Po dwóch remisach z rzędu Gwarek Tarnowskie Góry mógł drugi raz tej wiosny dopisać do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Tarnogórzanie pokonali w meczu 22. kolejki rozgrywek w trzeciej grupie III ligi Ruch Zdzieszowice 2:0 (2:0). Jedenaste zwycięstwo w sezonie gospodarze zapewnili sobie już niespełna po trzydziestu minutach meczu, kiedy to prowadzili po bramkach Adama Dzido oraz Sławomira Pacha. Tracący ostatnio sporo bramek Gwarek postawił w drugiej połowie meczu twarde warunki goniącym wynik gościom, dzięki czemu wynik meczu nie uległ już zmianie, a tarnogórzanie po meczu mogli świętować awans na trzecie miejsce w tabeli.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Miano niepokonanej drużyny rundy wiosennej smakowałoby podopiecznym trenera Krzysztofa Górecko znacznie bardziej, gdyby dało się utrzymać korzystne wyniki meczów z Górnikiem Polkowice oraz Lechią Dzierżoniów. Zamiast kompletu punktów tarnogórzanie po trzech meczach wiosny dopisali sobie do swojego konta punktowego nieco więcej niż połowę, przez co zamiast cieszyć się z kolejnych pięciu punktów, Gwarek żałował utratę czterech. W sobotę do Tarnowskich Gór przyjechał Ruch Zdzieszowice, który chciał powtórzyć swój ubiegłoroczny sukces, kiedy to z Miasta Gwarków zespół z województwa Opolskiego wywiózł komplet punktów.

 

Gospodarze swoje spotkanie zaczęli bez zawieszonego za kartki Kamila Cholerzyńskiego, a także bez kontuzjowanego Dawida Fojcika. Na ławce rezerwowych pojawił się za to powracający do gry po kontuzji Grzegorz Fonfara. Ruch Zdzieszowice mecz zaczął w swoim najmocniejszym zestawieniu z Dawidem Czaplińskim na czele, który w poprzedniej kolejce ligowej musiał z powodu groźnej kontuzji opuścić plac gry już po pierwszej połowie. Jeszcze przed meczem pamiątkowymi koszulkami zostali uhonorowani Patryk Timochina oraz Dawid Jarka. Timochina w marcowym spotkaniu z Agroplonem Głuszyna świętował swój 150. mecz ligowy w barwach Gwarka, zaś sobotni mecz z Ruchem Zdzieszowice był dla najskuteczniejszego w tarnogórskim zespole Dawida Jarki meczem numer 100. Jako pierwsi w meczu w 3′ minucie gry na bramkę Gwarka uderzał Dariusz Zapotoczny. Strzał bocznego pomocnika Ruchu został jednak zablokowany przez Adama Dzido, który cztery minuty później jako pierwszy wprowadził uśmiech na twarze sympatyków Gwarka. Po rozegranym przez Sławomira Pacha rzucie rożnym, piłkę w pole karne Ruchu posłał wysokim podaniem Jakub Dyląg. Podanie przedłużył Bartłomiej Cymerys, a piłka trafiła na głowę Adama Dzido, który pewnym wejściem w pole karne wyprzedził Konrada Kostrzyckiego i umieścił piłkę w siatce bramki rywala. Dwie minuty później również głową na bramkę Gwarka uderzał Arkadiusz Kozłowski, jednak futbolówka po strzale środkowego obrońcy Ruchu nie trafiła w światło bramki. Po dwudziestu minutach gry swoją szansę miał również Konrad Kostrzycki, który przyjął piłkę w polu karnym przeciwnika, a następnie odwracając się oddał mocny, lecz niecelny strzał w kierunku bramki Gwarka. W 26′ minucie meczu Denis Sotor sfaulował w polu karnym przy wyskoku do piłki Dawida Jarkę, a pewnym egzekutorem rzutu karnego minutę później okazał się kapitan Gwarka, Sławomir Pach. Po pół godzinie gry nad stadionem Gwarka zaczęło soczyście padać, przez co śmielej zaatakowali goście. Sprawę w swoje ręce próbował wziąć kapitan Ruchu Łukasz Damrat, który najpierw strzałem z bliska, a parę minut później z dystansu próbował przy mokrej murawie pokonać Andrzeja Wiśniewskiego. Golkiper Gwarka był jednak na swoim posterunku, przez co skuteczni tarnogórzanie na przerwę schodzili z dwubramkowym prowadzeniem.

