Śląski posłał piłkę jednak obok słupka strzeżonej w drugiej połowie przez Andrzeja Wiśniewskiego bramki Gwarka. Pod koniec spotkania wynik mógł podwyższyć wspomniany już wcześniej Pikul, ale tym razem zwycięsko z rywalizacji wyszedł bramkarz Unii.

 

Ostatecznie Gwarek pokonał Unię Turza Śląska dzięki trafieniu Bartosza Pikula 1:0, odnosząc tym samym drugie, zimowe zwycięstwo bez straty gola. Dla Unii dzisiejsza porażka była pierwszą pod wodzą nowego trenera, Marcina Malinowskiego. Były szkoleniowiec APN-u Odry Wodzisław brał w dzisiejszym meczu udział nie tylko jako trener, ale i jako zawodnik, przebywając na placu gry przez całą pierwszą połowę. Następny sparing tarnogórzanie rozegrają nietypowo, bo w przyszły poniedziałek. Na bocznym boisku Stadionu Śląskiego w Chorzowie Gwarek zagra z ekstraklasową Cracovią.

 

boisko ze sztuczną nawierzchnią MOSiR Piekary Śląskie, ul. Olimpijska, godz. 13:30

KS UNIA TURZA ŚLĄSKA – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:1 (0:1)

bramka:

0:1 – Bartosz Pikul 68 min.

 

UNIA: Głowka (46′ Lewandowski) – Maryniok (46′ Szkatuła), K. Krupiński, Malinowski (68′ Kuczok), Zawodnik testowany (46′ Glenc) – Daw. Pawlusiński (68′ Kostecki), Kuczok (46′ Staniczek), Kostecki (46′ Gładkowski), Dar. Pawluwiński, Stanik (46′ Szewczyk, 53′ Stanik) – Hanzel (46′ Suszek). Trener: Marcin MALINOWSKI

 

GWAREK: Rosół (46′ Wiśniewski) – Oziębała (46′ Dyląg), Cholerzyński (46′ Dzido), Cymerys (46′ Timochina), Śliwa (46′ Starzyński) – Fojcik (46′ Korzus), Konieczny, Juraszczyk (46′ Dworaczek), Pach (67′ Pikul), Zawodnik testowany I – Joachim (46′ Zawodnik testowany II). Trener: Krzysztof GÓRECKO

Print Friendly

Dodaj komentarz