Gwarek porażką zakończył rundę jesienną sezonu 2020/2021. Tarnogórzanie ulegli dziś w meczu kończącym jesienne zmagania trzeciej sile ligi, drużynie Ślęzy Wrocław 1:4 (0:1). Pierwsza połowa była bardzo zacięta, jednak to gospodarze zakończyli ją bramką. W drugiej części meczu tarnogórzanie zaczęli grać odważniej, czego efektem była bramka autorstwa Adama Dzido. Na trafienie naszego obrońcy odpowiedzieli znów gospodarze, którzy ostatecznie zwyciężyli różnicą trzech goli.

 

Skrót meczu: TUTAJ.

 

Na swój ostatni mecz w 2020 roku Gwarek wyjechał do Wrocławia na mecz ze Ślęzą. Gospodarze niezależnie od wyniki sobotniego meczu mogli świętować trzecie miejsce w tabeli wywalczone na półmetku rozgrywek. Gwarek miał jeszcze szansę na poprawę zajmowanej lokaty, jednak warunkiem był dobry wynik na wyjeździe, a także korzystne rezultaty z innych stadionów. Do kadry naszej drużyny powrócił po jednomeczowej pauzie Jakub Dyląg, który w kadrze meczowej zastąpił w porównaniu do środowego meczu z Wartą Gorzów Wielkopolski Oskara Skrzyniarza. Gospodarze z Wrocławia do meczu przystąpili w swoim najmocniejszym zestawieniu. Sobotni mecz był również pojedynkiem dwóch trenerów z najdłuższym stażem w 3 grupie III ligi, Grzegorza Kowalskiego ze Ślęzy oraz Krzysztofa Górecko z Gwarka.

 

Jako pierwszy w meczu zaatakowali gospodarze. W 6′ minucie gry po wyrzucie piłki z autu Maciej Tomaszewski najwyżej wyskoczył w polu karnym do piłki i głową skierował ją w stronę bramki Gwarka. Ze strzałem poradził sobie bez problemu Andrzej Wiśniewski. Trzy minuty później przed doskonałą okazją na objęcie prowadzenia stanęli goście. Szybkie wyjście z akcją Gwarka zakończyło się przewagą liczebną naszej drużyny na połowie Ślęzy. Łukasz Stosiek, który kolejny raz znalazł się w wyjściowym składzie tarnogórzan mając do opcję w postaci podania do Daniela Barbusa, lub wykończenia akcji strzałem przy zaledwie jednym obrońcy wrocławian zdecydował się na ten drugi wariant. W efekcie strzał młodego zawodnika Gwarka był zbyt słaby, więc bramkarz Ślezy Piotr Zabielski mógł wejść w mecz skuteczną interwencją. W odpowiedzi groźnie zrobiło się pod naszą bramką. Piłka dośrodkowana ze stałego fragmentu gry spadła wprost na głowę Huberta Muszyńskiego, który nieznacznie posłał ją obok słupka bramki Gwarka. Parę minut później kolejną akcję Ślęzy kończył Robert Pisarczuk, lecz skutecznie ze swojej pracy defensywnej wywiązał się Adam Dzido, blokując strzał doświadczonego zawodnika gospodarzy. W 18′ minucie meczu przed dobrą okazją stanęli goście. Rafał Kuliński stanął przed szansą wykonania rzutu wolnego w dobrej odległości do bramki wrocławian. Niestety tym razem strzał naszemu kapitanowi kompletnie nie wyszedł. Parę minut później składną akcję gospodarzy wykończył strzałem z prostego podpicia Filip Olejniczak, ale na całe szczęście dla Gwarka strzał był niecelny. Szczęścia naszej drużynie zabrakło w 27′ minucie. Kolejny raz akcję lewą stroną boiska zakończył dokładnym dośrodkowaniem na dalszy słupek Piotr Kotyła, a najwyżej w polu karnym gości wyskoczył Mateusz Stempin, umieszczając piłkę w bramce Gwarka. Na osiem minut przed końcem pierwszej połowy na solowy rajd zdecydował się Sebastian Pączko. Najlepszy strzelec naszej drużyny wjechał z piłką w pole karne i oddał strzał, zmuszając Zabielskiego do ponownej interwencji. Ostatnie minuty pierwszej odsłony meczu były bardzo wyrównane, więc mogliśmy się spodziewać interesującej drugiej połowy w wykonaniu obydwu drużyn.

 

