Po dramatycznym i pełnych emocji meczu Gwarek ponownie podzielił się punktami z Rekordem Bielsko-Biała, kopiując wyniku sprzed dwóch lat. Na listę strzelców wpisali się w sobotnie popołudnie wśród zawodników gospodarzy Adam Dzido, Konrad Pipia oraz Dawid Jarka. Tarnogórzanom należą się wielkie brawa za walkę, bowiem kończyli mecz w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Adama Dzido oraz Kacpra Czajkowskiego. Mecz przejdzie również niestety do historii pod względem wysokiej nieporadności trójki sędziowskiej, których decyzje z biegiem czasu wzbudzały sporo kontrowersji i nerwowości na boisku…

 

Skrót meczu: TUTAJ.

Konferencja prasowa: TUTAJ.

 

Kibice od początku tygodnia zacierali ręce na to spotkanie. Wszak do każdego meczu tych drużyn można podejść niemal pewnym zobaczenia sporej ilości bramek, jak i ostrej walki na boisku. Dwie, doświadczone już III-ligowe ekipy zmierzyły się w sobotę bez kilku swoich ważnych graczy. W drużynie gospodarzy zabrakło Rafała Kulińskiego, który tego dnia wstępował ze swoją partnerską w związek małżeński, a na ławce rezerwowych zabrakło tym razem miejsca dla Kacpra Joachima oraz dochodzącego do pełni zdrowia Oskara Skrzyniarza. Do Tarnowskich Gór nie przyjechali z drużyny gości Mateusz Waliczek, Jan Ciućka, Szczepan Mucha czy Kamil Żołna, a także kontuzjowany od dłuższego czasu Mateusz Gleń.

 

Pierwsze minuty meczu już zwiastowały spore emocje. Obydwie drużyny grały szybko piłką i próbowały od pierwszych minut narzucić przeciwnikowi swój styl gry. Goście groźnie dośrodkowywali, ale dobrze przyblokowani gracze ofensywni Rekordu nie zdołali wykończyć podań swoich kolegów z drużyny. Wysokie podania gospodarzy były już jednak lepsze. Najpierw w 6′ minucie niecelnie główkował na bramkę Rekordu Kacper Czajkowski, zaś sześć minut później akcja została wykończona idealnie. Tym razem jednak z dośrodkowania Roberta Chwastka skorzystał Adam Dzido i wyskakując najwyżej w polu karnym i skutecznie główkując dał swojej drużynie prowadzenie. Radość w obozie gospodarzy nie trwała jednak długo, bo już minutę później na linii pola karnego Daniel Barbus sfaulował Szymona Byrtka i sędzia Dawid Matyszczak wskazał na rzut karny dla gości. Nieco ponad rok temu, także broniąc dostępu do tej samej bramki Andrzej Wiśniewski okazał się lepszy od Szymona Szymańskiego. Tym razem jednak gracz Rekordu skutecznie wykorzystał jedenastkę i na tablicy wyników znów widniał remis, który… Ponownie nie trwał długo. W 19′ minucie meczu od polem karnym gości piłkę wyrzucał Jakub Dyląg. Podanie zza linii bocznej przedłużali kolejno Dawid Jarka oraz Michał Rakowiecki, aż wreszcie piłka spadła pod nogi Konrada Pipii. Młody zawodnik, który w minionym tygodniu zagrał po raz 50. w walce o ligowe punkty kapitalnie złożył się do strzału i zdobył bardzo ładnego gola, już trzeciego w sezonie. Gwarek po ponownym objęciu prowadzenia kontrolował wynik meczu do 34′ minuty gry. Wtedy to bez dwóch zdań nieprzepisowo zawodnika gości zatrzymał Adam Dzido. Zdobywca pierwszej bramki zamiast otrzymać żółtej kartki, po którą sięgał do kieszonki sędzia Matyszczak, został jednak wyrzucony z boiska z kartką o kolorze czerwonym. Niemały udział przy zmianie decyzji mogła mieć grupa zawodników Rekordu, którzy już parę sekund po faulu otoczyła sędziego, próbując mu pomóc w podjęciu decyzji. Adam Dzido, który w sobotę rozgrywał swój setny mecz w barwach Gwarka w III lidze kończył go zatem z bramką na koncie, ale i niestety z czerwonym napomnieniem. Grający w osłabieniu Gwarek bronił się dzielnie, a sam mógł w 38′ minucie bramkę zdobyć. Centymetrów zabrakło, aby piłka po bardzo ładnym strzale bezpośrednio z rzutu wolnego przez Sebastiana Siwka wpadła do bramki strzeżonej przez Jakuba Szumerę. Trzeba jednak grającym w przewadze gościom przyznać, że i oni w końcowych minutach pierwszej połowy mogli znów odrobić straty. Na ich drodze kilkukrotnie stanął jednak świetnie dysponowany Andrzej Wiśniewski i do końca pierwszej części gry wynik nie uległ zmianie.

