Gwarek Tarnowskie Góry zwyciężył w swoim ostatnim meczu rundy jesiennej sezonu 2019/2020. Wyjazdowe trzy punkty nasza drużyna przywozi ze Żmigrodu, gdzie pokonała miejscowego Piasta 3:1 (1:1). Wynik w pierwszej połowie ustalony został już po kilku minutach, kiedy najpierw Rafał Kuliński wykorzystał rzut karny dla gości, a parę minut później remis zapewnił gospodarzom Michał Kostrzewa. Druga połowa to już dominacja Gwarka, a trafienia Patryka Joachima oraz Sebastiana Pączko przypieczętowały zasłużoną wygraną naszej drużyny.

 

Skrót meczu: TUTAJ.

 

W ostatniej kolejce ligowej w 2019 roku na boisku w Żmigrodzie spotkały się drużyny, dla których zwycięstwo w kończącym rundę jesienną meczu pozwalało nieco jaśniej spoglądać na tabelę, w której kolejne zmiany zajdą dopiero za nieco ponad sto dni. Gospodarze już przed meczem wiedzieli, że przerwę zimową spędzą w strefie spadkowej. Po dwóch porażkach z rzędu trener gospodarzy Edi Andradina w porównaniu do poprzedniego meczu w Zabrzu zdecydował się na parę zmian. Na ławce rezerwowych usiedli m.in. Mateusz Jaros, Cezary Kępczyński, Grzegorz Mazurek, a w meczowej kadrze zabrakło Oskara Trzepacza oraz Igora Łopuszenki. Atak stanowiła dwójka młodzieżowców Patryk Łukaszewski – Michał Kostrzewa, którzy łącznie mają dopiero 35 lat! Niespodzianek nie zabrakło również w drużynie gości. Tam mecz na ławce rozpoczęli Dawid Jarka oraz Andrzej Wiśniewski, który nabawił się przed sobotnim meczem kontuzji. Wcześniej z powodu żółtych kartek odpadli Kamil Cholerzyński oraz Adam Dzido, a Sebastian Dworaczek dochodzi do formy po kontuzji. Szansę gry od pierwszych minut otrzymali Szymon Przystalski, Mateusz Rosół oraz Kamil Bętkowski, który wyszedł na boisko jako napastnik.

 

