Olbrzymia radość zapanowała w obozie Gwarka po zwycięstwie nad Wartą Gorzów Wielkopolski 2:0 (0:0) w rozegranym w ramach 35 kolejki III ligi grupy 3 meczu mistrzowskim. Nasza drużyna konsekwentnie wykorzystała błędy rywala i po bramkach w drugiej połowie autorstwa Dawida Jarki oraz Oktawiana Obuchowskiego przerwała serię ośmiu meczów bez zwycięstwa. Zasłużone dziś trzy punkty znacznie poprawiły humory w tarnogórskim zespole, dzięki czemu w spokoju mogą się przygotowywać do ostatnich meczów sezonu.

 

Jeszcze parę kolejek temu Gwarka oraz Wartę dzieliło kilka miejsc w ligowej tabeli. W otwierającym ostatni miesiąc ligowej rywalizacji meczu, gorzowianie wyprzedzali o punkt swojego najbliższego rywala z Tarnowskich Gór. Podopieczni trenera Mariusza Misiury nie przegrali od pięciu spotkań, od prawie miesiąca nie tracąc nawet gola. W odmiennych nastrojach do Gorzowa Wielkopolskiego przyjeżdżali tarnogórzanie. Seria ośmiu meczów bez zwycięstwa ciążyła na zespole trenera Krzysztofa Górecko, a perspektywa gry z drużyną, z którą jeszcze w swojej historii nie zdołano zremisować nie napawała optymizmem. Każda seria ma jednak swój koniec…

 

W drużynie gospodarzy w kadrze meczowej zabrakło doświadczonych Adriana Bielawskiego oraz Łukasza Zakrzewskiego. W drużynie gości przed meczem doszło do zmiany na pozycji bramkarza. Drobny uraz zgłosił Andrzej Wiśniewski, który dopiero w środę opuścił swój pierwszy mecz ligowy w sezonie 2020/2021. Do bramki tarnogórzan wskoczył tym samym w sytuacji awaryjnej Mateusz Rosół i jak się później okazało wywiązał się z powierzonych dla niego zadać doskonale.

 

Pierwsze minuty spotkanie dosyć chaotyczne w wykonaniu obydwu ekip. Drobną inicjatywę przejęli gospodarze, którzy częściej operowali piłką, jednak zbyt wiele z tego nie wychodziło. Pierwszą dogodną okazję stworzyli sobie goście, a konkretnie na bramkę rywala uderzał Sebastian Dworaczek, lecz nieczysto uderzył w piłkę. W odpowiedzi po stałym fragmencie gry płaskim strzałem w światło bramki Rosoła próbował zaskoczyć Mateusz Surożyński. Spora kontrowersja wydarzyła się w 21′ minucie, kiedy to na czystą pozycję wychodził Dworaczek. Przed polem karnym został sfaulowany przez Radosława Mikołajczaka, lecz pomocnikowi Warty sędzia Robert Parysek pokazał jedynie żółtą kartkę. Okazję z rzutu wolnego próbował wykorzystać Rafał Kuliński. Silny strzał naszego pomocnika odbił jednak bramkarz Warty, Kamil Lech. W późniejszych minutach sytuacje stworzyli sobie gospodarze. Najpierw niecelnie na bramkę Gwarka uderzał Artur Stawikowski, a kilka minut później po błędzie w komunikacji gości, bliski zdobycia gola był Cyprian Poniedziałek. Z obu tych sytuacji tarnogórzanie wyszli jednak obronną ręką. Ostatni kwadrans pierwszej połowy to znów dominacja Gwarka, zakończona dwoma uderzeniami z dystansu. Raz jeszcze, lecz tym razem celniej uderzał Dworaczek, a kilka chwil później wyczyn tarnogórzanina skopiował inny młodzieżowiec, Michał Rakowiecki. Minutę przed regulaminowym zakończeniem pierwszej odsłony meczu, kolejnego faulu dopuścił się Mikołajczak i po zobaczeniu drugiej żółtej kartki osłabił swój zespół na drugą część gry.

