Po derbowym remisie z Ruchem Radzionków przyszedł czas na kolejny sprawdzian formy. W sobotę, 15 sierpnia, o godzinie 11:00, TS Gwarek Tarnowskie Góry zmierzy się na wyjeździe z MRKS-em Czechowice-Dziedzice, w ramach 3. kolejki I Ligi Śląskiej. To spotkanie ma również swój historyczny wymiar — poprzedni raz oba kluby zmierzyły się bezpośrednio ponad pół wieku temu.

Historia sięga sezonu 1969/70

Archiwalna tabela Katowickiej Ligi Okręgowej (wówczas czwarty poziom rozgrywkowy w Polsce) pokazuje, że Gwarek i ówczesna Walcownia Czechowice-Dziedzice grały w tej samej grupie już w sezonie 1969/70. Losy obu klubów potoczyły się wtedy zupełnie inaczej — Gwarek zajął 12. miejsce z dorobkiem 31 punktów i utrzymał ligowy status (spadając dopiero rok później), natomiast Walcownia zakończyła sezon na ostatnim, 17. miejscu z 14 punktami i pożegnała się z ligą.

Po reformie administracyjnej z 1975 roku, kiedy powstało nowe województwo bielskie, kluby trafiły do zupełnie innych struktur okręgowych — Gwarek pozostał w okręgu katowickim, a Czechowice przeszły pod Beskidzki Okręgowy Związek Piłki Nożnej. To administracyjne rozejście na dekady odcięło jakąkolwiek szansę na wspólną ligę regionalną. Sobotni mecz będzie więc pierwszym oficjalnym starciem obu klubów od 56 lat.

Mecz w dzień podwójnego święta

Warto podkreślić, że sobotnie spotkanie odbędzie się w szczególnym terminie — 15 sierpnia to w Polsce dzień świąteczny, łączący Święto Wojska Polskiego (obchodzone na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej z 1920 roku) oraz Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, będące ustawowo wolnym dniem od pracy. To dodatkowa okazja, by kibice mogli wybrać się na wyjazdowe wsparcie drużyny bez kolizji z obowiązkami zawodowymi.

Beniaminek, który nie wygląda jak beniaminek

MRKS Czechowice-Dziedzice wraca na czwartoligowy szczebel po dwuletniej przerwie, ale nazywanie tej drużyny „typowym beniaminkiem” byłoby sporym niedoszacowaniem. Zespół trenera Tomasza Fijaka wywalczył awans w roli mistrza V ligi śląskiej (grupa 2), kończąc sezon z imponującym dorobkiem 66 punktów — wyprzedzając rezerwy Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz Panattoni Goczałkowice-Zdrój II, mimo że o mistrzostwie decydował dosłownie ostatni gwizdek sezonu.

Groźny napastnik i pewny start sezonu

W składzie gospodarzy zwraca uwagę Daniel Iwanek — w minionym sezonie V ligi zdobył 19 bramek, plasując się na 2. miejscu klasyfikacji strzelców całej grupy, tuż za liderem Oleksandrem Apanchukiem (23 gole). To właśnie Iwanek otworzył wynik meczu w derbowym starciu z Piastem II Gliwice w pierwszej kolejce, które MRKS wygrał 1:0.

Po dwóch kolejkach czechowiczanie zajmują 2. miejsce w tabeli z kompletem 6 punktów i bilansem bramkowym 2:0.

Jak przygotowywał się Gwarek?

Nasza drużyna wchodzi w mecz po solidnym, choć wymagającym starcie sezonu — bezbramkowym remisie z jednym z faworytów do awansu, Ruchem Radzionków. Ekipa wciąż jest na etapie zgrywania się, a w międzyczasie do składu dołączył nowy zawodnik — obrońca Jakub Roj, pozyskany z Rozwoju Katowice.

Cała drużyna jest gotowa na pierwszy w tym sezonie wyjazd. Sztab szkoleniowy nie zgłasza żadnych problemów zdrowotnych i spodziewa się, że w Czechowicach do dyspozycji trenera będzie cała, zdrowa kadra.

Głos trenera po meczu z Radzionkowem

Po derbowym remisie trener Krzysztof Górecki podzielił się oceną sytuacji drużyny, która pozostaje aktualna również przed wyjazdem do Czechowic:

Uwzględniając fakt, na jakim etapie są obie drużyny, mamy powody do zadowolenia z dzisiejszego wyniku, gdyż Ruch Radzionków jest jednym z faworytów do wygrania ligi. Natomiast nie zakłamując rzeczywistości, nasza drużyna jest jeszcze na etapie budowy — co ma bezpośredni wpływ na ocenę wyniku. W mojej ocenie każdy kolejny przepracowany tydzień sprawi, że Gwarek będzie lepiej zgrany, a jego forma sprawi większe problemy kolejnym rywalom.

Zapowiada się historyczny i trudny sprawdzian

Wyjazd do Czechowic-Dziedzic to zderzenie z zespołem, który wszedł w sezon bez potknięcia, oraz powrót do rywalizacji przerwanej pół wieku temu przez administracyjne zawirowania. Dla Gwarka to kolejna okazja do sprawdzenia postępów w budowie drużyny.