Na ostatnie w tym roku 45 minut gry tarnogórzanie wyszli skoncentrowani i przez długi czas nie pozwalali gospodarzom przedostawać się pod swoje pole karne. Dwie minuty po rozpoczęciu gry, obrońca Ślęzy Maciej Tomaszewski widząc brak możliwości rozegrania piłki zdecydował się na strzał z dystansu, po którym piłka przeleciała z daleka od bramki Gwarka. Dokładna w obronie od początku meczu Ślęza nie popełniała błędów w defensywie, ale brak odpowiedniego krycia mógł zakończyć się utratą gola. Szybka kontra naszej drużyny w 60′ minucie meczu sprawiła, że na strzał z dogodnej okazji zdecydował się Łukasz Stosiek. Szukający w sobotę gola młodzieżowiec nieznacznie jednak chybił. W odpowiedzi szybka konta prawą stroną gospodarzy sprawiła naszej drużynie sporo problemów. Maciej Tomaszewski zagrał do Mateusza Stempina, a ten zagrał prostopadłe podanie pod bramkę Gwarka do Piotra Stępnia, jednak na całe szczęście przed napastnikiem gospodarzy pojawił się Adam Dzido i wybił piłkę na korner. W 64′ minucie gry trzecia drużyna ligi wyszła na dwubramkowe prowadzenie, jednak przy ewidentnym błędzie sędziego Macieja Dudka. Na linii środkowej boiska Roberta Pisarczuka sfaulował Sebastian Pączko. Sam poszkodowany wznowił akcję o kilka metrów od miejsca faulu i na dodatek z toczonej piłki, czego sędzia nie zauważył. Filip Olejniczak szybko podał piłkę na prawą stronę do Huberta Muszyńskiego, który dośrodkował ją przed bramkę Gwarka do Piotra Stępnia. Snajpera Ślęzy ubiegł Andrzej Wiśniewski, jednak jako pierwszy z dobitką ruszył Stempin i po raz drugi umieścił piłkę w bramce. Sytuacja zadziałała na naszą drużynę motywująco i już kilka minut później Gwarek zdobył bramkę kontaktową. Rafał Kuliński dośrodkował piłkę w pole karne, a tam po krótkiej przebitce futbolówka trafiła pod nogi Adama Dzido, który ładnym strzałem zmniejszył różnicę bramkową. Cóż jednak z tego, bo już dwie minuty później świetnie na straconego gola zareagowali wrocławianie. Kolejny już raz zwinnie przeprowadzona akcja prawą flanką zakończyła się podaniem przed bramkę Gwarka Kornela Traczyka do Piotra Stępnia, a ten z najbliższej odległości mógł wreszcie wpisać się na listę strzelców. W 79′ minucie meczu Andrzej Wiśniewski po sprytnym rozegraniu rzutu wolnego w kapitalny sposób uchronił swój zespół przy uderzeniu Huberta Muszyńskiego, jednak minutę później nie miał już niestety nic do powiedzenia. Piłka zagrana z rzutu rożnego trafiła na głowę Stępnia, a ten mocnym strzałem zdobył swojego drugiego gola w meczu, a czwartego dla gospodarzy. Tarnogórzanie próbowali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, lecz marnowali swoje sytuacje. Szansę na zdobycie gola mieli wprowadzeni na plac gry Patryk Joachim oraz Dawid Jarka, jednak niestety żadnemu z nich nie udało się umieścić piłki w bramce.

 

Gwarek przegrał swój ostatni mecz w rundzie jesiennej, jednak zachował dziesiąte miejsce w tabeli. Sobotnia porażka była siódmą w rundzie jesiennej, z czego czwartą w meczach wyjazdowych. Tym samym Gwarek pozostał bez wygranej od 24 października i zwycięskiego meczu z Polonią-Stalą Świdnica. Nasza drużyna straciła już aż 39 bramek, co niestety nie wystawia jej dobrej oceny. Przed tarnogórzanami jednak potrzebny odpoczynek i zregenerowanie sił na zimowy okres przygotowawczy, który miejmy nadzieje odbędzie się bez przeszkód. Niedługo podamy więcej szczegółów dotyczących pracy naszej drużyny w przerwie zimowej.

 

 

1.KS ŚLĘZA WROCŁAW – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 4:1 (1:0)

bramki:

1:0 – Mateusz Stempin 27 min.

2:0 – Mateusz Stempin 64 min.

2:1 – Adam Dzido 69 min.

3:1 – Piotr Stępień 72 min.

4:1 – Piotr Stępień 81 min.

 

żółte kartki: Muszyński, Bohdanowicz (Ślęza) oraz Dyląg, Pipia (Gwarek)

sędzia: Maciej Dudek (Lubuski ZPN)

Mecz rozegrano bez udziału publiczności.

 

ŚLĘZA: Zabielski – Muszyński, Tomaszewski, Samiec, Kotyla (87′ Gil) – Stempin (87′ Dyr), Olejniczak, Pisarczuk (70′ Bohdanowicz), Traczyk – Kluzek (70′ Wawrzyniak), Stępień (87′ Szydziak). Trener: Grzegorz KOWALSKI.

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg (74′ Pipia), Dzido, Kołodziej, Obuchowski – Kuliński, Timochina (67′ Jarka), Stosiek (74′ K. Joachim), Barbus (40′ P. Joachim), Pączko – Siwek (67′ Pach). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 miasto_dofinansowanie

Komentarze

  • hudy 28 / 11 / 2020 Odpowiedz

    Tak jak chlopcy bez jajek,Walom wom chocby B klasowej druzynie – 20 bramek w 4 meczach.

  • tom 28 / 11 / 2020 Odpowiedz

    no i kolejny wstyd już się zaczynają lać w powiecie ze gwarek jest cieciem do bicia
    obrona z pomocą dziurawa jak ser .wycofać drużynę do 4 ligi i może???? w Siewierzu wygracie

  • Lolo 28 / 11 / 2020 Odpowiedz

    Niestety trzeba wzmocnic druzyne doswiadczonymi pilkarzami juniorkami nic nie zrobimy poza tym opowazna rozmowa z trenerem

Odpowiedz na „tomAnuluj pisanie odpowiedzi