Gwarek Tarnowskie Góry porażką zakończył swoje zmagania w sezonie 2018/2019. Tarnogórzanie doznali dziś przykrej porażki z Piastem Żmigród 0:3 (0:1), która zarazem jest najwyższą w całym sezonie. Gospodarze objęli prowadzenie pod koniec pierwszej połowy, kiedy to Mateusza Rosoła pokonał Michał Koźlik. W drugiej połowie stroną dominującą byli nasi rywale, którzy wynik ustalili dzięki kolejnym bramkom Filipa Kendzi oraz Eryka Morysona. Tarnogórzanie zakończyli sezon 2018/2019 na piątym miejscu.

 

Galeria zdjęć z meczu: TUTAJ.

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Na ostatni mecz sezonu, który w zasadzie nic nie zmieni jeśli chodzi o sytuację Gwarka w tabeli, tarnogórzanie udali się w mocno eksperymentalnym składzie. Na boisko w Żmigrodzie nie wybiegli zatem Kamil Cholerzyński, Grzegorz Fonfara, Patryk Timochina, Mateusz Śliwa czy Andrzej Wiśniewski, którego w bramce zastąpił Mateusz Rosół. Zespół Piasta, który zapewnił sobie utrzymanie dwa tygodnie wcześniej mógł zwycięstwem pożegnać się ze swoją publicznością. Tym bardziej, że odbywające się w tym czasie „Dni Smoka” w mieście naszego przeciwnika motywowały gospodarzy do celebracji nie tylko święta miejskiego, ale i zwycięstwa na własnym obiekcie. Dodajmy do tego jeszcze fakt, że podczas swoich występów w III lidze Piastowi nie udało się nie tylko pokonać Gwarka, ale także w swoich trzech wcześniejszych potyczkach nie zdobyli w meczach z tarnogórzanami choćby gola.

 

Od początku meczu było widać, że słoneczna pogoda oraz myśli o wakacyjnych odpoczynkach dominowały na boisku przy ul. Sportowej w Żmigrodzie. Każda z drużyn chciała już mieć sezon „z głowy”, stąd w pierwszej połowie sytuacji bramkowych było niewiele. Jednak jeśli się już przydarzyły, to obydwie drużyny próbowały je wykorzystać. Pierwsze próby jedne i drugich dość nieśmiałe, ale pierwszy raz groźnie zrobiło się w dziesiątej minucie. Po akcji Przemysława Mizgały i podaniu do Jakuba Dyląga boczny obrońca Gwarka dośrodkował piłkę na głowę Przemysława Oziębały, a ta o centymetry minęła słupek bramki gospodarzy. Trzy minuty później tarnogórzanie odzyskali piłkę pod polem karnym Piasta. Dominik Konieczny wycofał futbolówkę do Dawida Jarki, jednak ten uderzył na bramkę żmigrodzian zdecydowanie zbyt mocno. W 19′ minucie po błędzie Konrada Pipii na bramkę tarnogórzan pognał Szymon Sołtyński i wywalczył rzut rożny, po którym pierwszy celny strzał dla gospodarzy zaliczył Piotr Niewieściuk. Przez kolejne dwadzieścia minut obydwa zespoły stworzyły sobie po jednej godnej uwagi akcji. W 26′ minucie po ładnej kontrze niecelnie uderzał Sołtyński, zaś dziesięć minut później podobną akcję wypracowali tarnogórzanie. Lewą stroną pognał Pipia, wycofał piłkę przed pole karne do Dawida Fojcika, a ten wypatrzył niepilnowanego Mizgałę, który ładnie złożył się do strzału, a piłka w ostateczności o centymetry mięła poprzeczkę bramki Piasta. Na siedem minut przed końcem pierwszej połowy gola zdobyli gospodarze. Rzut wolny wykonywał Sebastian Zagórski, a do piłki wrzuconej w pole karne najwyżej wyskoczył Michał Koźlik i przy biernej postawie całego bloku defensywnego Gwarka skierował piłkę do siatki tarnogórzan. W doliczonym czasie pierwszej połowy gości postraszył raz jeszcze Sołtyński, który ładnym strzałem próbował zaskoczyć Rosoła. Zaraz po strzale zawodnika Piasta sędzia zawodów Jacek Babiarz z Kluczborka zaprosił zawodników na przerwę.

