Tarnogórzanie dopiero w siódmym meczu kontrolnym znaleźli swojego pogromcę. Na tydzień przed rozpoczęciem rundy wiosennej sezonu 2018/2019, drużyna Gwarka Tarnowskie Góry uległa Polonii Bytom 1:2 (1:2). Na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Bytomiu – Miechowicach wynik meczu ustalony został już po pierwszej połowie. Aktywni szczególnie w pierwszej połowie gospodarze wyszli na dwubramkowe prowadzenie dzięki trafieniom Marcina Lachowskiego oraz Patryka Stefańskiego, natomiast kontaktowego gola tarnogórzanie zdobyli dzięki bramce Bartosza Pikula z rzutu karnego. W drugiej połowie na boisku mimo wielu zmian w naszej drużynie oraz okazji bramkowych nie udało się odwrócić wyniku meczu.

 

Galeria zdjęć z meczu: TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Do ostatniego meczu kontrolnego tej zimy tarnogórzanie przystępowali po bardzo wyczerpującym meczu z Hutnikiem Kraków. Po meczu z liderem czwartej grupy III ligi tym razem podopiecznych trenera Krzysztofa Górecko czekał lider drugiej grupy „Haiz” IV ligi, a więc bytomska Polonia. Wysiłek zostawiony w Krakowie było w sobotnie przedpołudnie na obiekcie w Bytomiu – Miechowicach po prostu widać, jednak jak w każdym meczu nasza drużyna chciała za wszelką cenę uzyskać dobry wynik.

 

Ostatnie spotkanie kontrolne przed wznowieniem rozgrywek ligowych nasza drużyna rozpoczęła bez Sławomira Pacha, Grzegorza Fonfary oraz Mateusza Śliwy. Każdy z nich dostał w sobotę wolne, aby jak najlepiej przygotować się do wiosennych meczów ligowych. Sparing z Polonią Gwarek rozpoczął w nieco odmienionym składzie. Swoją szansę otrzymali w większości ci, którzy jesienią na boiskach ligowych spędzili mniejszą ilość minut od swoich kolegów z drużyny. Niestety przełożyło się to na sytuację na boisku, bowiem od pierwszym minut śmiało grający gospodarze przejęli w meczu inicjatywę. Udokumentowali ją oni bramką w 9′ minucie meczu autorstwa doświadczonego Marcina Lachowskiego, który otrzymał na linii pola karnego dokładnie podanie z prawej strony boiska od Macieja Borycki i uderzeniem z pierwszej piłki tuż przy słupku umieścił piłkę w bramce. Kolejnego gola poloniści zdobyli z drugiej strony boiska. Tym razem nowy nabytek Polonii Patryk Stefański wygrał pojedynek biegowy z Bartłomiejem Cymerysem i tuż przy interweniującym Mateuszem Rosołem oddał z ostrego kąta strzał na bramkę rywala. Piłka jeszcze po rękawicach bramkarza Gwarka wturlała się do bramki, a zza linii bramkowej wybijał ją jeszcze Paweł Starzyński. Po dość pechowej bramce tarnogórzanie ruszyli śmielej do ataku. W 34′ minucie gry pociągany za koszulkę w polu karnym przez Norberta Radkiewicza był Dawid Fojcik, a rzut karny na bramkę pewnym strzałem zamienił Bartosz Pikul. 

 