 

Od początku drugiej połowy napór gości wzrastał z każdą minutą. Frontalne ataki przeciwników przez długi czas zatrzymywały się na szczelnej obronie gospodarzy, wśród których górowało przez cały mecz olbrzymie poświęcenie w blokowaniu, nawet w najtrudniejszych pozycjach, a wręcz w hokejowym stylu, groźnych strzałów Rekordzistów. Andrzej Wiśniewski wychodził zwycięsko przy strzałach Seweryna Caputy czy Szymona Wróblewskiego, jednak zdecydowanie najwięcej pracy miał przy silnych uderzeniach Tomasza Nowaka. Niezwykle doświadczony pomocnik Rekordu nękał naszego golkipera co parę minut, jednak do pechowej 84′ minuty to bramkarz Gwarka był za każdym razem lepszy. Przed polem karnym na oczach sędziego właśnie Tomasz Nowak przykłada przysłowiowy „stempel” na nogę Dawida Jarki, jednak z niewiadomych przyczyn sędzia Matyszczak każe grać dalej. Kilkanaście sekund temu sprawca faulu na naszym zawodniku oddaje strzał, który pechowo trafia znajdującego się w polu karnym Kacpra Czajkowskiego. Dla naszego stopera była to druga żółta kartka, w wyniku czego również i on musiał zejść z boiska. Rzut karny skutecznie na gola zamienił Tomasz Nowak i po raz drugi Rekord doprowadził do wyrównania, niestety w skandalicznych okolicznościach. Grająca w dziewiątkę drużyna Gwarka poszła za ciosem, chcąc po sportowemu udowodnić swoją wyższość. Nagroda spotkała ich już kilka minut później. Faulowany niemiłosiernie przez rywali Dawid Jarka zdołał zagrać do rezerwowego Tomasza Pośpiecha, który wbiegł w pole karne i zagrał w stronę Konrada Pipii. Zawodnik Gwarka w polu karnym zostaje sfaulowany przez Szymona Byrtka. W normalnych okolicznościach byłby rzut karny, jednak pan Matyszczak znów początkowo pokazał na rzut wolny… Dopiero po rozmowie z arbitrem bocznym wskazał na wapno. Rzut karny pewnie wykorzystał Dawid Jarka i Gwarek po raz trzeci wyszedł na prowadzenie. Najtrudniejsza część gry jednak wydawała się być dopiero przed naszym zespołem. Grający o dwóch zawodników mniej zespół gospodarzy cofnął się pod swoją bramkę, jednak brak dwóch zawodników był niestety widoczny. Po jednej z ostatnich akcji rozpaczy piłka trafiła do będącego kilka metrów od bramki Dariusza Ruckiego i tak jak dwa lata temu, tak i teraz bramka innego doświadczonego gracza Rekordu zapewniła remis gościom z Bielska-Białej.

 

Remis z perspektywy całego meczu trudno ocenić, gdyż sędzia zawodów zbyt wcześnie zakończył możliwość grania naszej drużynie w pełnym zestawieniu. Niestety każdy jego kolejny błąd powodował nerwowość na placu gry, a także na ławkach rezerwowych. Podchodząc jednak do sportowej strony spotkania, mecz nie zawiódł. Jak zawsze w meczach z udziałem Gwarka oraz Rekordu padło w Tarnowskich Górach sporo bramek, a każda z drużyn pokazała, że pomimo wpadek z jesieni zasługuje na miejsce w górnej połówce tabeli. Tak więc po bitwie, w której ranne zostały dwie drużyny status quo zostało zachowane: Gwarek znów zapunktował z Rekordem, zaś rywal kontynuuje wiosenną serię meczów bez porażki. W następnym, świątecznym meczu (Wielka Sobota), Gwarek uda się na mecz do Nysy.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – BTS REKORD BIELSKO-BIAŁA 3:3 (2:1)

bramki:

1:0 – Adam Dzido 12 min.

1:1 – Szymon Szymański 13 min. (karny)

2:1 – Konrad Pipia 19 min.

2:2 – Tomasz Nowak 84 min. (karny)

3:2 – Dawid Jarka 90+1 min. (karny)

3:3 – Dariusz Rucki 90+4 min.

 

żółte kartki: Siwek, Czajkowski, Górecko, Pach, P. Joachim, Wiśniewski (Gwarek) oraz Kareta, Rucki, Szymański (Rekord)

czerwone kartki: Dzido 34′ (faul), Czajkowski 84′ (za dwie żółte)

sędzia: Dawid Matyszczak (KS Kluczbork)

Mecz rozegrano bez udziału publiczności.

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Czajkowski, Pipia (90′ P. Joachim) – Rakowiecki (46′ Borycka), Barbus, Siwek (46′ Obuchowski), Dworaczek (81′ Pośpiech) – Jarka, Chwastek (74′ Timochina). Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

REKORD: Szumera – Gaudyn, Madzia, Kareta, Caputa (81′ Rucki) – B. Kowalczyk, Iwanek (62′ Sobik), Szymański, Nowak, S. Wróblewski (62′ N. Wróblewski) – Byrtek. Trener: Dariusz MRÓZEK.

 

Komentarze

  • Izydor 27 / 03 / 2021 Odpowiedz

    Powinni praktykować w meczach trampkarzy

  • tom 27 / 03 / 2021 Odpowiedz

    mecz zakończony całe szczęście podział punktów. 3 spotkania 5 punktów jest ok tak dalej trzymac .

  • TSGfan 27 / 03 / 2021 Odpowiedz

    Sportowo 3:0 dla Gwarka a sędziowsko niestety 3:3

  • franko52 28 / 03 / 2021 Odpowiedz

    WIELKIE BRAWA dla drużyny,trzech sędziów plus 11Rekordu przeciw 9-tce Gwarka.Płakać nad wyszkoleniem naszych sędziów.

    • Izydor 28 / 03 / 2021 Odpowiedz

      Nie wiem czy płakać zabrać im papiery i do ligi amatorow

  • spektrum 28 / 03 / 2021 Odpowiedz

    Po Szymonie Łężnym ( mecz z Polkowicami) mamy następnego bohatera z Kluczborka Dawida Matyszczaka. Aż boję się zadać pytanie, kto następny?

  • Izydor 28 / 03 / 2021 Odpowiedz

    Pierwszy karny to farsa przed drugim karnym faul na Gwarku i to na zołtą kartke sedziowanie totalne dno

  • Gombas 29 / 03 / 2021 Odpowiedz

    Gratulacje dla zespołu za walkę!

Dodaj komentarz