Po trzech lata oczekiwań, korona króli Powiatu Tarnogórskiego wraca do Tarnowskich Gór! W zaległym meczu 19. kolejki piłkarskiej III ligi, Gwarek jako pierwszy zespół po otwarciu nowego stadionu w Radzionkowie pokonał tamtejszy Ruch 1:0 (1:0). Zwycięską bramkę zdobył już w trzeciej minucie meczu po bramce z rzutu karnego Sławomir Pach. Zwycięstwo naszej drużyny powinno być bardziej okazałe, ale najważniejsze są trzy punkty, które w ostatecznym rozrachunku może dopisać do swojego dorobku punktowego Gwarek.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Pierwsze derby Powiatu Tarnogórskiego na nowym obiekcie Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Radzionkowie rozegrały się z opóźnieniem. We wtorkowe późne popołudnie wreszcie zawodnicy jednej i drugiej drużyny mogli odrobić ligowe zaległości. Przy odpowiedniej oprawie kibiców jednej i drugiej drużyny, punktualnie o godzinie 18:00 rozpoczęto długo oczekiwany mecz derbowy. W drużynie gospodarzy zabrakło kontuzjowanego Roberta Wojsyka oraz pauzującego za czerwoną kartkę Mohameda Boudguigi. W zespole gości z powodu urazów nie zobaczyliśmy Przemysława Mizgały, Dawida Fojcika oraz Dominika Koniecznego. Przed meczem nastąpiła miła uroczystość. Zarząd klubu z Radzionkowa w dowód wdzięczności za pomoc w przeniesienie meczu derbowego uhonorował nasz Klub pamiątkową statuetką. Nagrodę z rąk prezesa Marcina Wąsiaka odebrał pan Krzysztof Kostka, Prezes Zarządu TS Gwarek.

 

Od początku meczu inicjatywę na boisku przejęli żądni rewanżu za sierpniową stratę punktów tarnogórzanie. Pierwsza, jak się później okaże przełomowa akcja meczu miała swoje miejsce w 3′ minucie gry. Piłkę na połowie gospodarzy stracił Dawid Krzemień, a Mateusz Śliwa zaraz po przejęciu posłał dokładną piłkę do Przemysława Oziębały. Wbiegający w pole karne Ruchu ofensywny pomocnik Gwarka zostaje faulowany przez Daniela Skalskiego, przez co sędzia zawodów Jacek Babiarz wskazał na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki Dawida Stambuły. Do rzutu karnego podszedł kapitan przyjezdnych Sławomir Pach i pewnym strzałem zdobył prowadzenie dla swojego zespołu. Przed olbrzymią szansą na podwyższenia prowadzenia tarnogórzanie stanęli pięć minut później. Prawym skrzydłem przedarł się Przemysław Oziębała i podał piłkę wzdłuż bramki do niepilnowanego Konrada Pipii, który mając przed sobą praktycznie całą pustą bramkę… oddał strzał prosto w interweniującego Stambułę. Gospodarze próbowali stwarzać sobie jakiekolwiek akcje bramkowe, jednak bardzo solidnie grająca we wtorek defensywa Gwarka skutecznie uniemożliwiała im przedostanie się pod bramkę Andrzeja Wiśniewskiego. Gwarek zaatakował raz jeszcze w 24′ minucie. Wtedy to piłka wybita z pola karnego przez gospodarzy trafiła pod nogę Patryka Timochiny, a ten przymierzył zza pola karnego w samo okienko bramki Ruchu i tylko dzięki świetnej obronie Stambuły radzionkowianie nie przegrywali już dwiema bramkami. Trzy minuty później piłka zagrana z rzutu wolnego przez Pacha trafia na dalszy słupek do Kamila Cholerzyńskiego, a ten pięknie złożył się do strzału efektownymi „nożycami”. W efekcie piłka minęła nieznacznie słupek bramki Ruchu, ale za to było słuchać odgłos podziwu z trybun za bardzo efektowny strzał gości. 29′ minuta meczu to kolejna szansa na gola dla Gwarka. Grzegorz Fonfara podał piłkę na lewą stronę do Konrada Pipii, a jego dośrodkowanie trafia wprost na głowę Dawida Jarki. Strzał naszego napastnika po raz kolejny dał możliwość pokazania się publiczności Dawidowi Stambule. Jarka dwie minuty później głową raz jeszcze próbował Jarka, a sześć minut później Fonfara. W obydwu przypadkach piłka jednak poszybowała nad poprzeczką. Najlepszą okazję do podwyższenia wyniku przed końcem pierwszej połowy miał raz jeszcze Jarka, który po uwolnieniu się od pilnujących go obrońców po rzucie rożnym uderzył minimalnie ponad bramką. Pierwsza połowa zakończyła się miażdżącą wręcz przewagą gości, którzy jednak ze swoich wielu okazji bramkowych wykorzystali zaledwie jedną. Warto zaznaczyć, że radzionkowianie przed całą pierwszą odsłonę nie oddali żadnego strzału na bramkę graczy z Tarnowskich Gór.