 

Po zmianie stron już w pierwszej akcji tarnogórzanie mogli, a w zasadzie powinni doprowadzić do remisu. Piłkę przed polem karnym gospodarzy przejął Przemysław Oziębała, a następnie podał ją do znajdującego się w świetnej pozycji do strzału Patryka Joachima. Niestety gracz Gwarka uderzył zdecydowanie za słabo, czego efektem była łatwa obrona Aleksandra Sobczaka. Dwie minuty później świetną okazję mieli gracze Piasta, którzy po wrzutce piłki z autu przedostali się pod pole karne Gwarka. Ostatecznie doskonałej sytuacji nie wykorzystał Szymon Sołtyński, któremu na drodze do podwyższenia rezultatu stanął Jakub Dyląg. Szybkie tempo początku drugiej połowy spowodowało, że chwilę później raz jeszcze zrobiło się gorąco pod bramką Piasta. Adam Dzido posłał długie podanie do Dawida Jarki, który szybko odnalazł Patryka Joachima. Młodego napastnika Gwarka ubiegł jednak Sobczak, którego wypożyczony z Górnika Zabrze zawodnik jeszcze zdążył sfaulować. W 51′ minucie kolejna składna akcja gospodarzy mogła im przynieść drugiego gola. Fantastycznie w bramce spisał się Mateusz Rosół, który z paru metrów odbił strzał Sołtyńskiego. Niestety dwie minuty później bramkarz Gwarka był już bezradny. Po rozegraniu rzutu rożnego i wrzutce żegnającego się z klubem ze Żmigrodu Sebastiana Zagórskiego, z pierwszej piłki nie do obrony pod poprzeczkę strzelił Filip Kendzia i w tym momencie było jasne, że o dobry wynik będzie tarnogórzanom tego dnia niezwykle ciężko. Późniejsze minuty w meczu rozgrywanym przy dużym słońcu nie przyniosły zbyt wielu emocji. W barwach gospodarzy brakło wykończenia przy centrach Pawła Kohuta czy Grzegorza Mazurka, zaś po stronie gości bardzo niecelnie uderzył z dystansu Dawid Jarka. Parę chwil później groźnie zrobiło się pod bramkami obydwóch drużyn. Najpierw niecelnie główkował Koźlik, zaś po drugiej stronie dalekie podanie Adama Dzido padło łupem Przemysława Oziębały, który minął dwóch obrońców i doskonałej sytuacji posłał piłkę tuż obok słupka bramki Piasta. Jak wykańczać akcję pokazali gospodarze. Parę minut strzale Oziębały w doskonałej sytuacji Sołtyński posyła piłkę w słupek. Gwarek opadł wyraźnie z sił, a gospodarze mogli pokusić się o kolejne trafienia. Szybkie, składne akcje, a także stałe fragmenty gry, które były w sobotę domeną gospodarzy mogli bramkami zakończyć kolejno Mazurek, Kohut i Kendzia. Pod koniec spotkania rozmiary porażki spróbowali zmniejszyć Joachim, Jarka oraz Pipia, ale w każdej z tych okazji zabrakło dokładnego wykończenia. Tego nie zabrakło w 89′ minucie wprowadzonemu na plac w gry w drugiej połowie Erykowi Morysonowi, który po podaniu od Sołtyńskiego wyczekał do samego końca i pewnym uderzeniem pokonał Mateusza Rosoła.

 

Gwarek w słabym stylu pożegnał się z sezonem 2018/2019. Tarnogórzanie przegrali zdecydowanie w Żmigrodzie i na wyjazdową wygraną w ostatnim meczu ligi czekają od czerwca 2013 roku, kiedy to jeszcze w IV lidze pokonali w Ciochowicach tamtejszy zespół Przyszłości. Gwarek zajął ostatecznie piąte miejsce w lidze, co biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami w pierwszej części sezonu jest dla klubu z Tarnowskich Gór sukcesem. Piast Żmigród również swoją misję wykonał. Uniknięcie spadku i dziesiąte miejsce w lidze to cel, który żmigrodzianiom udało się zrealizować. Teraz jedni i drudzy udadzą się na zasłużony wypoczynek, a na więcej podsumowań przyjdzie czas w najbliższym czasie.

 

MKS PIAST ŻMIGRÓD – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 3:0 (1:0)

bramki:

1:0 – Michał Koźlik 38 min.

2:0 – Filip Kendzia 53 min.

3:0 – Eryk Moryson 89 min.

 

żółte kartki: Kendzia, Juchacz, Stasik (Piast) oraz Dzido, Fojcik (Gwarek)

sędzia: Jacek Babiarz (Kluczbork)

widzów: 100

 

PIAST: Sobczak – Jaros (69′ Moryson), Juchacz, Koźlik, Niewieściuk – Kohut (78′ Wiktorowicz), Kendzia, Kępczyński, Sołtyński, Zagórski (58′ Stasik) – Mazurek (78′ Łukaszewski). Trener: Edi ANDRADINA.

 

GWAREK: Rosół – Dyląg, Dzido, Cymerys, Pipia – Oziębała, Konieczny (58′ Pach), Fojcik, Jarka, Mizgała (58′ Pikul) – Joachim (81′ Dworaczek). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

Print Friendly

Dodaj komentarz