Przed drugą połową trener tarnogórzan Krzysztof Górecko wprowadził sporo zmian, w wyniku których na placu gry zameldowali się choćby Przemysław Oziębała, Andrzej Wiśniewski, Kamil Cholerzyński, Dawid Jarka czy nowy nabytek Gwarka, Konrad Pipia. Zmiany już od pierwszych minut przyniosły oczekiwany skutek, albowiem Polonia, która w pierwszej połowie była drużyną dyktującą warunki, w drugiej połowie wyraźnie postawiła na defensywę, oczekując na szybkie kontrataki. Gospodarze, którzy przez większą część meczu grali w podstawowym składzie, nie mieli już tyle okazji strzeleckich, jak w pierwszej połowie meczu. W 47′ minucie meczu do bezpańskiej piłki przed polem karnym dobiegł Fojcik i mocnym strzałem próbował zaskoczyć Macieja Wierzbickiego. W odwecie ładną akcję przeprowadzili bytomianie, jednak piłka uderzona przez Norberta Bębenka, również z dystansu, nie trafiła w światło bramki. Przez następny kwadrans na boisku niezbyt wiele się działo, a gra toczyła się głównie do linii pola karnego jednej i drugiej drużyny. W 66′ minucie meczu piłka po zablokowanym strzale Jakuba Dyląga nieznacznie minęła słupek bramki Polonii. Dwie minuty później tarnogórzanie nie wykorzystali doskonałej okazji na wyrównanie. Piłkę po dużym błędzie w defensywie bytomian przejął Dawid Jarka i pognał z nią na bramkę Polonii. Czując doganiającego go Radkiewicza, Jarka zdecydował się uderzenie, jednak na jego nieszczęście piłka trafiła jedynie w boczną siatkę. Ciekawy fragment gry obfitował w wiele, ciekawych sytuacji. Parę minut później akcję Lachowskiego nie zamknął były zawodnik Gwarka, a od niedawna zawodnik Polonii – Piotr Makowski, zaś po chwili kolejny strzał na bramkę rywala z dystansu oddał Fojcik, któremu bardzo niewiele brakowało tego dnia, aby wpisać się na listę strzelców. Ostatnią klarowną okazję na zdobycie gola mieli tarnogórzanie. Najpierw po kontrze Gwarka zablokowany w polu karnym został Oziębała, zaś w doliczonym czasie gry ze strzałem jednego z zawodników testowanych poradził sobie Wierzbicki.

 

Tarnogórzanie zakończyli sparingowe zmagania z pięcioma wygranymi, jednym remisem, a także jedną porażką. Zdobyli w tym czasie 14 bramek, tracąc ich 9. W najbliższych dniach kadra tarnogórzan zostanie dopięta i pozostanie nam wszystkim czekać na inaugurację ligowej wiosny, która za tydzień powinna rozpocząć się na boisku w Tarnowskich Górach, do których przejedzie beniaminek rozgrywek – Agroplon Głuszyna. Powinna, bowiem w ostatnich latach pierwsze kolejki rundy wiosennej przeważnie w ostatniej chwili były odwoływane. Na trzecioligowych boiskach niestety decydujący wpływ na rozgrywanie meczów w marcu ma pogoda, która jak wiemy, często bywa o tej porze roku kapryśna.

 

BS POLONIA BYTOM – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 2:1 (2:1)

bramki:

1:0 – Marcin Lachowski 9 min.

2:0 – Patryk Stefański 24 min.

2:1 – Bartosz Pikul 34 min. (karny)

 

sędzia: Szymon Grabara (KS Sosnowiec)

żółte kartki: Radkiewicz, Fornalczyk (Polonia)

widzów: 70

 

POLONIA: Wierzbicki – Mróz, Matusiak, Radkiewicz, K. Skrzypiński – Budzik, Bębenek, Borycka, Lachowski, Hałgas – Stefański. Grali także: Solik, Lewicki, Pośpiech, D. Skrzypiński, Ganczarczyk, Kubik, Dyszy, Buchcik, Makowski, Fornalczyk. Trener: Marcin DOMAGAŁA. 

 

GWAREK: Rosół (46′ Wiśniewski) – Dyląg, Dzido (46′ Cholerzyński), Cymerys, Starzyński (74′ Dworaczek) – Timochina (46′ Zawodnik testowany I), Fojcik, Juraszczyk (46′ Oziębała), Korzus (46′ Zawodnik testowany II), Pikul (46′ Pipia) – Joachim (46′ Jarka). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

Print Friendly

Dodaj komentarz