Gwarek Tarnowskie Góry zremisował w domowym meczu ze Stalą Brzeg 1:1 (1:0) w spotkaniu 24. kolejki rozgrywek trzeciej grupy piłkarskiej III ligi. Tarnogórzanie prowadzenie zdobyli dzięki bramce Sławomira Pacha na samym początku rywalizacji. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy, jednak w drugiej stroną przeważającą byli goście, którzy swój pościg za wynikiem udokumentowali bramką w ostatniej minucie meczu, a jej autorem został najskuteczniejszy zawodnik w barwach Stali, Damian Celuch.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Świąteczne granie tarnogórzanie rozpoczęli o godzinie 16:00, a jej sobotnim rywalem była walcząca o ligowy byt Stal Brzeg. Gospodarze, który do sobotniego meczu przystąpili po prestiżowym zwycięstwie nad Ruchem Radzionków, mecz zaczęli z powracającymi po kontuzjach, lecz znajdującymi się na ławce rezerwowych Przemysławem Mizgałą oraz Dominikiem Koniecznym. Poza składem znaleźli się tym razem Dawid Fojcik, Paweł Juraszczyk, Mateusz Korzus czy Sebastian Dworaczek. Przyjezdni wystąpili bez swojej największej gwiazdy, kapitana zespołu – Marcina Nowackiego. Nie oznacza to jednak, że brakowało im w tym dniu lidera, który w tak ważnym dla układu dolnej części tabeli meczu nie pomógłbym im w odniesieniu korzystnego wyniku w świątecznym meczu.

 

Jako pierwsi w meczu bramkarza drużyny przeciwnej do interwencji zmusili gospodarze. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne przez Grzegorza Fonfarę, na strzał zdecydował się Patryk Timochina. Pomocnik Gwarka przejął wybitą piłkę przed polem karnym i na raty zmusił do interwencji bramkarza Stali, Amina Stitou. W 6′ minucie meczu po dalekim wykopie piłki przez Andrzeja Wiśniewskiego z futbolówką w polu karnym znalazł się Sławomir Pach. Kapitan Gwarka przy próbie minięcia rywala zostaje w polu karnym sfaulowany przez kapitana drużyny przeciwnej, Dawida Pożaryckiego, czego efektem było odgwizdanie przez sędziego Piotra Szypułę rzutu karnego. Do jedenastki podszedł kolejny raz Sławomir Pach i raz jeszcze swoim pewnym strzałem wyprowadził tarnogórzan na prowadzenie. Trzy minuty później rozpędzeni tarnogórzanie pokusili się o drugiego gola. Mateusz Śliwa posłał piłkę w pole karne rywala, którą przedłużył Przemysław Oziębała. Ostatecznego wykończenia jednak zabrakło, bowiem znajdujący się przed bramką Stali Patryk Joachim oddał zbyt lekki strzał, w wyniku czego piłka wpadła wprost w interweniującego Stitou. Goście z Brzegu pierwszy raz bramce Gwarka zagrozili w 25′ minucie, kiedy to niecelnym uderzeniem głową popisał się Piotr Stępień. Pięć minut później ładną akcję przeprowadzili gospodarze. Fonfara podał piłkę na prawą stronę do Jarki, który dośrodkował ją na lewą stronę pola karnego do niepilnowanego Pacha. Kapitan tarnogórzan zdecydował się na uderzenie piłki głową mimo braku obrońców gości, a jego strzał tuż przy słupku z największym trudem odbił bramkarz brzeskiej Stali. W 34′ minucie duży błąd Dawida Jarki na własnej połowie, który zakończył się stratą piłki na rzecz graczy gości. Futbolówkę przejął Mateusz Cieślik i popędził na bramkę gości i w okolicach pola karnego zdecydował się na ładny strzał, który tylko w wiadomy przez siebie sposób kapitalną interwencją Andrzej Wiśniewski wybronił, wybijając piłkę na rzut rożny. Pięć minut później kapitalnym strzałem po przejęciu piłki popisał się z dystansu Grzegorz Fonfara. Piłka jednak po uderzeniu specjalisty od zdobywania pięknych bramek w barwach Gwarka spadła na górną siatkę bramki Stali. Pierwsza połowa mimo zaledwie jednej bramki mogła się podobać, a minimalną przewagę osiągnęli w niej gospodarze, którzy schodzili na przerwę z jednym golem przewagi.

