W sobotę drużyna D2 Młodzika Młodszego, rocznik 2015, prowadzona przez trenera Witolda Czekańskiego, zmierzyła się z SP MOSiR Jastrzębie.

Trudności kadrowe nie złamały zespołu

Gwarek przystąpił do spotkania z dużymi brakami kadrowymi spowodowanymi wakacyjnymi wyjazdami — skład wsparli zawodnicy z młodszego rocznika, którzy odważnie podjęli wyzwanie i pokazali się z bardzo dobrej strony.

Obiecujące pierwsze 30 minut

Początek meczu w wykonaniu Gwarka wyglądał naprawdę obiecująco. Zespół dobrze funkcjonował w strefie średniej i niskiej, odważnie otwierał grę, tworzył linie podania i szybko reagował po stracie piłki, nie zabrakło też dobrej asekuracji w bocznych sektorach oraz przed bramką. Po szybkich atakach Gwarek stworzył sobie dwie-trzy bardzo dobre okazje do zdobycia gola — zabrakło jedynie spokoju i skuteczności przy finalizacji.

Zmęczenie i przewaga liczebna rywala

Po około 30 minutach zaczęło być widoczne zmęczenie i spadek koncentracji. Zespół miał do dyspozycji tylko jedną zmianę, podczas gdy przeciwnik regularnie wprowadzał po czterech nowych zawodników, utrzymując wysoką intensywność gry. W 33. minucie, po nieudanym otwarciu gry od bramki, Gwarek stracił pierwszego gola — sytuacja ta na moment osłabiła pewność siebie zespołu i wpłynęła na dalszy przebieg spotkania.

Serce warte więcej niż wynik

Mimo trudnej sytuacji kadrowej zawodnicy przez pełne 80 minut walczyli, pomagali sobie i zostawili na boisku mnóstwo serca. Końcowy wynik zdecydowanie nie oddaje przebiegu spotkania i tego, ile dobrych momentów zaprezentowała drużyna. Szczególne brawa należą się także młodszym zawodnikom, którzy wsparli zespół i pokazali, że można na nich liczyć.

Klub dziękuje drużynie SP MOSiR Jastrzębie za wartościowe sportowe starcie.