Gwarek Tarnowskie Góry odniósł dziś swoje trzecie zwycięstwo w trzecim meczu kontrolnym. Tym razem tarnogórzanie pokonali Cracovię Kraków 3:2 (1:1), rozgrywając tym samym bardzo dobre zawody. Spotkanie, które zostało rozegrane na bocznym boisku Stadionu Śląskiego w Chorzowie od pierwszych minut zapowiadało szybki i efektowny mecz. Bramki dla gości z Krakowa zdobywali Filip Piszczek oraz Sylwester Lusiusz, natomiast w barwach zwycięzców na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Przemysław Oziębała, a także Dawid Jarka.

 

Galeria zdjęć z meczu: TUTAJ.

Materiał z wiadomości sportowych TVP3 Katowice (materiał od 2:53): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Dla niektórych był to mecz rundy, a może nawet i roku. I mimo tego, że to jedynie sparing, to dla wielu gra przeciwko drużynie z Ekstraklasy to prawdziwe przeżycie, których nie zapomną do końca życia. W poniedziałkowe popołudnie, na bocznym boisku Stadionu Śląskiego w Chorzowie odbyło się drugie w historii spotkanie drużyn Gwarka Tarnowskie Góry i Cracovii Kraków. Dla tarnogórzan poniedziałkowe spotkanie było trzecim punktem sparingowym przygotowań do wiosny. Poprzednie dwa podopieczni trenera Krzysztofa Górecko wygrali, jednak zdecydowanie najcięższa przeszkoda czekała naszą drużynę właśnie w Chorzowie. Trener Cracovii Michał Probierz potraktował grę poważnie i zabrał na poniedziałkowy mecz kontrolny sześciu zawodników ze zwycięskiego składu, który wczoraj zdjął z pleców krakowskiego klubu pechową klątwę niemocy zwycięstwa w Warszawie. Po 68 latach udało się bowiem Cracovii wywieźć trzy punkty ze stadionu Legii. Dziś krakowianie mieli za zadanie wykonać ten sam plan, tyle że zwyciężyć w towarzyskiej konfrontacji z Gwarkiem w Chorzowie.

 

Obydwa zespoły przywitała w Chorzowie iście wiosenna aura i gdyby ktoś nie spojrzał na kalendarz, to byłby pewnie w przekonaniu tego, że mamy co najmniej marzec. Trener Gwarka Krzysztof Górecko powołał na trzeci mecz sparingowy w tym roku swoich wszystkich zdrowych zawodników. Już pierwsze minuty potyczki zwiastowały dobry mecz, bowiem tempo rozgrywania spotkania bardzo przypominało spotkanie o „sześć punktów”, niż towarzyską konfrontację. Już po paru minutach każda z drużyn miała po swojej stronie akcję bramkową. Po stronie gości Milana Dimuna wyprzedził skuteczną interwencją Andrzej Wiśniewski, natomiast piłka po efektownym uderzeniu Sławomira Pacha przeleciała nad poprzeczką bramki popularnych „Pasów”.  Kolejne minuty przyniosły następną porcję ładnych akcji ofensywnych. Po stronie Gwarka można było zaliczyć zablokowane przez rywali uderzenia głową Przemysława Oziębały i mocny strzał Kamila Cholerzyńskiego, zaś krakowianie odpowiedzieli celnym uderzeniem Filipa Piszczka. Ten ostatni w 16′ minucie meczu stanął przed świetną okazję do objęcia prowadzenia, jednak na jego drodze stanął skutecznie interweniujący Andrzej Wiśniewski, który dobrze wyszedł ze swojej bramki i skrócił kąt strzału. Nasz bramkarz bezradny był jednak minutę później, kiedy to gapiostwo w szeregach defensywy Gwarka przyniosło rywalom pierwszego gola. Jakub Dyląg za krótko podał piłkę Wiśniewskiego i jako pierwszy przy niej pojawił się nie nasz bramkarz, a napastnik Cracovii Filip Piszczek. Rosły napastnik przejął piłkę, minął naszego bramkarza i z największą łatwością umieścił piłkę w bramce. Minutę później tarnogórzanie stanęli przed świetną szansą na doprowadzenie do remisu. Bardzo ładny strzał bezpośrednio na bramkę z rzutu wolnego oddał Sławomir Pach, a z największą trudnością zmierzającą do bramki piłkę wybił Krystian Stępniowski, jeden z sześciu zawodników, którzy w niedzielę wracali z Warszawy ze zwycięstwem. Inicjatywę przejęli krakowianie, natomiast Gwarek skrzętnie próbował atakować z kontry. Jedna z nich przyniosła bramkę wyrównującą. Zdobył ją w 41’minucie meczu Przemysław Oziębała, który obsłużony został przez jednego z zawodników testowanych świetnym podaniem, a w sytuacji „sam na sam” ze Stępniowskim zachował zimną krew i pokonał bramkarza Cracovii. Dzięki temu trafieniu na krótką przerwę obydwie drużyny schodziły z jedną bramką na koncie.