 

Po pierwszej części meczu wiadomo było, że ta druga musi przynieść kolejne bramki. Rzeczywiście tak też było, jednak zamiast widzieć kolejne ataki naszego zespołu, przewagę w spotkaniu zaczęli osiągać goście. Po raz pierwszy w drugiej połowie groźnie pod bramką Andrzeja Wiśniewskiego zrobiło się w 57′ minucie, kiedy to na bramkę Gwarka uderzał aktywny Tomasz Gajda. Wiśniewski odprowadził ostatecznie piłkę wzrokiem, ale już w drużynie gospodarzy powinno zapalić się żółte światełko ostrzegawcze, które zaczęło wraz z przebiegiem meczu świecić coraz bardziej, mimo, iż parę chwil później Grzegorz Fonfara oddał swój kolejny groźny strzał w stronę bramki Stali. Goście wrócili do ataków w 76′ minucie meczu. Wtedy to po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Karola Danielika, najwyżej w polu karnym gospodarzy wyskoczył kolejny raz Przystalski i posłał głową piłkę wprost do rąk bramkarza Gwarka. Parę minut później bezpośrednio z rzutu wolnego prawą nogą uderzał Mateusz Cieślik, jednak kolejny raz Wiśniewski znalazł się na swoim miejscu. Na kwadrans przed końcem meczu szybką kontrę przeprowadzili raz jeszcze goście, a akcję zamknął celnym strzałem z ostrego kąta wprowadzony wcześniej Bartłomiej Kulczycki. Przewaga Stali wzrastała, a w ostatnim kwadransie gry raz jeszcze na strzał zdecydował się Gajda, który poprzez zablokowanie strzału przez obronę Gwarka uzyskał dla swojej drużyny korner. Ostatnie minuty to już popis gry jednego zawodnika, a konkretnie Damiana Celucha. Najskuteczniejszy gracz Stali w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry przyjął piłkę w polu karnym i nie robiąc sobie nic z obecności naszych obrońców uderzył z ostrego kąta na bramkę Gwarka, a piłka tuż przy słupku wpadła do siatki tarnogórzan. W doliczonym czasie gry Celuch raz jeszcze próbował pokonać bramkarza naszej drużyny, lecz tym razem zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł Wiśniewski.

 

Ostatecznie w świątecznym meczu padł remis, z którego mogą jednak bardzie zadowoleni być tarnogórzanie. Goście z Brzegu po osiągnięciu przewagi w drugiej części meczu mieli zdecydowanie więcej szans na zebranie w meczu pełnej puli punktowej, jednak tym razem zabrakło im nieco więcej szczęścia i w świąteczną Wielką Sobotę powtórzyliśmy wynik z czerwca ubiegłego roku, kiedy to również obydwie drużyny zdobyły w meczu po jednej bramce. Za tydzień nasza drużyna zmierzy się w meczu wyjazdowym z rezerwami Zagłębia Lubin. Początek meczu o godzinie 13:00.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – BTP STAL BRZEG 1:1 (1:0)

bramki:

1:0 – Sławomir Pach 7 min. (karny)

1:1 – Damian Celuch 90 min.

 

żółte kartki: Timochina (Gwarek) oraz Gajda (Stal)

sędzia: Piotr Szypuła (KS Bielsko-Biała)

widzów: 350

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Cholerzyński, Śliwa – Fonfara (80′ Konieczny), Timochina, Oziębała (43′ Pikul), Pach (88′ Starzyński), Joachim (65′ Pipia) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

STAL: Stitou – Krupnik (60′ Szubertowski), Pożarycki, Przystalski, Kolanko (82′ Maj) – Gajda, Danielik, Chodyga (56′ Kulczycki), Cieślik – Celuch, Stępień. Trener: Piotr JACEK.

Print Friendly

Komentarze

  • TSGfan 20 / 04 / 2019 Odpowiedz

    Znowu zawiodła koncentracja, ale przynajmniej jest punkt. Gwarek jadymy durch

  • krzysztof 21 / 04 / 2019 Odpowiedz

    szkoda punktu wydaje mi się ze cos nie tak z koncentracja może trzeba im psychoterapeuty

Dodaj komentarz