Upragnione zwycięstwo, awans w ligowej tabeli, a także odzyskana przez drużynę pewność siebie. Te trzy założenia udało się po zwycięskim dla Gwarka środowym meczu z Polonią Nysa spełnić. Żal tylko, że po dwóch porażkach z rzędu, wygranej nad beniaminkiem z Nysy nie mogli na żywo obserwować sympatycy Gwarka, którzy – podobnie jak reszta kibiców piłkarskich w naszym kraju – w wyniku kolejnych nałożonych obostrzeń, nie mogą uczestniczyć w meczach piłkarskich z udziałem swojego klubu. Serce boli, że sytuacja ta powtórzy się również podczas następnego ligowego meczu Gwarka, który już w najbliższą sobotę odbędzie się na naszym obiekcie.

 

Zwycięstwo nad Polonią Nysa wniosło sporo ożywienia w drużynie Gwarka po porażkach z LKS-em Goczałkowice oraz Polonią Bytom. Ostatnie dwie porażki bez zdobyczy bramkowej różniły się od siebie znacząco, bowiem przebieg każdego z nich był inny. Efekt był jednak taki sam, brak zdobyczy punktowej. Mimo, że nie mający niczego do stracenia beniaminek z Opolszczyzny zaprezentował się w środę w Tarnowskich Górach naprawdę solidnie, to zwycięstwo, na które trzeba było sobie zapracować, kosztowało naszą drużynę sporo siły. Stąd do sobotniego starcia z innym beniaminkiem ligi, Polonią-Stalą Świdnica gracze i sztab szkoleniowy Gwarka przygotowywał się już w zdecydowanie lepszych nastrojach. Podopieczni trenera Krzysztofa Górecko awansowali po środowych zaległościach na szóste miejsce w tabeli i mając cały czas do rozegrania zaległy mecz z drugim zespołem Górnikiem Zabrze, w tej bardzo spłaszczonej pod względem punktowym tabeli mogą po sobotnim meczu poprawić sobie lokatę co najmniej o jedną pozycję. Środowe zwycięstwo było już piątym w tym sezonie, a czwartym na obiekcie w Tarnowskich Górach. Ponadto tarnogórzanie mają na swoim koncie jeszcze trzy remisy, a także tyle samo porażek. Domowy bilans gier jest dla Gwarka korzystny, bowiem oprócz czterech zwycięstw mają na swoim koncie również remis ze Stalą Brzeg, a także dwie porażki z Goczałkowicami oraz Zagłębiem II Lubin. Środowy mecz był szczególnie ważny dla całej drużyny Gwarka, ale głównym bohaterem meczu został Dawid Jarka. Trzy bramki naszego snajpera wysunęły go na czoło najlepszych strzelców w drużynie, a wierzymy gorąco, że jest to początek kolejnych trafień naszego doświadczonego zawodnika. Jego bramki w ostatnim meczu były odpowiednio numerami 35, 36 i 37 podczas występów Dawida w Gwarku na poziomie III ligi. Najwięcej, bo aż 13 bramek Dawid strzelił właśnie klubom z województwa Opolskiego. Na drugim miejscu są drużyny z województwa Dolnośląskiego i Śląskiego (po 10 bramek), a najmniej okazji na wpisanie się na listę strzelców były gracz m.in. Górnika Zabrze miał przeciwko drużynom z województwa Lubuskiego (4 bramki). Nie mamy nic przeciwko, aby ta seria bramek również z klubami z województwa Dolnośląskiego po sobotnim meczu została powiększona.

 