 

Po zmianie stron sytuacja na boisku znacznie się zaostrzyła. Goście w swoją grę wprowadzili znacznie więcej agresji, czego dowodem tego były szybko otrzymane żółte kartki dla zawodników Ruchu. Nie oznacza to jednak, że ich gra sprowadzała się tylko i wyłącznie do większej ilości fauli. Odważniejsza gra niosła za sobą również to, iż znacznie częściej niż w pierwszej połowie gra prowadzona była na połowie gospodarzy. Bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki goście zmarnowali w 55′ minucie meczu. Piłka dośrodkowana przez Jakuba Czajkowskiego z rzutu rożnego pada łupem w będącego przy dalszym słupki Dawida Czaplińskiego, który zgrywa ją do znajdującego się w polu karnym Gwarka Daniela Nowaka. Lewy defensor Ruchu zdecydował się na natychmiastowe uderzenie, gdzie w konsekwencji piłka przeleciała nieznacznie nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Wiśniewskiego. Trzy minuty później Czajkowski zagrywa z rzutu rożnego raz jeszcze, a Arkadiusz Kozłowski najwyżej wyskakując w polu karnym do zagrania kolegi z drużyny kieruje piłkę wprost w intuicyjnie interweniującego Andrzeja Wiśniewskiego. Dziesięć minut przed końcem meczu podążający za akcją swojej drużyny Daniel Nowak raz jeszcze znalazł się w dogodnej sytuacji bramkowej. Tym razem również ze strzałem obrońcy „Zdzichów” z ostrego kąta poradził sobie bramkarz Gwarka. W 84′ minucie spotkania na placu gry pojawił się po ponad półrocznej przerwie Grzegorz Fonfara, który na boisku zmienił Dominika Koniecznego. Dla niezwykle doświadczonego pomocnika tarnogórskiej drużyny był to dopiero drugi występ w sezonie 2018/2019, ponieważ przerwa spowodowana była groźną kontuzją. Spotkanie zakończyło celne, lecz na nieszczęście gości zbyt słabe uderzenie na bramkę Gwarka autorstwa wprowadzonego w drugiej części meczu Pawła Kubiaka.

 

Tarnogórzanie, którzy szczególnie w pierwszej połowie meczu wykorzystali swoje okazje bramkowe odnieśli jedenaste zwycięstwo w sezonie. Gospodarze dopiero pierwszy raz w swoich czwartym meczu ligowej wiosny zakończyli mecz z czystym kontem bramkowym. Kolejne dwie bramki pozwoliły Gwarkowi zachować status najskuteczniejszej drużyny wiosny. Najważniejsze dla podopiecznych trenera Krzysztofa Górecko było jednak dopisanie do swojego dorobku kolejnych trzech punktów, które pozwolą na chwilę oddechu po utraconych punktach w dwóch poprzednich meczach. Po sierpniowym zwycięstwie w Zdzieszowicach, Gwarek ponownie pokonał Ruch, również i w tym wypadku nie pozwalając rywalowi na strzelenie nawet jednego gola. Ważnym wydarzeń był również powrót do gry po kontuzji Grzegorza Fonfary, który mecz kończył u boku Sławomira Pacha jako defensywny pomocnik. Sobotni mecz był pierwszym od spotkania z BKS-em Bielsko-Biała z 12 maja ubiegłego oku, kiedy to na boisku w drużynie Gwarka przebywali razem Pach oraz Fonfara. Następny mecz nasza drużyna rozegra w sobotę 13 kwietnia we Wrocławiu ze Ślęzą.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – MKS RUCH ZDZIESZOWICE

bramki:

1:0 – Adam Dzido 7 min.

2:0 – Sławomir Pach 27 min. (karny)

 

żółte kartki: Timochina, Pipia (Gwarek) oraz Kozłowski, Czapliński, Sypek, Kubiak (Ruch)

sędzia: Robert Kowalczyk (KS Częstochowa)

widzów: 350

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cymerys, Śliwa – Konieczny (84′ Fonfara), Pach, Oziębała, Pikul (69′ Timochina), Juraszczyk (71′ Pipia) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

RUCH: Fesser – Sotor, Bachor, Kozłowski, Nowak – Dębski (74′ Trinczek), Czajkowski, Kostrzycki (54′ Sypek), Zapotoczny (46′ Kubiak) – Damrat (84′ Niemczyk), Czapliński. Trener: Łukasz GANOWICZ.

Print Friendly

1 komentarz

Dodaj komentarz