Gwarek Tarnowskie Góry odniósł dziś pierwsze zwycięstwo w sezonie 2019/2020. Tarnogórzanie w meczu 2. kolejki rozgrywek trzeciej grupy piłkarskiej III ligi pokonali w sobotnie popołudnie rezerwy Miedzi Legnica 2:1 (1:1). Mimo, iż to tarnogórzanie dominowali w pierwszej połowie, to jeden z nielicznych wypadów przyjezdnych pod bramkę Gwarka zakończył się szczęśliwym trafieniem Wojciecha Łobodzińskiego. Jeszcze przed przerwą stan meczu wyrównał Rafał Kuliński. W drugiej połowie oglądaliśmy wyrównane widowisko, które dzięki bramce Dawida Jarki zakończyło się zwycięstwem gospodarzy.

 

Skrót meczu: TUTAJ.

 

W swoim drugim meczu domowym na starcie nowego sezonu tarnogórzanie mierzyli się z drugą drużyną Miedzi Legnica. Dla gości była to trzecia wizyta w Tarnowskich Górach. Poprzednie dwie zakończyły się ich porażkami, więc po ubiegłotygodniowym remisie z Piastem Żmigród nasi goście zjawili się z koniecznością odwrócenia od siebie złej karty. Taki sam pomysł na sobotnie popołudnie mieli gospodarze, który nie potrafili od maja zwyciężyć na własnym obiekcie, a tydzień temu nie sprostali rezerwom Śląska Wrocław. Tarnogórzanie do sobotniego meczu przystąpili z jedną zmianą w kadrze. Jakub Dyląg zastąpił w formacji defensywnej Szymona Przystalskiego, a wśród gości mogliśmy oglądać m.in. zakontraktowanego dzień wcześniej, byłego zawodnika Górnika Zabrze czy Wigier Suwałki, Daniela Smugę, który mecz rozpoczął na ławce rezerwowych.

 

Gospodarze od początku spotkania ruszyli na bramkę rywali. Już w 3′ minucie meczu po dwójkowej akcji Kamila Bętkowskiego z Mateuszem Mazurkiem ten drugi stanął przed świetną okazją na zdobycie gola. Ostatecznie wbiegający z piłką w pole karne boczny pomocnik Gwarka obił piłką słupek.  Minutę później z rzutu wolnego Bętkowski posłał piłkę w boczną siatkę, a w 7′ minucie meczu po dośrodkowaniu Rafała Kulińskiego z rzutu rożnego bardzo bliski posłania piłki do bramki był Adam Dzido. Jeszcze przed upływem piętnastej minuty Sebastian Pączko dwukrotnie próbował pokonać swoimi strzałami bramkarza przyjezdnych. Tarnogórzanie próbowali za wszelką cenę objąć prowadzenie, a niespodziewanie pierwszy śmielszy wypad gości pod bramkę Andrzeja Wiśniewskiego zakończył się dla nich zdobyczą bramkową. Legniczanie szybko wznowili grę z rzutu wolnego, a następnie przenieśli akcję na prawą stronę połowy bronionej przez tarnogórzan. Na strzał z dalszej odległości zdecydował się Wojciech Łobodziński, a piłka przy strzale odbiła się jeszcze od Tomasza Polaka i zmyliła bramkarza gospodarzy. Po dość pechowo straconej bramce gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Najpierw po dośrodkowaniu z narożnika boiska na bramkę rywali strzelał Dzido. W 21′ minucie było już naprawdę blisko wyrównania. Akcja tarnogórzan lewą stroną zakończyła się ładnym wyłożeniem piłki przez Mateusza Mazurka do Sebastiana Pączko, który jednak o centymetry minął się z piłką, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę. Kopia poprzedniej akcji przyniosła wyrównanie trzy minuty później. Adam Dzido doskonale przerzucił piłkę do Mazurka, który zgrał ją głową do Konrada Pipii. Wypożyczony z GKS-u Tychy zawodnik posłał piłkę po ziemi wprost do nadbiegającego Rafała Kulińskiego, a ten z dużym spokojem umieszcza z najbliższej odległości piłkę w bramce. Blisko objęcia prowadzenia gospodarze byli w 33′ minucie, kiedy do Kamil Bętkowski po bezpośrednim uderzeniu z rzutu wolnego na bramkę Miedzi nastrzelił piłką słupek, który drugi raz przyszedł gościom w meczu z pomocą. Do końca pierwszej połowy stroną przeważającą byli tarnogórzanie, którzy nie wykorzystali jeszcze dwóch okazji na podwyższenie prowadzenia. Najbliżej zdobycia bramki był Mazurek, który w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką.

