Zespół Gwarka Tarnowskie Góry z przytupem wszedł w wiosenne rozgrywki. Tarnogórzanie pewnie pokonali dziś Agroplon Głuszynę 5:2 (2:0), a zawodnikiem meczu został zdobywca trzech goli dla gospodarzy Dawid Jarka. Oprócz naszego napastnika, który powiększył swoje strzeleckie konto do bramki rywala trafiali również Konrad Pipia, debiutując w oficjalnym meczu swojej nowej drużyny oraz powracający po kontuzji Przemysław Oziębała. Tarnogórzanie, którzy dominowali w przeciągu całego spotkania nie ustrzegli się również błędów. Niepotrzebne rozluźnienie gospodarzy wykorzystali Kacper Kamiński oraz Joshua Kayode Balogun, zmniejszając rozmiary porażki swojej drużyny.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Po raz pierwszy od paru sezonów pogoda nie przeszkodziła klubom III ligi na wznowienie piłkarskich rozgrywek. Tarnogórzanie, którzy tym razem nowy ligowy rok witali na własnym obiekcie podejmowali będący w strefie spadkowej Agroplon Głuszyna. Beniaminek rozgrywek, który w pierwszym meczu obydwóch drużyn mocno napsuł krwi naszej drużynie do Tarnowskich Gór przyjechał z nadzieją na punkty, bowiem sytuacja w ligowej tabeli podopiecznych trenera Andrzeja Moskala do łatwych nie należała. Gospodarze przystąpili do meczu pierwszy raz od niepamiętnych czasu bez większych ubytków kadrowych. W swojej kolejce do przywitania ligowej wiosny zostali jedynie pauzujący dziś za kartki Jakub Dyląg oraz Grzegorz Fonfara, który odlicza już dni do powrotu na boisko po ciężkiej kontuzji.

 

Pierwszy ligowy gwizdek w 2019 roku na stadionie Gwarka zabrzmiał o godzinie 15:00. Grę zaczął zespół gości, a do pierwszych emocji pod bramką jakiejkolwiek z drużyn czekaliśmy prawie pół godziny. Wyjątkami były dwie, niezbyt mocne próby w wykonaniu zawodników klubu z Głuszyny. Najpierw zbyt lekko uderzał po ziemi Joshua Bayode Kalogun, a później głową Wiktor Łuczak. Nasi odwdzięczyli się w 31′ minucie spotkania i to ze skutkiem bramkowym. Ze środka pola świetnym zagraniem popisał się debiutujący w barwach Gwarka Przemysław Mizgała, a z podania kolegi z boiska skorzystał Dawid Jarka i zimną krwią pokonał w sytuacji „sam na sam” bramkarza gości. Nie minęło pięć minut, a inny debiutujący w Gwarku zawodnik również dał o sobie znać. Z piłką dośrodkowaną z rogu boiska przez Sławomira Pacha minął się Kacper Kamiński. Futbolówkę przejął Kamil Cholerzyński i podał ją do niepilnowanego Konrada Pipii, który mocnym strzałem przy słupku dopełnił formalności. Goście rzucili się do odrabiania strat, ale uderzenia zarówno Kamila Lewandowskiego jak i Patryka Słupianka nie leciały nawet w światło bramki strzeżonej przez Andrzeja Wiśniewskiego. Pierwszą połowę zakończył strzał najaktywniejszego w barwach drużyny gości nigeryjczyka Joshuna Kayode Baloguna.

 