 

Drugą połowę rozpoczęli gospodarze, ale to goście już w drugiej minucie po wznowieniu meczu mogli podwyższyć prowadzenie. Lewą stroną obrońcom Ruchu uciekł Konrad Pipia i wbiegając w pole karne zdecydował się z ostrego kąta na strzał, lecz w dogodnej sytuacji nasz pomocnik posłał piłkę obok bramki radzionkowian. Gospodarze w drugiej odsłonie meczu zmuszeni byli gonić wynik. Ich wznowienia akcji był szybkie, lecz niedokładność z pierwszej połowy pozostała, po czym spokojnie swoje akcje mogli konstruować tarnogórzanie. Kolejny tego typu przykład nastąpił w 52′ minucie mecz, kiedy to piłkę na lewej stronie boiska w pobliżu pola karnego gości otrzymał Jarka i dośrodkował piłkę przed bramkę rywala. Zza pleców obrońców wyskoczył Pach i wrzucona przez Jarkę piłka wpadła na nogę naszego kapitana, jednak niestety dla gości piłka minęła słupek bramki Stambuły. W 54′ minucie meczu pierwszy strzał na bramkę Gwarka oddali gospodarze. Po wznowieniu gry z rzutu rożnego piłkę przed polem karnym otrzymał Mateusz Hermasz i zdecydował się na strzał. Piłka jednak po drodze od paru zawodników i padła łupem Andrzeja Wiśniewskiego, który tak naprawdę po raz pierwszy zmuszony do wysiłku został w 67′ minucie meczu. Wtedy to przed polem karnym piłkę otrzymał Daniel Skalski i oddał mocny strzał na bramkę Gwarka, po którym bramkarz naszej drużyny wybił piłkę w prawy sektor boiska. Goniący za odrobieniem wyniku radzionkowianie zaczęli częściej bywać pod bramką Gwarka. W ostatnich dziesięciu minutach zbyt lekko na bramkę uderzał Dawid Krzemień, a także po centrze z rzutu rożnego Michał Staszowski, choć w jego wypadku piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Gwarka. W 86′ minucie dobrą kontrę przeprowadzili raz jeszcze gospodarze, po której Kamil Kopeć z wysokości pola karnego posłał piłkę wprost do rąk interweniującego Wiśniewskiego. Minutę później szybka kontra spowodowała zamieszanie pod drugą bramką. Przemysław Oziębała urwał się spod opieki Marcela Gieronia i podał piłkę wprowadzonemu za Sławomira Pacha Bartoszowi Pikulowi, który na raty próbował oddać strzał w stronę bramki przeciwnika. Ostatecznie piłka po uderzeniu ofensywnego gracza naszej drużyny minęła słupek Ruchu. Dwie minuty później szarżującego na bramkę Ruchu innego zawodnika wprowadzonego z ławki, Patryka Joachima, zatrzymał w sposób nieprzepisowy grający słabe zawody Gieroń, w wyniku czego zamiast czerwonej akcji za „faul ratunkowy”, arbiter zawodów zdecydował się ukarać obrońcy Ruchu zaledwie żółtym kartonikiem. W doliczonym czasie gry gracze Ruchu w większości zameldowali się pod bramką Gwarka, próbując za wszelką cenę wyrównać, szukając rzutu karnego, jednak bezskutecznie. Tego dnia zwycięstwo pojechało do Tarnowskich Gór.

 

Drużyna Gwarka pokonała w pełni zasłużenie Ruch Radzionków 1:0 i dzięki trzem punktom zrównała się punktami z trzecią w tabeli Ślęzą Wrocław. Dla tarnogórzan prestiżowe zwycięstwo było pierwsze od prawie trzech lat. Co ważne, drużyna tarnogórzan zdjęła z siebie złą klątwę meczów wyjazdowych, gdzie na boisku rywala nie wygrali od 30 września ubiegłego roku. Kolejnym ważnym aspektem wtorkowego meczu był fakt, iż zespół Gwarka wpisał się w kartę radzionkowskiego obiektu. Tarnogórzanie są bowiem pierwszym klubem, który w meczach III ligi wywiózł z nowego obiektu w Radzionkowie komplet punktów.

 

KS RUCH RADZIONKÓW – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:1 (0:1)

bramka:

0:1 – Sławomir Pach 3 min. (karny)

 

żółte kartki: Stambuła, Gieroń, Trzcionka (Ruch) oraz Śliwa, Dyląg, Pach (Gwarek)

sędzia: Jacek Babiarz (KS Kluczbork)

widzów: 900

 

RUCH: Stambuła – Trzcionka, Banaś, Gieroń, Skalski – Staszowski, Pietryga (77′ Harmata), Kopeć, Krzemień, Hermasz (64′ Rocki) – Piecuch (55′ Szromek). Trener: Kamil RAKOCZY

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cholerzyński, Śliwa – Timochina, Fonfara (77′ Cymerys), Oziębała, Pach (80′ Pikul), Pipia – Jarka (84′ Joachim). Trener: Krzysztof GÓRECKO

Komentarze

  • Zig 16 / 04 / 2019 Odpowiedz

    Super

  • Izydor 17 / 04 / 2019 Odpowiedz

    Wynik 0:3 nie by był krzywdzacy

Dodaj komentarz