Przez ostatnie pół roku zaznajamialiśmy kibiców Gwarka Tarnowskie Góry z nowymi postaciami w naszej Akademii Piłkarskiej. Cyklicznie przedstawialiśmy sylwetkę nowego szkoleniowca, odpowiedzialnego za pracę z naszą młodzieżą. Również i w tym miesiącu w rubryce „Poznajemy nowego trenera naszej Akademii” znalazło się miejsce na kolejnego z nich. Czas zatem na ostatniego trenera, którego chcielibyśmy naszym sympatykom przedstawić. Jest nim trener Maksymilian Tomala.

 

Bohater naszego dzisiejszego artykułu jest najmłodszym trenerem Akademii Piłkarskiej Gwarka Tarnowskie Góry, odpowiedzialnym za grupę biorącą udział w rozgrywkach mistrzowskich. Urodzony w 1995 roku Maksymilian Tomala podobnie jak inni trenerzy młodzieży w Gwarku na swój oficjalny debiut w roli trenera w Gwarku musiał trochę zaczekać. Przerwa w rozgrywkach spowodowana pandemią koronawirusa dała jednak naszemu trenerowi dodatkowy czas w zapoznaniu się z nowym drużyną. Oficjalnie zatem trener Tomala przejął obowiązki trenera w Akademii w lipcu wraz z nowym sezonem piłkarskim. Tydzień temu zakończył debiutancką, a zarazem wymagającą, swoją pierwszą rundę jako trener młodzieży w Gwarku. Po pierwszych miesiącach swojej pracy jest niezwykle zmotywowany do tego, aby wraz ze swoją drużyną zaliczać kolejne progresy w określonym przez siebie założeniach:

Kadra drużyny podczas przerwy wakacyjnej niestety mocno ucierpiała – mówi Maksymilian Tomala. Mieliśmy przyjemność prowadzić drużynę w Lidze Wojewódzkiej, co niosło za sobą mecze z najlepszymi klubami w okolicy. Stoimy więc przed trudnym wyzwaniem z trenerem Danielem (Brzeziną – przyp. red.), aby zbudować drużynę na nowo. Od lipca pracujemy na pełnych obrotach co, miejmy nadzieję, w niedalekiej przyszłości przyniesie korzystne rezultaty.

 

Maksymilian Tomala to trener lubiący wyzwania. Wielu trenerów dopiero po osiągnięciu piłkarskiego spełnienia jako zawodnik, zaczyna interesować się „trenerką”. Zupełnie inaczej było w przypadku naszego bohatera. Miło młodego wieku jak na trenera, wyjątkowo wcześnie połknął przysłowiowego „bakcyla”. Jak twierdzi – wcale swojej decyzji nie żałuje:

Podczas studiów na katowickim AWF-ie, trener pierwszej drużyny KS Górnik Bobrowniki Śląskie Łukasz Suder zaproponował mi przejęcie swojej byłej młodzieżowej drużyny. Na początku pomagałem mu w treningach po to, aby w przyszłości prowadzić grupę samodzielnie. W tej chwili wiem, że była to dobra decyzja ponieważ praca w charakterze trenera daje mi dużo satysfakcji.

 

tomala_brzezina_trening_gwarek_2010

Trener Maksymilian Tomala (z prawej) podczas treningu z grupą Orlików Starszych Gwarka.

 

To właśnie drużyna z dzielnicy Tarnowskich Gór jest w zasadzie jego drugim, a może i pierwszym nawet domem. To tutaj praktycznie wszystko się zaczęło… i dzieje nadal. Już od dziesięciu lat Maksymilian Tomala jest czynnym zawodnikiem właśnie Górnika Bobrowniki Śląskie, którego jest wychowankiem. W sezonie 2017/2018 awansował z Górnikiem po kilku latach prób do Ligi Okręgowej, a podczas swojej historii gry w klubie z Bobrownik Śląskich rywalizował na boisku w jednej drużynie z innymi byłymi zawodnikami Gwarka, jak choćby wspomnianym wcześniej Łukaszem Suderem, Szymonem Gawlinskim czy Danielem Brzeziną, z którym współpracuje obecnie w Gwarku. Podczas swojej przygody z piłką nożną spędził również epizod w Ruchu Radzionków. Tarnogórzanin, któremu nie jest obcy lokalny patriotyzm zaznacza, iż nabyte doświadczenie pomogło mu w kolejnych krokach z piłką nożna w tle:

Czuję się bardzo związany z Tarnowskimi Górami, szczególnie Bobrownikami Śląskimi, ale myślę, że ten lokalny patriotyzm wiążę się w moim przypadku z latami spędzonymi w klubie KS Górnik Bobrowniki Śląskie. Dzięki tym wszystkim sezonom dane mi było poznać kibiców, sympatyków oraz członków klubu, przez co bardzo utożsamiam się z tym miejscem oraz społecznością.