 

Drugą połowę mocno zaczęli rywale. Już w 47′ minucie piłka po dośrodkowaniu Jakuba Serafina trafiła na głowę Milana Dimuna, a po chwili odbiła się od słupka. Chwilę później ładnym, acz niecelnym uderzeniem popisał się Adrian Danek. Tarnogórzanie odpowiedzieli w 51′ minucie, kiedy to piłka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Pacha trafiła do Kamila Cholerzyńskiego, a ten uderzeniem głową posłał ją wprost do interweniującego Stępniewskiego. W 55′ minucie doskonałą okazję na objęcie prowadzenia zmarnowali tarnogórzanie. Piłka po wznowieniu gry z rzutu rożnego trafiła na głowę Oziębały, który kompletnie niepilnowany skierował ją do praktycznie pustej bramki. Wtedy to niespodziewanie, niczym „Supermen” na linii zjawił się Stępniowski, kapitalną obroną wybijając piłkę z linii bramkowej. Akcję próbował ponowić raz jeszcze Oziębała, ale uderzył zbyt mocno i piłka przeleciała parę sekund później nad poprzeczką. Przez kolejne minuty próbowali odpowiedzieć gracze Cracovii, jednak nieskutecznie. Najpierw niecelnym strzałem popisał się Piszczek, a po chwili dużo lepiej spisał się Michał Zięba, lecz na drodze do szczęścia piłkarzowi Cracovii ponownie stanął Wiśniewski. W 79′ minucie ciekawą, a co najważniejsze skuteczną akcję stworzyli sobie tarnogórzanie. Długim podaniem akcję rozpoczął Dyląg, który dokładnie obsłużył Oziębałę. Boczny pomocnik Gwarka będąc przy linii końcowej wycofał piłkę do Dawida Jarki, a ten z bliska pokonał Stępniewskiego. Rozpędzeni tarnogórzanie poszli za ciosem i dwie minuty później prowadzili już różnicą dwóch bramek. Akcję ze środka boiska rozpoczął Jarka, a następnie piłkę otrzymał na prawej stronie boiska Dyląg. Młody zawodnik skopiował zachowanie Oziębały i na dziesiątym metrze wypatrzył strzelca drugiego gola dla Gwarka. Podanie przeciął jednak pechową interwencją Milan Dimun i skierował piłkę do własnej bramki. Za plecami młodego słowaka czyhał już Oziębała, więc można z dużą dozą pewności stwierdzić, iż gdyby nie zawodnik Cracovii, to swojego drugiego gola w meczu zdobyły doświadczony zawodnik Gwarka. Pod koniec meczu trener Cracovii Michał Probierz dał szansę wystąpić paru swoim obiecującym wychowankom, czego efektem była kontaktowa bramka dla „Pasów”. Jeden z nich Bartłomiej Kafel popisał się ładnym podaniem do Sylwestra Lusiusza, który z lewej strony boiska urwał się defensywie naszej drużyny i pobiegł z piłką w stronę bramki Gwarka. Przy piątym metrze oddał płaski strzał, tuż przy słupku, z którym Wiśniewski nie dał sobie rady i na tablicy wyników ponownie o przewadze decydowała jedna bramka. Jak się później okazało, ta jedna ostatecznie przemawiała na korzyść naszej drużyny.

 

Dla Gwarka była to trzecia wygrana w swoim trzecim meczu kontrolnym tej zimy. Dla tarnogórzan była to możliwość spisania się na tle zawodników, którzy na co dzień reprezentują swój klub na najwyższym stopniu rozgrywkowym w Polsce. W poniedziałkowe popołudnie oglądaliśmy spotkanie, naprawdę godne uwagi. Toczący się od pierwszej do ostatniej minuty na naprawdę dobrym poziomie mecz pokazał, iż przygotowania do rundy wiosennej w tarnogórskiej drużynie idą w dobrą stronę. Zarówno trener Michał Probierz, jak i szkoleniowiec Gwarka Krzysztof Górecko chwalili swój zespół, jak i rywali za bardzo dobrze przepracowane 90 minut. Przed tarnogórzanami jednak nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek. Już w środę zagrają oni w kolejnym meczu kontrolnym. Tym razem w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu Gwarek zagra z występującą w pierwszej grupie Śląskiej IV Ligi, Slavią Ruda Śląska.

 

18.02.2019r, boczne boisku Stadionu Śląskiego, Chorzów, godz. 14:00

MKS CRACOVIA KRAKÓW – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 2:3 (1:1)

bramki:

1:0 – Filip Piszczek 17 min.

1:1 – Przemysław Oziębała 41 min.

1:2 – Dawid Jarka 79 min.

1:3 – Milan Dimun (samobójcza) 81 min.

2:3 – Sylwester Lusiusz 88 min.

 

sędzia: Jakub Kopczyk (Katowice)

widzów: 100

 

CRACOVIA: Stępniowski – Pieńczak, Serafin, Diego – Danek, Dimun, Bracik, Lusiusz, Strózik – Vinicius, Piszczek oraz Wilk, Zięba, Biernat, Zaucha, Kruppa, Kafel, Śmigielski, Zawodnik testowany. Trener: Michał PROBIERZ.

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cholerzyński, Śliwa – Zawodnik testowany I, Oziębała, Pikul, Pach, Zawodnik testowany II – Jarka oraz Starzyński, Zawodnik testowany III, Fojcik, Juraszczyk. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

Komentarze

Dodaj komentarz