Mimo dwubramkowego prowadzenia w meczu z Rekordem Bielsko-Biała, nie udało się odnieść piętnastego zwycięstwa w sezonie. Zespół Gwarka Tarnowskie Góry w domowym meczu 31. kolejki w trzeciej grupie III ligi zaledwie zremisował z sąsiadem w ligowej tabeli 3:3 (2:1), tracąc bramki po własnych indywidualnych błędach. Nadzieję na kolejne zwycięstwo przed tarnogórską dały gospodarzom dwie bramki Dawida Jarki oraz bramka Patryka Joachima w ostatnich minutach pierwszej połowy. Ostatnie minuty meczu należały jednak do gości, którzy po dwóch stałych fragmentach gry kolejny raz pozbawili złudzeń tarnogórzan na kolejną wygraną.

 

Galeria zdjęć z meczu (fot. Marzena Stanek): TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

W ramach 31. kolejki trzeciej grupy III ligi do Tarnowskich Gór przyjechała drużyna Rekordu Bielsko-Biała. Rywale z południa województwa Śląskiego byli najwyżej sklasyfikowanym zespołem spośród wszystkich tych, z którymi przyjdzie się mierzyć tarnogórzanom do końca sezonu 2018/2019. Rywale, którzy w środku tygodnia awansowali do półfinału rozgrywek o Pucharu Polski na szczebli Śląskiego ZPN, na obiekt Gwarka przyjechali w swoim najmocniejszym składzie. Zdecydowanie gorzej ze skompletowaniem kadry na sobotni mecz mieli gospodarze. Zespół trenera Krzysztofa Górecko musiał sobie w meczu radzić bez pauzujących za kartki Sławomira Pacha i Przemysława Oziębały, a także bez kontuzjowanych Kamila Cholerzyńskiego oraz Grzegorza Fonfary.

 

Osłabieni brakiem swoich kluczowych zawodników tarnogórzanie zaczęli spotkanie niezwykle nerwowo. Już w 4′ minucie po błędzie Jakuba Dyląga przed dobrą szansą stanął Marcin Kozina, jednak ze skuteczną interwencją we własnym polu karnym zdążył Bartłomiej Cymerys. Chwilę później zablokowany strzał Przemysława Mizgały zakończył się kornerem dla gości, po którym wspomniany wcześniej Cymerys został przyblokowany przez Konrada Karetę. Prawdziwe nieporozumienie w szeregach naszej drużyny można było dostrzec w 8′ minucie meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Kamila Żołny i po prawdziwym bilardzie w wykonaniu jednej i drugiej drużyny Patryk Timochina nabija przy próbie wybicia piłki Adama Dzido, a futbolówka na nieszczęście Gwarka trafia do bramki gospodarzy. Oni spróbowali odpowiedzieć na pechowo straconego gola w 12′ minucie. Dominik Konieczny dośrodkował piłkę na głowę Dawida Jarki, który ładne złożył się do strzału, lecz piłka niestety po uderzeniu naszego napastnika nie poleciała w światło bramki. Cztery minuty później po wrzutce grającego w sobotę na prawej stronie pomocy Jarki piłka trafiła do Mateusza Śliwy, który oddał celny, lecz zablokowany przez obrońców Rekordu strzał. Po rozegraniu rzutu rożnego płaski uderzeniem popisał się bardzo aktywny w meczu Bartosz Pikul. Goście odpowiedzieli na przewagę Gwarka akcją z 21′ minuty, która mogła dać im drugiego gola. Szybka kontra skończyła się silnym uderzeniem z okolic dziesiątego metra Michała Czernka oraz jeszcze lepszą, kapitalną wręcz interwencją Andrzeja Wiśniewskiego. Druga część pierwszej połowy przebiegła bardzo interesująco i szybko. Najpierw w 28′ minucie solową akcją i celnym strzałem raz jeszcze zaprezentował się Pikul, po czym akcja przeniosła się pod drugą bramkę, a tam w ostatniej chwili strzał Dawida Ogrockiego zablokował z poświęceniem Jakub Dyląg. Parę minut później celnie głową strzela Patryk Joachim, po czym kolejna kontra Rekordu kończy się płaskim dośrodkowaniem Kamila Żołny, do którego nie dobiega Ogrocki. Po tam intensywnym graniu musiały paść bramki. Po kolejnych akcjach Gwarka, w tym Joachima czy Mizgały, piłka ostatecznie do bramki gości wpadła w 38′ minucie, a bramkę zdobył bardzo ładnym strzałem Dawid Jarka. Asystę przy trafieniu zawodnika, który rok temu również umieścił piłkę w bramce Rekordu zaliczył Patryk Joachim, którzy parę minut później sam wpisał się na listę strzelców. Po dwóch akcjach, gdzie był blisko zdobycia gola, w 44′ minucie meczu po podaniu Pikula Joachim przyjął piłkę, a następnie znajdując się parę metrów od bramki płaskim strzałem pokonał Bartosza Kucharskiego wyprowadzając swój zespół na zasłużone prowadzenie.

