Gwarek Tarnowskie Góry w pełni zasłużenie pokonał w sobotnie popołudnie Rekord Bielsko-Biała 3:0 (2:0) w meczu 12. kolejki rozgrywek trzeciej grupy piłkarskiej III ligi. Spotkanie dwóch drużyn, które przed meczem miały na swoim koncie tyle samo punktów i znajdowały się w górnej połówce tabeli na swoją korzyść tarnogórzanie przechylili już w pierwszej połowie spotkania, kiedy to dwukrotnie piłkę w bramce rywala umieścił Dawid Jarka. W drugiej połowie sytuacja na boisku się wyrównała, ale to gospodarze raz jeszcze skutecznie dobili drużynę gości. Autorem decydującej dla wyniku spotkania bramki został Patryk Joachim.

 

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

W sobotę w Tarnowskich Górach doszło do starcia dwóch sąsiadów z górnej części ligowej tabeli. Mający w swoim dorobku po siedemnaście punktów Gwarek oraz Rekord walczyli między sobą o to, aby doskoczyć jak najbliżej do lidera rozgrywek, którym przed dwunastą serią spotkań w trzeciej grupy III ligi był pawłowicki Pniówek. Gospodarze do meczu przystąpili bez kontuzjowanych Adama Dzido oraz Sebastiana Dworaczka, a także pauzującego za nadmiar żółtych kartek Przemysława Oziębały. Goście do Tarnowskich Gór przyjechali osłabieni brakiem w meczowej kadrze Mateuszów Madzi oraz Glenia, a także Bartosza Nowotnika.

 

Już przed meczem kibice mogli przypuszczać, że będzie to bardzo dobre, sportowe widowisko. Rzeczywiście już od pierwszej minuty obydwa zespoły pokazały, że tego dnia interesować je będzie tylko zwycięstwo. Szybka gra z obu stron zwiastowała emocji pod jedną i drugą bramką. W 8′ minucie po szybkiej kontrze gospodarzy w świetnej sytuacji znalazł się Kamil Bętkowski. Niepilnowany przez obronę Rekordu zawodnik był parę metrów przed bramką, jednak mając piłkę przy nodze zdecydował się troszkę podholować piłkę w stronę środka bramki. Ostatecznie mocny strzał Bętkowskiego wybronił Bartosz Kucharski, dzięki czemu uchronił swój zespół od utraty gola. Trzy minuty później pod bramką gości było równie groźnie. Strzał z dystansu Kamila Cholerzyńskiego wybronił z największym trudem Kucharski, a do obronionej piłki jako pierwszy dobiegł Bętkowski. Skrzydłowy Gwarka nie zastanawiając się długo oddał strzał, jednak na drodze piłki do bramki stanął słupek. Gracze Rekordu odpowiedzieli kilka minut później dwiema kontrami, po których zarówno Szymon Szymański, jak i Kamil Żołna posłali piłki po swoich strzałach wysoko ponad bramką Gwarka. W 24′ minucie meczu ładne, aczkolwiek niecelne uderzenie Rafała Kulińskiego zapoczątkowało krótką wymianę ciosów na placu gry. Na strzał zawodnika Gwarka goście odpowiedzieli celną główką Marcina Koziny po rzucie rożnym, a chwilę później piłka po efektownym uderzeniu Sebastiana Pączko wylądowała w rękawicach Kucharskiego. Chwilę po upływie drugiego kwadransa meczu celne uderzenie Kulińskiego dało gospodarzom rzut rożny. Po dośrodkowaniu Bętkowskiego i dużym zamieszaniu w polu karnym gości, najsprytniejszy okazał się Dawid Jarka, który oddał strzał, po którym piłka po raz pierwszy w meczu wpadła do bramki rywala. W 39′ minucie Kucharski interweniował raz jeszcze po sprytnym strzale Bętkowskiego, a pięć minut później popełnił błąd, który kosztował jego drużynę utratę drugiego gola. Po dwójkowym zagraniu Konrada Pipii z Sebastianem Pączko, ten pierwszy podał piłkę do wbiegającego w pole karne Dawida Jarki, który jest faulowany przez bramkarza Rekordu. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem zdobył swojego drugiego gola w meczu. Do przerwy tarnogórzanie schodzili zatem z dwubramkową przewagą.