Zarówno Piasta jak i Gwarka interesowały w meczu jedynie trzy punkty. Każda z drużyn od początku chciała narzucić rywalowi swój styl gry, dlatego dość szybko oglądaliśmy w tym meczu akcje podbramkowe. Już w 1′ minucie Przemysław Oziębała niebezpiecznym dośrodkowaniem sprawdził czujność bramkarza Piasta, Mateusza Filipowiaka. Pełniący w tym dniu funkcję kapitana drużyny Oziębała otrzymał bardzo dobre podanie od Konrada Pipii, który w dniu meczu obchodził swoje 20-te urodziny. Dwie minuty później tarnogórzanie mieli rzut rożny. Po krótkim rozegraniu stałego fragmentu gry, jak z procy pilnujący słupka Oskar Majbroda wystartował w stronę gotowego do przejęcia piłki Rafała Kulińskiego i bez ceregieli sfaulował pomocnika Gwarka. Sędzia zawodów, pan Krystian Stenzinger bez zastanowienia wskazał na rzut karny, który pewnym strzałem na bramkę zamienił sam poszkodowany. Drużyna Piasta odpowiedziała w 7′ minucie bardzo dobrym podaniem z głębi pola, które otworzyło drogę Michałowi Kostrzewie do zdobycia. Młodu zawodnik Piasta strzelił jednak prosto w wychodzącego z bramki Mateusza Rosoła, a odbitą przez naszego bramkarza piłkę próbował jeszcze z bliskiej odległości dobić Szymon Sołtyński, jednak na całe szczęście dla gości spod nóg gracza Piasta wybił piłkę przed linią bramkową Jakub Dyląg. Gospodarze otrzymali rzut rożny, który przy dużej pomocy szczęścia zamienili od razu na gola. W duży kotle w polu karnym Gwarka najlepiej odnalazł się Michał Kostrzewa, który z bliskiej odległości dał swojej drużynie szybkie wyrównanie. Przez kolejnych parę minut lepiej na boisku wyglądali gospodarze. W 12′ minucie szczęścia próbował Mikołaj Juchacz, ale jego strzał z łatwością wybronił Rosół. Dużo groźniej pod bramką tarnogórzan było w 20′ minucie, kiedy to spod opieki obrońców Gwarka wyrwał się Kostrzewa i w doskonałej sytuacji zabrakło młodemu zawodnikowi doświadczenia i oddał zbyt lekki strzał w stronę bramki Rosoła, po którym piłka znalazła się w rękawicach naszego bramkarza. W późniejszych minutach tempo gry zdecydowanie spadło, dzięki czemu sytuacje podbramkowe jednych i drugich nie były już tak klarowne. W 29′ minucie bezpośrednio z rzutu rożnego Filipowiaka próbował zaskoczyć Kuliński, a w odpowiedzi mocny strzał z dystansu Błażeja Chouwera wybronił Rosół. Dopiero ostatnie minuty pierwszej połowy przyniosły znowu kibicom sporo emocji. W 35′ minucie meczu po składnej akcji gospodarzy mocny strzał oddał Juchacz, który sprawił tym samym sporo problemów naszemu bramkarzowi. W odwecie cztery minuty później przed doskonałą wręcz sytuację stanęli goście. Mateusz Mazurek wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Przemysława Oziębałę, jednak nasz skrzydłowy w sytuacji sam na sam przegrał rywalizację z Filipowiakiem. Wcześniej jednak Oziębała starł się w walce o piłkę z rywalem, a ból jednak okazał się na tyle widoczny, że były zawodnik Rakowa Częstochowa na drugą połowę już nie wyszedł. Pierwszą część meczu zamknęła w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry akcja Gwarka, po której Kamil Bętkowski trafił jedynie w boczną siatkę bramki Piasta.

 