 

Drugą połowę w odróżnieniu od pierwszej lepiej zaczęli rozpędzeni gospodarze. Po upływie paru minut tarnogórzanie dwukrotnie zagrozili bramce przyjezdnym. Najpierw kąśliwe dośrodkowanie Pikula przecięli defensorzy Rekordu, a minutę później z dobrej pozycji Przemysław Mizgała posłał piłkę wysoko ponad bramką rywala. W 54′ minucie piłka po mocnym dośrodkowaniu z prawej strony boiska Jarki minęła pole karne, ale trafiła do Mateusza Śliwy, który odważnie ruszył z nią w pole karne. Przy próbie minięcia Michała Gronia zostaje przez niego sfaulowany, dzięki czemu tarnogórzanie uzyskali możliwość podwyższenia prowadzenia, bowiem sędzia zawodów Sebastian Grzebski bez wahania podyktował rzut karny dla Gwarka, który na bramkę zamienił Dawid Jarka, zdobywają swojego drugiego gola w meczu. W 58′ minucie lewą stroną boiska ładną akcję zakończoną celnym strzałem Bartosza Pikula przeprowadzili gospodarze, którzy przez pierwszy kwadrans drugiej połowy zdominowali zespół Rekordu. Goście swoją pierwszą akcję pod bramką rywala przeprowadzili w 65′ minucie po stałym fragmencie gry, kiedy to po rzucie rożnym znajdujący się w polu karnym Gwarka kapitan przyjezdnych Dariusz Rucki oddał strzał głową, w wyniku czego piłka minęła bramkę gospodarzy. Tarnogórzanie przeważali w meczu stwarzając kolejne sytuacje bramkowe, jednak ani Bartosz Pikul, ani Bartłomiej Cymerys, ani Mateusz Śliwa nie znaleźli sposobu na pokonanie Bartosza Kucharskiego. Po upływie trzydziestu minut drugiej połowy zaczęły w drużynie gospodarzy powracać upiory z poprzednich meczów, w których Gwarek pomimo swoich okazji roztrwaniał przewagę bramkową. W 75′ minucie Marcina Kozinę fauluje we własnym polu karnym Dominik Konieczny, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się przebywający na placu gry od dziesięciu minut Marcin Wróbel. Pięć minut później drugą żółtą kartę za zagranie piłki przed własnym polem karnym otrzymał Patryk Timochina, a Gwarka mogła spotkać bardziej dotkliwsza kara. Z rzutu wolnego na bramkę uderzał Marek Sobik, a piłka po uderzeniu doświadczonego gracza Rekordu o centymetry minęła poprzeczkę bramki strzeżonej przez Andrzeja Wiśniewskiego. To właśnie Sobik był współautorem decydującej dla wyniku meczu bramki. Sędzia spotkania przedłużył mecz aż o sześć minut, a po upływie połowy z nich po faulu powracającego po kontuzji Dawida Fojcika właśnie na Marku Sobiku, Dariusz Rucki z rzutu wolnego z okolic dwudziestego metra zdobył dla gości gola na wagę remisu. Broniący się przez ostatni kwadrans tarnogórzanie nie mieli już ani czasu, ani sił na zdobycie bramki dającej im zwycięstwo.

 

Na nieszczęście gospodarzy kolejny już raz nasza drużyna nie utrzymała bezpiecznej dla siebie przewagi. Tarnogórzanie zanotowali podczas wiosennej kampanii już szósty remis, który jednak nie dał naszemu zespołowi zbyt dużego komfortu. Bramkowy podział punktów sprawił, iż przy równej ilości punktów to drużyna z Bielska-Białej będzie sklasyfikowana wyżej od Gwarka. W kolejnym meczu, który zostanie rozegrany już w najbliższą środę, Gwarek zagra na wyjeździe z walczącą o utrzymanie Foto-Higieną Gać.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – BTS REKORD BIELSKO-BIAŁA 3:3 (2:1)

bramki:

0:1 – Adam Dzido 8 min. (samobójcza)

1:1 – Dawid Jarka 38 min.

2:1 – Patryk Joachim 44 min.

3:1 – Dawid Jarka 55 min. (karny)

3:2 – Marcin Wróbel 76 min. (karny)

3:3 – Dariusz Rucki 90+3 min.

 

żółte kartki: Timochina, Dyląg, Śliwa, Dzido, Jarka (Gwarek) oraz Kareta, Kozina (Rekord)

czerwona kartka: Timochina (Gwarek) za dwie żółte 80 min.

sędzia: Sebastian Grzebski (KS Nysa)

widzów: 220

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg (77′ Starzyński), Dzido, Cymerys, Śliwa – Konieczny, Timochina, Jarka, Mizgała (88′ Fojcik), Pikul (85′ Pipia) – Joachim (88′ Juraszczyk). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

REKORD: Kucharski – Groń (59′ Sobik), Rucki, Kareta, Caputa – Ogrocki (64′ Wróbel), Czernek (64′ Wyroba), Madzia, Żołna – Kozina, Szymański (73′ Czaicki). Trener: Piotr JAROSZEK.

Print Friendly

1 komentarz

  • tim 25 / 05 / 2019 Odpowiedz

    szkoda pisać już raz napisałem ze musza się zgłosić w gabinecie dla …………….. a tak można dać nowa nazwę partacze drugiej połowy

Dodaj komentarz