 

Współpraca na linii Daniel Brzezina – Maksymilian Tomala układa się bardzo dobrze. Tak jest zarówno w Górniku, jak i w Gwarku. Obecność tej dwójki zarówno przy linii bocznej jako trenerzy, jak i zawodników w jednej drużynie pomaga przy obraniu wspólnych celów sportowych, wszak działanie w drużynie to suma starań zarówno sztaby szkoleniowego, jak i zawodników na boisku. Także i tutaj trener Tomala powtarza, że bycie czynnym zawodnikiem pomaga w byciu lepszym trenerem. Nie trudno się domyśleć, że tego samego zdania był bohater poprzedniego artykułu, Daniel Brzezina. Nasi młodzi zawodnicy z grupy Orlików mogą zatem liczyć na sporą dawkę nauki, potwierdzoną z obydwu stron:

Bycie czynnym zawodnikiem na pewno pomaga. Podczas gry można zobaczyć wiele aspektów z perspektywy zawodnika i nie chodzi tutaj tylko o aspekty techniczno – taktyczne, ale również strefę mentalną, czyli emocje związane z meczem. Dzięki wieloletniej grze rozumiem mechanizmy występujące na boisku i chętnie dzielę się wiedzą zdobytą na boisku z moimi wychowankami.

 

tomala_mecz_bobrowniki

Maksymilian Tomala podczas reprezentowania barw Górnika Bobrowniki Śl. (archiwum prywatne).

 

Potrzebna do dalszego doskonalenia się wiedza jak to zawsze bywa musi oprócz nabytego doświadczenia iść również „z góry”. Podczas zajęć treningowych czy meczów mistrzowskich zawsze dobrze jest mieć również sprawdzoną wiedzę, którą posługują się szkoleniowcy z głównych lig europejskich czy lig z naszego krajowego podwórka. Swoje trenerskie wzory, godne naśladowania w branży trenerskiej ma również Maksymilian Tomala. Jak się okazuje wcale nie trzeba daleko takich szukać, a dużą rolę odgrywa tu zabrzański imiennik naszego Klubu, który jak wiemy od dawna szkoli piłkarską młodzież z bardzo dobrymi efektami. Jednym ze szkoleniowców, którzy odpowiadają tam za prawidłowy rozwój młodych zawodników jest m.in. właśnie trener Tomala:

Na polskim podwórku szczególnie obserwuję pracę Janusza Kowalskiego, którego mam okazję obserwować z bliska w Gwarku Zabrze, gdzie rozwijam swoją pasję trenerską z drużyną Orlików Młodszych. Dodatkowo praca Marka Papszuna ostatnimi czasy wydaje się bardzo ciekawa i inspirująca. Szkoleniowiec Rakowa wprowadził drużynę na poziom pierwszoligowy, a na następnie do Ekstraklasy. Na dzień dzisiejszy Raków jest liderem tabeli. Samego trenera cechuje niezwykła etyka pracy, dyscyplina oraz charyzma. Jeśli chodzi o trenerów zagranicznych bardzo podoba mi się praca dwóch niemieckich szkoleniowców – Jurgena Kloppa oraz Juliana Nagelsmanna, który od samego początku pracy trenerskiej zaczął odnosić duże sukcesy

 

Podążając konsekwentnie obraną przez siebie ścieżką, sukcesy w postaci samorealizacji nie powinny być dla naszego trenera problemem, czego przykładem może być obecna praca w tarnogórskim Gwarku. Jakie plany dotyczące swojej przyszłości związanej z pracą trenerską ma Maksymilian Tomala?

Obecnie pracuję w trzech miejscach i wszystkie mają charakter sportowy. Na co dzień pracuję jako nauczyciel wychowania fizycznego, a w Gwarku Tarnowskie Góry aktualnie prowadzę grupę Orlików Starszych. Przyszłościowo widzę siebie w pracy ze starszą grupą. Miejscem docelowym oczywiście jest grupa seniorów.

Kiedy otrzymałem propozycję pracy w Gwarku Tarnowskie Góry długo nie musiałem się zastanawiać. Gwarek to największy klub w Tarnowskich Górach, co przyciąga młodych chłopaków. Dla mnie to oczywiście rozwój jako trenera oraz możliwość trenowania młodzieży w moim rodzinnym mieście.

 

Przed trenerem Maksymilianem Tomalą teraz spokojna praca wraz ze swoją drużyną, aby z każdym dniem nasz zespół Orlika mógł poprawiać swoje piłkarskie umiejętności. Jak na człowieka oddanego swojej pasji przystało, plan na najbliższe miesiące wydaje się być już gotowy do realizacji. Nad czym trener wraz ze swoimi zawodnikami będą pracowali szczególnie?

Z trenerem Danielem Brzeziną staramy się jak najbardziej wpłynąć na rozwój chłopaków poprzez metody oparte na doświadczeniu. Tak organizujemy środki treningowe, aby były jak najbardziej zbliżone do gry właściwej. Cały trening oparty jest o małe gry – od 1×1 do 3×3 tak, aby chłopcy samodzielnie podejmowali decyzje boiskowe i na tej podstawie potem reagowali w trakcie meczu. Na tym etapie szkolenia najważniejszy jest rozwój chłopaków, a nie wyniki. Oczywistym jest, że nikt nie lubi przegrywać, ale uznaję, że lepszym rozwiązaniem jest dobrze zagrany mecz i postęp chłopaków, a nie sam wynik i pierwsze miejsce w tabeli.

 

tomala_strona_gwarek2

Trenerowi Maksymilianowi życzymy owocnej pracy ze swoją nową drużyną!

 

 

Print Friendly

1 komentarz

  • TIM 03 / 11 / 2020 Odpowiedz

    Wszystko fajnie są trenerzy są drużyny ,a co z tymi boiskami co mieli budować na Gwarku .Niby wszystko jest tylko boisk nie ma. Trzeba napisać o tym gdzie macie problem i kto odpowiedzialny

Dodaj komentarz