Przez nami finisz rundy jesiennej pełnego wyzwań i problemów organizacyjnych sezonu 2020/2021. Ostatnia kolejka ligowa rozegrana w tym roku sprawi, że mimo sporych zawirowań wokół sytuacji w kraju związanej z pandemią, najprawdopodobniej uda się rozegrać wszystkie zaplanowane na ten czas mecze. Nasza drużyna w ostatnim w tym roku meczu o punkty zagra ze swoim starym znajomym z III ligi, zespołem Ślęzy Wrocław. Warte odnotowania jest jednak miejsce, na którym przyjdzie nam rozegrać to spotkanie.

 

Obiekt w Kłokoczycach to od lipca tego roku nowy, wymarzony i długo oczekiwany dom drużyn piłkarskich Ślęzy Wrocław. Nowoczesny kompleks sportowy zawiera aż siedem boisk (pięć o wymiarach 20 m x 40 m oraz dwa pełnowymiarowe) które znajdują się pod popularnym „balonem”, który umożliwia trenowanie oraz prowadzenie zajęć sportowych przez siedem dni w tygodniu od wczesnych godzin porannych do późnych godzin nocnych o każdej porze roku. Drugą częścią centrum sportowego jest pełnowymiarowy obiekt piłkarski ze sztuczną nawierzchnią, spełniający wszystkie wymogi piłkarskiej III ligi, a także dwa boiska typu „Orlik”. Dla naszej drużyny będzie to debiut na nowym obiekcie rywala. Nie tylko infrastruktury możemy dziś naszym przeciwnikom zazdrościć, ale również i zajmowanego obecnie miejsca w tabeli. Gospodarze sobotniego meczu, którzy w ubiegłą sobotę pauzowali, zajmują dziś trzecie miejsce w tabeli, ustępując jedynie Ruchowi Chorzów oraz Polonii Bytom. Strata punktowa do tych drużyn nie jest zbyt duża, jednak z uwagi na ostatni mecz rundy jesiennej, a także bezpieczną przewagę nad czwartym w tabeli  Pniówkiem Pawłowice, niezależnie od wyniku sobotniego meczu, wrocławska Ślęza zakończy pierwszą część sezonu 2020/2021 na najniższym stopniu podium. Podopieczni trenera Grzegorza Kowalskiego, którzy przypomnijmy uzbierali 35 punktów, 17 z nich uzyskali na własnym obiekcie. Zebrało się na to pięć zwycięstw, dwa remisy oraz zaledwie jedna porażka. Jak można łatwo zauważyć, jest to prawie identyczny bilans, jaki wrocławianie zanotowali również na wyjazdach. Świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że sprawiedliwie Ślęza od lat należy do najlepszych drużyn naszej grupy III ligi. Latem oprócz pozyskania nowego domu, Ślęza poczyniła również kilka, ważnych dla klubu transferów. Do Wrocławia zawitali doświadczeni Damian Szydziak (Lechia Dzierżoniów, LZS Starowice), Mateusz Kluzek (powrót po pobycie w Pogoni Siedlce) czy bramkarz Kais Al.-Ani (Wisła Kraków, Podhale Nowy Targ). Drużynę opuścili co prawda gracze od lat związani ze Ślęzą, a więc Paweł Niemienionek czy Adrian Niewiadomski, jednak ich braki jak się później okazało zostały szybko załatane. Najskuteczniejszym strzelcem naszego sobotniego rywala jest mający dziewięć zdobytych bramek Piotr Stępień.

 