Drugą połowę otworzyła efektowna akcja gości, po którym nożycami po otrzymaniu dokładnej piłki od Sebastiana Pączko próbował strzelać Mateusz Mazurek, który jednak mocno nieczysto trafił w piłkę. Szukający punktów gospodarze po raz pierwszy w drugiej połowie śmielej zaatakowali w 53′ minucie. Po wrzutce w pole karne piłki z autu niecelnie głową uderzał Michał Koźlik. Dużo groźniej było sześć minut później, kiedy to po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego i przedłużenia jej przez jednego z graczy Piasta, przed dużą szansą na zdobycie gola stanął Błażej Chouwer. Boczny pomocnik gospodarzy nabiegał na piłkę i zdecydował się na strzał, po którym futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki Gwarka. Tarnogórzanie odpowiedzieli 12 sekund później. Sebastian Pączko otrzymał podanie z głębi pola i znajdując się przed polem karnym zbiegł z lewej strony do środka przed polem karnym. Asekurowany przed trójkę defensorów Piasta zdecydował się na płaski strzał, po którym bramkarz Piasta Mateusz Filipowiak spokojnie odprowadził wzrokiem piłkę. Spotkanie wyraźnie się otworzyło, czego efektem była kolejna akcja podbramkowa, tym razem ze strony gospodarzy. W 64′ minucie strzał wprowadzonego na plac gry Grzegorza Mazurka zablokowany został przed Szymona Przystalskiego, ale poprawka z dystansu autorstwa Dawida Zielińskiego była nie tylko precyzyjna, ale i efektowna. Równie dobra jak parada Mateusza Rosoła, który musiał wyciągnąć się jak struna, aby wybronić mocny strzał pomocnika Piasta. Równie dobrze zmiany wyszły w drużynie Gwarka. W 74′ minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się wprowadzony nieco wcześniej na plac gry Dawid Jarka. Napastnik Gwarka skorzystał z błędu Michała Koźlika i ładnym strzałem próbował zmieścić piłkę pod poprzeczką bramki Piasta. Na straży stał jednak w tej sytuacji Filipowiak, który świetną interwencją uchronił swój zespół od straty gola, wybijając piłkę na rzut rożny. Bramkarz gospodarzy nie miał jednak nic do powiedzenia paręnaście sekund później, kiedy to po sporym zamieszaniu pod bramką Piasta piłkę do bramki skierował inny ze zmienników, Patryk Joachim. Asystą w tej sytuacji popisał się również zawodnik, który w drugiej połowie pojawił się na boisku i odmienił losy meczu, Sławomir Pach. Trzy minuty po zdobyciu bramki goście za sprawą Grzegorza Mazurka próbowali wyrównać, ale uderzenie byłego zawodnika Legionovii było niecelne. Dużo konkretniejsi w drugiej połowie byli tarnogórzanie, którzy w 80′ minucie znów stanęli przed szansą bramkową. Kolejny raz na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Jarka, lecz tym razem po rękawicach Filipowiaka piłka trafiła w słupek. Goście dobili żmigrodzian w 87′ minucie kiedy po akcji rezerwowych Damiana Kowalczyka oraz Patryka Joachima ten drugi wbiegając z piłką w pole karne wyłożył ją Sebastianowi Pączko, który strzałem przy słupku ustalił wynik spotkania. W doliczonym czasie gry jeden i drugi zespół miał jeszcze po jednej okazji strzeleckiej. Sebastian Pączko przegrał rywalizację sam na sam z Mateuszem Filipowiakiem, natomiast strzał Grzegorza Mazurka z bliskiej odległości zablokował Szymon Przystalski.

 

Po zdecydowanej, lepszej drugiej połowie w wykonaniu przyjezdnych, zanotowali oni trzecie wyjazdowe zwycięstwo w rundzie jesiennej. Gwarek po trzech spotkaniach bez zwycięstwa wreszcie mógł zainkasować trzy punkty. Tym bardziej, że po blisko miesiącu tarnogórzanie znów mogli cieszyć się na obiekcie rywala. Wygrana, która zdecydowanie poprawi nastroje w tarnogórskiej drużynie pozwoliła Gwarkowi awansować na szóste miejsce w tabeli. Drużyna gospodarzy zimę spędzi na szesnastym miejscu w tabeli ze stratą pięciu punktów do Miedzi II Legnica, a więc do drużyny, z którą spotka się w marcu w pierwszej kolejce rundy wiosennej sezonu 2019/2020.

 

MKS PIAST ŻMIGRÓD – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 1:3 (1:1)

bramki:

0:1 – Rafał Kuliński 3 min. (karny)

1:1 – Michał Kostrzewa 8 min.

1:2 – Patryk Joachim 74 min.

1:3 – Sebastian Pączko 87 min.

 

żółte kartki: Juchacz, Koźlik (Piast) oraz Pach (Gwarek)

sędzia: Krystian Stenzinger (Lubuskie KS)

widzów: 120

 

PIAST: Filipowiak – Majbroda, Kendzia, Koźlik, Miś (63′ Mazurek) – Chouwer, Juchacz (82′ Rusiecki), Zieliński, Sołtyński – Kostrzewa (74′ Wojtaszek), Łukaszewski (46′ Froń). Trener: Edi ANDRADINA.

 

GWAREK: Rosół – Dyląg, Polak, Przystalski, Pipia – Timochina, Kuliński (79′ Kowalczyk), Oziębała (46′ Pach), Mazurek (63′ Jarka), Pączko – Bętkowski (72′ Joachim). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

Print Friendly

1 komentarz

  • Izydor 23 / 11 / 2019 Odpowiedz

    Super wynik

Dodaj komentarz