 

Zgodnie z przewidywaniami tarnogórzanie szybko w drugiej połowie przejęli inicjatywę. Już z kilku pierwszych dośrodkowań, przynajmniej dwie powinny się zakończyć bramkami, jednak zabrakło naszym zawodnikom centymetrów, aby dostawić tylko nogę i cieszyć się z gola. Kilka minut później z boiska zszedł kontuzjowany Dworaczek, a wśród gospodarzy zaczęła dominować nerwowość, w wyniku której żółtymi kartkami zostali obdarowani m.in. trener gospodarzy Mariusz Misiura oraz Paweł Posmyk. Szczególnie chamskie oraz prostackie odzywki doświadczonego zawodnika Warty nie wystawiają zawodnikowi zbyt pochlebnych recenzji. Gwarek swoją dominacją na boisku starał na zaczepki dochodzące po zejściu Posmyka z ławki rezerwowych Warty odpowiedzieć po prostu golem. Ataki gości przyniosły oczekiwany rezultat w 75′ minucie meczu. Przy próbie dośrodkowania piłki w pole karne przez Kacpra Joachima, piłkę ręką w swoim polu karnym zagrywa Alan Błajewski i tarnogórzanie stanęli przed dużą szansą na objęcie prowadzenia. Do rzutu karnego poszedł minutę później Dawid Jarka i mający na swoim koncie w tym sezonie wszystkie wykorzystane jedenastki zawodnik do swojego zbioru dorzucił jeszcze bramkę zdobytą przeciwko Warcie. Goście poszli za ciosem i stwarzali sobie kolejne okazje. Już trzy minuty później raz jeszcze piłkę w pole karne zgrywa młodszy z braci Joachimów, a Oktawian Obuchowski na raty uderzeniem pod poprzeczkę zapewnia Gwarkowi niezwykle ważny komplet punktów. W kolejnych minutach swoje okazje mieli również Adam Dzido, Robert Chwastek czy Maciej Borycka, jednak więcej bramek już na obiekcie przy ul. Olimpijskiej już nie padło.

 

Tarnogórzanie długo wyczekiwanym zwycięstwem praktycznie zapewnili już sobie utrzymanie w III lidze na przyszły sezon, przeskakując także gorzowian w ligowej tabeli. Do rozegrania zostało naszej drużynie jeszcze trzy spotkania, a rywalizacja w ligowej tabeli jest w tym sezonie tak wysoka, że do ósmego miejsca Gwarek traci zaledwie dwa punkty. Na podrasowanie swojego konta punktowego drużyna Gwarka kolejną okazję będzie miała już w niedzielę. Na swoim obiekcie tarnogórzanie podejmą MKS Kluczbork. Gratulacje dla naszego zespołu za bardzo dobre spotkanie zakończone zwycięstwem!

 

KP WARTA GORZÓW WIELKOPOLSKI – TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:2 (0:0)

bramki:

0:1 – Dawid Jarka 76 min. (karny)

0:2 – Oktawian Obuchowski 79 min.

 

żółte kartki: Mikołajczak, Stawikowski, Posmyk, Misiura, Nowakowski (Warta) oraz Dworaczek, Dyląg, Rosół (Gwarek)

czerwona kartka: Mikołajczak (Warta) 43 min. (Warta)

sędzia główny: Robert Parysek (Dolnośląski ZPN)

widzów: 80

 

WARTA: Lech – Śledzicki, Sikorski, Stawikowski – Mikołajczak, Surożyński (65′ Grudziński), Szałas (72′ Szulc), Poniedziałek (72′ Błajewski, 77′ Hirsz) – Posmyk (65′ Gołdyn), Krauz, Nowakowski. Trener: Mariusz MISIURA.

 

GWAREK: Rosół – Dyląg (63′ Siwek), Dzido, Czajkowski, Obuchowski (83′ Pipia) – Rakowiecki (64′ K. Joachim), Barbus, Kuliński, Dworaczek (53′ Borycka) – Jarka (83′ P. Joachim), Chwastek. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

 

Komentarze

  • tom 02 / 06 / 2021 Odpowiedz

    Nareszcie

  • Zig 03 / 06 / 2021 Odpowiedz

    W końcu.
    Jakiś normalny wynik

  • Izydor 03 / 06 / 2021 Odpowiedz

    Powtorzyc w meczu z Kluczborkiem z nimi tez idzie cieżko

Odpowiedz na „IzydorAnuluj pisanie odpowiedzi