 

Po pierwszej, bardzo dobrzej w wykonaniu Gwarka połowie wiadome było, że od początku drugiej części spotkania goście będą chcieli za wszelką cenę wrócić do gry. Już w 48′ minucie dosyć przypadkowe zagranie zawodników gości mogło zakończyć się golem. Piłka po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Kamila Żołny otarła poprzeczkę bramki Gwarka. Dwie minuty później Rekord zaatakował ponownie, ale strzał Michała Czernka z dystansu okazał się niecelny. Gospodarze odpowiedzieli sześćdziesiąt sekund później, a podanie Dawida Jarki na gola mógł zamienić Rafał Kuliński, jednak po jego strzale dobrą interwencją popisał się bramkarz Rekordu Bartosz Kucharski. Chwilę później po ponowieniu dośrodkowania z rzutu rożnego swoją szansę bramkową miał Patryk Timochina, lecz minimalnie chybił. Kolejne minuty należały do goniących za wynikiem gości. Swoje okazje mieli Marcin Kozina, którego strzał w świetnym stylu wybronił Andrzej Wiśniewski, a także główkujących po rzutach rożnych Konrad Kareta oraz Dariusz Rucki, który parę minut później miał jeszcze swoją okazję z rzutu wolnego. W późniejszych minutach meczu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować tarnogórzanie. Duża w tym zasługa rezerwowych Mateusza Mazurka oraz Patryka Joachima, którzy ofensywnie byli bardzo na boisku widoczni, wypracowując sobie kolejne okazje do podwyższenia wyniku. Już parę minut po wejściu na boisko wypożyczony z Górnika Zabrze Patryk Joachim wykorzystując dokładne podanie Rafała Kulińskiego pięknym lobem pokonał Kucharskiego. Na nieco ponad dziesięć minut przed końcem meczu zwycięstwo Gwarka wydawało się niezagrożone. Wynik meczu mógł być jeszcze wyższy, bowiem sam Joachim mógł ustrzelić jeszcze przynajmniej dwa gole. Swoją okazję na gola honorowego mieli w końcówce spotkania również goście. Po jednym z dośrodkowań w pole karne Gwarka Szymon Przystalski wyskakując do piłki zdaniem sędziego Szymona Grabary faulował kapitana Rekordu Dariusza Ruckiego, w konsekwencji tego Rekord otrzymał rzut karny. Do piłki podszedł najskuteczniejszy zawodnik drużyny przeciwnej, Szymon Szymański, który do tej pory był bezbłędny w wykonywaniu jedenastek. Skuteczny patent na rywala znalazł w sobotę Andrzej Wiśniewski, który wyczuł zamiany zawodnika Rekordu i w świetnym stylu wybronił rzut karny, zachowując trzeci raz w sezonu puste konto. Swoją klasę bramkarz Gwarka potwierdził w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, notując świetną robinsonadę przy trudnym strzale Marka Sobika.

 

Po raz pierwszy w historii bezpośrednich starć Gwarka z Rekordem padł tak przekonywujący wynik na korzyść jednej z drużyn. Poprzednie spotkania tych zespołów były bardzo zacięte, a o zwycięstwie w ligowej rywalizacji decydowała przeważnie jedna bramka. Dzisiaj tarnogórzanie po bardzo dobrym spotkaniu zasłużenie zgarnęli przy punkty. Sytuacja w ligowej tabeli jest jednak cały czas skomplikowana. Gwarek co prawda awansował na szóste miejsce w tabeli, ale wraz z Polonią Bytom, Śląskiem II Wrocław, a także swoim najbliższym przeciwnikiem, Foto-Higieną Gać mają w swoim dorobku po dwadzieścia punktów. Najbardziej po sobotnim meczu ucierpiał jednak Rekord. Porażka drużyny Piotra Jaroszka spowodowała, że spadli oni w ligowej tabeli aż o pięć lokat i obecnie zajmują w niej jedenaste miejsce.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – BTS REKORD BIELSKO-BIAŁA 3:0 (2:0)

bramki:

1:0 – Dawid Jarka 33 min.

2:0 – Dawid Jarka 45 min. (karny)

3:0 – Patryk Joachim 79 min.

 

W 89′ minucie Szymon Szymański nie wykorzystał rzutu karnego (Andrzej Wiśniewski obronił).

 

żółte kartki: Pączko, Pipia, Kuliński, Fojcik, Joachim (Gwarek) oraz Szymański, Sobik (Rekord)

sędzia: Szymon Grabara (Śląski KS)

widzów: 400

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Polak, Przystalski, Pipia – Timochina (66′ Fojcik), Cholerzyński, Bętkowski (75′ Joachim), Kuliński (85′ Kołodziej), Pączko (55′ Mazurek) – Jarka. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

REKORD: Kucharski – Gaudyn (82′ Caputa), Rucki, Kareta, Waliczek – Żołna, Wyroba (86′ Jampich), Szymański, Czernek (66′ Sobik) – Czaicki (73′ Wróbel), Kozina. Trener: Piotr JAROSZEK.

Print Friendly

Komentarze

  • Izydor 19 / 10 / 2019 Odpowiedz

    Byłem tylko na pierwszej połowie ale Gwarek zagrał w niej super,powinien prowadzić 4:0

  • franko52 20 / 10 / 2019 Odpowiedz

    W drugiej mogło być następne 4 tylko skutecznośc trochę nawala

Dodaj komentarz