 

W drugiej połowie stroną przeważającą na boisku zaczęli być goście. Sporo nerwów w pierwszym kwadransie drugiej odsłony meczu napsuł gospodarzom Mateusz Zatwarnicki, który najpierw próbował szczęścia uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego, a następnie z kornera posłał dokładną piłkę na głowę Sebastiana Taranka, którego strzał minimalnie minął poprzeczkę bramki Wiśniewskiego. Nieco później tarnogórskiej obronie coraz bardziej we znaki zaczął się dawać brazylijczyk Bruno. W 61′ minucie meczu przegrał on sytuację „sam na sam” z Wiśniewskim, a parę minut później po strzale Michała Pojaska trafił piłką w słupek, będąc jednak w tej sytuacji na spalonym. Pięć minut później raz jeszcze szczęścia spróbował Zatwarnicki, jednak najpierw uderzył zbyt mocno i piłka przeleciała nad poprzeczką, a następnie dla odmiany piłka po jego niezbyt mocnym uderzeniu padła łupem bramkarza Gwarka. Przełom w meczu nastąpił chwilę później, kiedy to Wiśniewski szybko wznowił akcję i podał piłkę na lewą stronę do Konrada Pipii. Boczny obrońca Gwarka posłał dalekie i dokładne podanie na nogę Dawida Jarki, który zwiódł Jana Ostrowskiego i pokonał Karola Szymkowiaka. Był to pierwszy strzał tarnogórzan na bramkę Miedzi w drugiej połowie, ale od razu zakończony pierwszym trafieniem Jarki, natomiast drugą w meczu asystę mógł dopisać sobie Pipia. Co prawda kolejne dwie sytuacje bramkowe stworzyli sobie legniczanie, to jednak ani Bruno, ani doświadczony Wojciech Łobodziński nie znaleźli sposobu na pokonanie bramkarza Gwarka. Gospodarze pod koniec meczu mogli podwyższyć wynik meczu. Najpierw w 85′ minucie meczu po rzucie rożnym i uderzeniu piłki głową Adama Dzido bramkarz Miedzi Karol Szymkowiak nie dał się zaskoczyć, a w doliczonym czasie gry po ładnej kontrze akcję postanowił sam kończyć Sebastian Pączko, strzelając z ostrego kąta na bramkę gości. Strzał odbił Szymkowiak, jednak Pączko mógł podawać do wychodzącego na czystą pozycję Sebastiana Dworaczka, który pewnie skutecznie sfinalizowałby akcję. W odpowiedzi na bramkę gospodarzy ruszyli jeszcze goście, jednak wprowadzony wcześniej i debiutujący zarazem w Miedzi Daniel Smuga również nie zdołał pokonać strzałem z ostrego kąta Wiśniewskiego.

 

Wynik meczu się już jednak nie zmienił i to Gwarek zgarnął w sobotnim meczu trzy punkty. Gospodarze „odczarowali” tym samym swój obiekt, na którym nie wygrali od maja. Za tydzień nasza drużyna rozegra pierwszy w sezonie 2019/2020 mecz wyjazdowy. Rywalem tarnogórzan będzie Stal Brzeg.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – MKS MIEDŹ II LEGNICA 2:1 (1:1)

bramki:

0:1 – Wojciech Łobodziński 13 min.

1:1 – Rafał Kuliński 24 min.

2:1 – Dawid Jarka 69 min.

 

żółte kartki: Dzido, Pipia, Polak (Gwarek) oraz Sobkowiak, Rogoziński, Ostrowski, Lewandowski (Miedź)

sędzia: Jacek Babiarz (Kluczbork)

widzów: 220

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Polak, Pipia – Cholerzyński, Kuliński, Oziębała (83′ Dworaczek), Bętkowski (66′ Jarka), Mazurek (78′ Kowalczyk) – Pączko. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

MIEDŹ: Szymkowiak – Borowiak, Rogoziński, Ostrowski, Pojasek – Zatwarnicki (70′ Smuga), Sobkowiak (46′ Lewandowski), Garuch (80′ Cukier), Taranek (72′ Macierzyński) – dos Santos, Łobodziński. Trener: Wojciech ROBASZEK.

Print Friendly

Komentarze

  • tim 10 / 08 / 2019 Odpowiedz

    Już mi lepiej. Plamę 1 meczu ciut zmazali

  • Seb T 10 / 08 / 2019 Odpowiedz

    Jak zagrał Mazurek?

  • franko52 11 / 08 / 2019 Odpowiedz

    Wreszcie Gwarek zagrał tylko jeszcze skuteczność, a to może w wyjazdowym meczu.

Dodaj komentarz