Gwarek co prawda przed sobotnim meczem we Wrocławiu nie jest uważany za faworyta, ale kto wie, czy właśnie ten aspekt nie będzie decydującym dla wyniku meczu handicapem dla zespołu z Tarnowskich Gór. Końcówka rundy jesiennej sezonu 2020/2021 wyraźnie mocną stroną naszej drużyny. Podczas pięciu ostatnich meczów, tarnogórzanie uzbierali raptem dwa punkty, które osunęły prowadzony przez trenera Krzysztofa Górecko zespół na dziesiąte miejsce w tabeli. Mający przed ostatnim meczem ligowym w 2020 roku na swoim koncie uzbierane 23 punkty Gwarek ma jeszcze szansę dzięki korzystnemu wynikowi awansowania nawet na ósme miejsce. Warunek jest jednak jeden i będzie on szalenie trudny – zostać drugim zespołem w sezonie, który wygra na obiekcie w Kłokoczycach i zgarnąć trzy punkty. Zadanie jednak tym trudniejsze do wykonania, że mecze wyjazdowe są w tym sezonie wyraźną bolączką naszej drużyny. Tarnogórzanie na obiektach swoich rywali zgromadzili tej jesieni zaledwie sześć punktów, wygrywając zaledwie jedno spotkanie, ze wspomnianym już wcześniej Pniówkiem Pawłowice. Oprócz trzech remisów, Gwarek także trzykrotnie schodził z boiska jako drużyna pokonana. Na wyjazdach bilans bramkowy przyjezdnych niestety również nie zadowala (10 bramek strzelonych, 23 bramki stracone). Jednak może to właśnie na zakończenie zmagań w kalendarzowym 2020 roku, tarnogórzanie pokażą, tak jak przyzwyczaili już nas niejednokrotnie we wcześniejszych meczach, że są drużyną pomogą pokonać każdego. Do drużyny powraca po jednym meczu pauzy Jakub Dyląg, który z pewnością będzie chciał się jak najlepiej zaprezentować w barwach swojej drużyny. Dodatkową motywacją dla Gwarka powinna być również statystyka pokazująca, że w dwóch ostatnich meczach rundy jesiennej tarnogórzanie za każdym razem odnotowali zwycięstwa. Oby tak było również i w sobotę. Przypomnijmy również najlepszego strzelca w drużynie gości. Już od kilku tygodni jest nim Sebastian Pączko, któremu obecnie licznik zatrzymał się na sześciu trafieniach. Odnotujmy jednak, że nasz gracz dobrze wie, jak pokonywać bramkarzy wrocławian. Czynił to w dwóch pierwszych meczach z tym rywalem w historii III-ligowych potyczek.

 

Jeżeli już rzuciliśmy temat statystyk, to stają się one ostatnimi czasy bardzo wyrównane. Sobotni mecz będzie szóstym w historii wspólnych występów na tym poziomie rozgrywkowym. O ile w pierwszych trzech meczach zwyciężali tarnogórzanie, tak od dwóch spotkań zwycięzcami okazywali się wrocławianie. Ciekawostką jest również fakt, że bramki w tych meczach padają tylko po stronie zespołu wygranego.

02.09.2017r., III liga sezon 2017/2018, Gwarek – Ślęza 3:0 (0:0). Bramki: Jarka, Pączko, Pach

15.04.2018r., III liga sezon 2017/2018, Ślęza – Gwarek 0:2 (0:1). Bramki: Pączko, Fonfara

01.09.2018r., III liga sezon 2018/2019, Gwarek – Ślęza 1:0 (0:0). Bramka: Pach

13.04.2019r., III liga sezon 2018/2019, Ślęza – Gwarek 2:0 (0:0)

02.11.2019r., III liga sezon 2019/2020, Gwarek – Ślęza 0:1 (0:0)

 

Ostatni w rundzie jesiennej mecz ligowy z udziałem Ślęzy oraz Gwarka poprowadzi jako sędzia główny pan Maciej Dudek (Lubuski ZPN). Arbiter z Żagania co ciekawe prowadził już w tym sezonie aż dwa domowe mecze Ślęzy. Obydwa te spotkania okazały się dla gospodarzy zwycięskie, a bez punktów z Kłokoczyc wyjeżdżały zespoły Ruchu Chorzów oraz Polonii Nysa. Ostatni raz ten arbiter mecz Gwarka prowadził natomiast jeszcze w sezonie 2018/2019, a nasz zespół na wyjeździe nie sprostał późniejszemu triumfatorowi rozgrywek, Górnikowi Polkowice. W pięciu prowadzonych w tym sezonie meczach z udziałem pana Dudka padło dwadzieścia bramek, a sam arbiter dziewiętnaście razy napominał graczy żółtymi kartkami.

 

Mecz Ślęza Wrocław – Gwarek Tarnowskie Góry rozpocznie się w sobotę 28 listopada o godzinie 13:00. Trzymamy kciuki za dobry występ naszej drużyny!

 

1 komentarz

  • tom 27 / 11 / 2020 Odpowiedz

    możecie przegrać po walce tylko żeby wstydu nie było jak ostatnie mecze z Polonia 0:7 ,ruch 1:5 ,1:4 w Kluczborku

Dodaj komentarz