Teraz przybliżmy nieco sylwetkę naszych sobotnich gości. Polonia-Stal Świdnica to tegoroczny beniaminek III ligi grupy 3, która na szczebel makroregionalny powróciła po czterech latach nieobecności. Ostatni raz zespół ze Świdnicy występował na tym poziomie rozgrywkowym w sezonie 2015/2016 i w wyniku reorganizacji ligi, trzynasta pozycja w tabeli, którą udało się zająć na koniec sezonu nie gwarantowała ligowego bytu. Trzeba pamiętać, iż wtedy III liga dzieliła się na osiem grup, a Polonia występowała w „dolnośląsko-lubuskiej”. Sezon 2019/2020 Polonia-Stal Świdnica zakończyła na pierwszym miejscu we wschodniej grupie IV ligi dolnośląskiej, wyprzedzając o trzy punkty drugiego w tabeli Sokoła Wielka Lipa. Do baraży o awans do III ligi nasi sobotni goście mieli przystąpić w mistrzem grupy zachodniej, Apisem Jędrzychowice. Do baraży jednak nie doszło, bowiem po raz kolejny w niedługim odstępie czasowym klub znad polsko-niemieckiej granicy do gier o awans do wyższej klasy rozgrywkowej nie przystąpił, w wyniku czego z awansu cieszyli się mieszkańcy oraz klub ze Świdnicy. Nowe, III-ligowe otoczenie zweryfikowało nieco plany tegorocznego beniaminka. Obecnie po dwunastu meczach nasi rywale zajmują w tabeli ostatnie, dziewiętnaste miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. 24 września doszło do zmiany trenera w klubie ze Świdnicy i architekta awansu do III ligi, trenera Rafała Markowskiego zastąpił dobrze znany w klubie Jarosław Pedryc, który wcześniej już odpowiadał za wyniku swojego starego – nowego klubu. Ligowy debiut trenera Pedryca to porażki w Nysie oraz Brzegu, jednak na własnym obiekcie udało się pokonał ostatnio ROW 1964 Rybnik. Ponadto, nasz sobotni rywal w minioną środę rozgrywał półfinałowy mecz okręgowego Pucharu Polski. Polonia-Stal grała na wyjeździe ze Zjednoczonymi Żarów i po zwycięstwie 3:2 awansowała do finału, w którym zmierzy się z Bielawianką Bielawa. Wyjazdowy dorobek naszych gości to obecnie sześć meczów, z czego jeden zakończył się wygraną (3:1 z Wartą Gorzów), a także jeden remisem (1:1 z Piastem Żmigród). Pozostałe cztery mecze niestety dla drużyny zielono-białych kończyły się porażkami. Najlepszym strzelcem beniaminka ze Świdnicy jest obecnie 23-letni Rafał Myrta. Były zawodnik m.in. Miedzi Legnica ma na swoim koncie strzeleckim trzy ligowe trafienia do których może dorzucić dwie bramki zdobyte w rozgrywkach pucharowych.

 

Sobotnie, pierwsze w historii spotkanie Gwarka z Polonią-Stalą Świdnica poprowadzi jako sędzia główny pan Łukasz Sowada z Opola. Dla doświadczonego arbitra będzie to czwarte spotkanie w tym sezonie w rozgrywkach III ligi grupy 3, w których padło 10 bramek, a sam pokazał zawodnikom w tych meczach 13 żółtych kartek, ani jednej czerwonej. Pan Sowada prowadził w historii meczów Gwarka w III lidze trzy spotkania, w każdym sezonie po jednym meczu. W sezonie 2017/2018 poprowadził ostatni mecz rozgrywek, w którym Gwarek pokonał Górnika II Zabrze 2:0, natomiast mecze rok i dwa lata później kończyły się porażkami w Gorzowie Wielkopolskim (1:0 ze Stilonem w sezonie 2018/2019), a także domową, inauguracyjną porażką ze Śląskiem II Wrocław (0:3 w sezonie 2019/2020).

 

Mecz Gwarek Tarnowskie Góry – Polonia-Stal Świdnica jak już wiadomo niestety odbędzie się w sobotę 24 października o godzinie 14:30 na obiekcie TS Gwarek przy ul. Wojska Polskiego 2, niestety bez udziału publiczności. Tak jak poprzednim razem przygotowaliśmy dla Państwa możliwość wykupienia transmisji w cenie 10 zł, a więc normalnego biletu – cegiełki. Początek transmisji rozpocznie się ok. dziesięć minut przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Za pomoc przekazaną klubowi w tych niesprzyjających sportowi czasach jesteśmy Państwu bardzo wdzięczni.

 

Link do transmisji: TUTAJ.

 

1 komentarz

  • wierny POLONII 24 / 10 / 2020 Odpowiedz

    Sportowe pozdrowienia z miasta świdnickiej POLONII , niech wygra ten , kto strzeli więcej
    bramek . Do boju ukochana POLONIO . TRZYMAMY KCIUKI

Dodaj komentarz