Sporo nerwów kosztowało dzisiejsze spotkanie Gwarka tarnogórską publiczność. Gospodarze ostatecznie pokonali w meczu 4. kolejki rozgrywek trzeciej grupy III ligi Ruch Zdzieszowice 1:0 (1:0), a decydująca o zwycięstwie bramka padła pod koniec pierwszej połowy. Na listę strzelców wpisał się wtedy Tomasz Polak. Spotkanie nie obfitowało w wiele sytuacji bramkowych, więc wynik meczu ważył się do ostatnich minut. Na całe szczęście dla gospodarzy arcyważne trzy punkty zostały w Tarnowskich Górach.

 

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Po ubiegłotygodniowej porażce w Brzegu w składzie Gwarka nastąpiły zmiany. W wyjściowej jedenastce na mecz z Ruchem Zdzieszowice pojawili się m.in. Patryk Timochina oraz Szymon Przystalski. Na ławce rezerwowych znaleźli się solenizanci Przemysław Oziębała oraz Jakub Dyląg, którzy w sobotę obchodzili swoje kolejno 33 oraz 21 urodziny. Na ławce rezerwowych znalazł się również Kamil Bętkowski, a w meczowej kadrze z powodu kontuzji zabrakło Sławomira Pacha. W składzie gości zabrakło m.in. Łukasza Niemca, Michała Sypka, Arkadiusza Kozłowskiego czy czołowego strzelca Ruchu z ubiegłego sezonu, Dawida Czaplińskiego. Zarówno dla Gwarka jak i dla Ruchu sobotni mecz miał duże znaczenie. Tarnogórzanie chcieli zmazać plamę z Brzegu, zaś popularne Zdzichy chciały w drugim, kolejnym meczu zgarnąć komplet punktów.

 

Początek meczu z Ruchem przypominał poprzednie spotkanie Gwarka na własnym boisku z Miedzią II Legnica. Tutaj także już w 1′ minucie gospodarze stanęli przed możliwością objęcia prowadzenia. Konkretnie uczynił to tak jak w spotkaniu z legniczanami Mateusz Mazurek. Pomocnik Gwarka doszedł do zagrania Rafała Kulińskiego i stanął „oko w oko” z Michałem Bodysem. Zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł bramkarz Ruchu, który wyczuł kierunek strzału naszego zawodnika. Kolejna okazja do objęcia prowadzenia przydarzyła się w 23′ minucie meczu. Wtedy lewą stroną boiska pognali Sebastian Pączko wraz z Konradem Pipią. Ostatecznie ten drugi ostro wstrzelił piłkę w pole karne, którą jeszcze Bodys zdołał wybić na dłuższy słupek. Do trudnej piłki dobiegł wspomniany wcześniej Mazurek, któremu jednak nie udało się skutecznie sfinalizować akcji. Pod tarnogórską bramką groźnie zrobiło się dwie minuty później. Znajdujący się z lewej strony pola karnego Paweł Kubiak dokładnie dośrodkował piłkę na głowę Denisa Sotora. Doświadczony zawodnik Ruchu z bliskiej odległości posłał jednak piłkę nad bramką. Trzy minuty później Kubiak sam mógł wpisać się na listę strzelców. Po wstrzeleniu przez gości piłki w pole karne na strzał zdecydował się Konrad Kostrzycki. Piłka jednak trafiła w Kubiaka, a ten stojąc tyłem do bramki strzeżonej przez Andrzeja Wiśniewskiego chytrze piętką chciał zmienić tor strzału. Pewny w bramce Wiśniewski nie dał się na to nabrać. Drugi kwadrans meczu był niezwykle ciekawy, bowiem po chwili świetna okazja na zdobycie gola natrafiła się gospodarzom. Po zagraniu Rafała Kuliński przed okazją na objęcie prowadzenia stanął Pączko. Zawodnik Gwarka ustawił sobie piłkę przed polem karnym, a następnie po jego strzale piłka uderzyła w słupek. Starania tarnogórzan przyniosły nagrodę w postaci gola tuż przed przerwą. W 44′ minucie Mateusz Mazurek wrzucił piłkę z autu w pole karne, a w pojedynku główkowym wyżej od Stanisława Dębskiego wyskoczył Tomasz Polak, posyłając piłkę do bramki tuż przy słupku zapewnił swojej drużynie prowadzenie.

 

W pierwszych minutach drugiej części spotkania stały fragment gry mieli goście. Po rzucie rożnym na strzał głową zdecydował się Łukasz Damrat, jednak piłka odbiła się jeszcze od tarnogórskiego obrońcy i wyszła na aut bramkowy. Interwencję obrońcy drużyny przeciwnej oglądaliśmy również pod drugą bramką. W 56′ minucie ładną akcję przeprowadzili gospodarze. Najpierw przy próbie strzału zablokowany został Mateusz Mazurek, a następnie szybka wymiana piłki Rafała Kulińskiego z Dawidem Jarką kończy się strzałem z bliskiej odległości tego pierwszego, którego zablokował z kolei Paskal Bury. W późniejszych minutach obydwie drużyny stworzyły sobie po jednej okazji bramkowej, jednak ciężko było je nazwać stuprocentowymi. Ze strony gości niecelnie główkował Denis Sotor, a po stronie gospodarzy na mocny strzał z ostrego kąta zdecydował się Mazurek. W 66′ minucie na placu gry pojawił się pierwszy z dzisiejszych solenizantów – Przemysław Oziębała. Popularny Ozi już parę minut po pojawieniu się na boisku mógł podwyższyć wynik meczu. Najpierw z okolic jedenastego metra płaskim strzałem sprawdził Michała Bodysa, a w 74′ minucie po dokładnym podaniu Dawida Jarki uderzył w świetnej okazji zbyt mocno i piłka przeleciała nad bramką Ruchu. Trzy minuty później Oziębała z prawej strony boiska wjechał z piłką w pole karne gości i wycofał piłkę do nadbiegającego Sebastiana Pączki. Piłka po strzale ofensywnego zawodnika Gwarka o centymetry minęła słupek bramki gości. Do końca meczu tarnogórzanie mądrze bronili dostępu do własnej bramki, a po ponad siedmiu minutach doliczonego czasu gry sędzia Szczecina zakończył spotkanie, po którym tarnogórzanie mogli się cieszyć z drugiego zwycięstwa w sezonie.

 

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – MKS RUCH ZDZIESZOWICE 1:0 (1:0)

bramka:

1:0 – Tomasz Polak 44 min.

 

sędzia: Bartłomiej Szczecina (Zielona Góra)

widzów: 250

żółte kartki: Dzido, Przystalski (Gwarek) oraz Fiks (Ruch)

czerwona kartka: Fiks (Ruch) 90+4 min. za dwie żółte

 

GWAREK: Wiśniewski – Polak, Dzido, Przystalski, Pipia (83′ Dyląg) – Cholerzyński, Timochina (71′ Fojcik), Mazurek (66′ Oziębała), Kuliński (86′ Bętkowski), Pączko – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

RUCH: Bodys – Bury (86′ Polak), Grądowski, Kostrzycki, Nowak – Sotor, Niemczyk (77′ Zychowicz), Damrat, Kiliński (83′ Smolarek), Dębski – Kubiak (46′ Fiks). Trener: Łukasz GANOWICZ.

Print Friendly

Dodaj komentarz