W przeciwieństwie do pierwszej połowy, drugą tarnogórzanie zaczęli zdecydowanie lepiej. Już w 51′ minucie wynik meczu podwyższył po składnej akcji całego zespołu z bliskiej odległości Dawid Jarka, skutecznie wykańczając podanie od Przemysława Oziębały. Powracający do ligowej grania po kontuzji Oziębała przypomniał się tarnogórskiej publiczności w świetnym stylu. Po asyście przy bramce Jarki, pięć minut później Oziębała sam wpisał się na listę strzelców. Były zawodnik Rakowa Częsochowa czy Górnika Zabrze otrzymał przed polem karnym dokładne podanie od Sławomira Pacha i z ostrego kąta mocnym strzałem przełamał bramkarskie rękawice interweniującego Damiana Rozmusa. Tarnogórzanie kontrolowali poczynania na boisku i kolejna bramka ich autorstwa wydawała się być kwestią czasu. W 70′ minucie po akcji lewą stroną boiska Konrada Pipii w doskonałej sytuacji bramkowej znalazł się Bartosz Pikul. Piłka po strzale wprowadzonego chwilę wcześniej na plac gry zawodnika uderzyła o słupek, a ze skuteczną dobitką nie zdążył Przemysław Oziębała. Minutę później popularny „Ozi” zaliczył jednak kolejną w meczu asystę. Podobnie jak przy bramce numer trzy, tak i przy bramce numer pięć Oziębała dokładnie obsłużył podaniem Dawida Jarkę, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki, zdobywając swojego trzeciego gola w meczu. Bramka na 5:0 zdekoncentrowała nieco gospodarzy, którzy od tego momentu spuścili nieco z tonu. Wykorzystali to skrzętnie goście, którzy bez zwycięstwa na wyjeździe pozostają od początku sezonu. Nie mający już w meczu nic do stracenia Agroplon ruszył do ataku i ich akcje zostały nagrodzone bramką. Najlepszy na boisku w drużynie gości Joshua Bayode Kalogun podał w polu karnym do niepilnowanego Kacpra Kamińskiego, który z okolic dziesiątego metra pokonał Andrzeja Wiśniewskiego. Na minutę przed końca nigeryjczyk swój świetny występ zakończył bramką po rzucie rożnym, najlepiej odnajdując się pod polem karnym Gwarka, dzięki czemu z zaledwie paru metrów były zawodnik Rozwoju Katowice czy GKS-u Bełchatów zmniejszył rozmiary porażki swojego zespołu.

 

Gwarek po bardzo dobrym meczu pokonał pewnie 5:2 (2:0) Agroplon Głuszynę. Kto wie, czy wynik nie byłby wyższy, gdyby w poczynania naszej drużyny nie wkradło się rozluźnienie spowodowane wysokim prowadzeniem. Zwycięstwo naszej drużyny, a także porażka będącej na trzecim miejscu w tabeli ligowej Ślezy spowodowała, iż strata tarnogórzan do wrocławian zmalała do ledwie jednego punktu. Sobotnie zwycięstwo Gwarka było najwyższym w tegorocznych rozgrywkach, dzięki czemu tarnogórzanie bardzo pewnie rozpoczęli zmagania w rundzie wiosennej sezonu 2018/2019.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – LZS AGROPLON GŁUSZYNA 5:2 (2:0)

bramki:

1:0 – Dawid Jarka 31 min.

2:0 – Konrad Pipia 35 min.

3:0 – Dawid Jarka 50 min.

4:0 – Przemysław Oziębała 55 min.

5:0 – Dawid Jarka 71 min.

5:1 – Kacper Kamiński 78 min.

5:2 – Joshua Kayode Balogun 89 min.

 

żółte kartki: Wiśniewski, Dzido (Gwarek) oraz Lewandowski, Mikulski, Tistek (Agroplon)

sędzia: Damian Czukiewski (KS Legnica)

widzów: 200

 

GWAREK: Wiśniewski – Starzyński, Dzido, Cholerzyński, Śliwa – Mizgała, Konieczny (46′ Fojcik), Oziębała (81′ Juraszczyk), Pach (59′ Pikul), Pipia (73′ Timochina) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

AGROPLON: Rozmus – Słupianek, Czech, Łuczak, Tistek (59′ Zuzel) – Zychowicz (59′ Mikulski), Surowiak, Sobczak, Lewandowski, Kamiński – Balogun. Trener: Andrzej MOSKAL.

Komentarze

  • Kris 09 / 03 / 2019 Odpowiedz

    Brawo GWAREK

  • Zig 11 / 03 / 2019 Odpowiedz

    Jarka jak ty mnie zaimponowałeś.

  • Rynio 11 / 03 / 2019 Odpowiedz

    Dawno tak dobrze Gwarek nie zagrał. Dobre strzały,podania i zespołowe zgranie.

Dodaj komentarz