Brak chłodnej głowy w drugich 45 minutach spowodował utratę trzech punktów…

Podopieczni Trenera Ganowicza zagrali świetną pierwszą połowę w meczu z Wartą, co udokumentował Sebastian Pączko otwierając wynik. Najpierw

świetnie
 

zostawił piłkę Biskupowi, a ten swoim podaniem doprowadził Sebastiana do sytuacji sam na sam. Z przebiegu gry dało się odczuć kontrolę Gwarka. Prowadzili grę i utrzymywali się przy piłce, druga bramka miała być kwestią czasu.

Drugie 45 minut okazało się najgorszym możliwym scenariuszem.. mecz zaczął wymykać się spod kontroli. Wciąż stwarzaliśmy sobie sytuacje, jednak w tym meczu górowała niecelność. Świadczy o tym choćby liczba strzałów celnych w całym meczu – 2.
Warta doprowadziła do remisu po rzucie karnym. Prochoń miał piłkę na rękach, lecz nie zdołał obronić strzału. Parę minut później było 1-2. Brak asekuracji sprokurował sytuację bramkową, a zawodnik Warty się nie pomylił.
Skład: Prochoń, Przystalski [K], Pleban, Trojanowski, Będzieszak, Gendera (82′ Bąk), Urbański (68′ Wiszniowski), Pereira (58′ Siga), Pączko (58′ Czuban), Biskup
Rezerwa: Rosół, Rakowiecki, Bednorz
Starania drużyny „ze srebrnego Miasta” nie przyniosły efektu i mecz kończymy wynikiem 1-2. Za tydzień delegacja na Rekord.

Komentarze

  • tom 02 / 10 / 2022 Odpowiedz

    Nie wiem czyja to wina trenera czy zawodników .Obrona nie istniała z lewej i prawej strony warta miała autostradę na nasze pole karne wchodzili tam jak w masło. Gwarek w swoim starym stylu bij i lec wszystko na środek. przy stanie 1-2 trener się obudził i zamknął strony i na 5 min przed końcem uruchomił skrzydła z marnym skutkiem .trenerze pokaz ze masz jaja bo naradzie to słaby jesteś jako trener.

  • spektrum 02 / 10 / 2022 Odpowiedz

    Coś jest na rzeczy? To już kolejny przypadek kiedy dorobek zostaje roztrwoniony w ostatnich minutach meczu. Niewątpliwie przyczyną jest nieumiejętna gra obronna i to całego zespołu. Oddajemy pole przeciwnikowi dając się całkowicie zepchnąć. Panowie trenerzy Wy jesteście fachowcami, poukładajcie wreszcie grę obronną, macie dobrych piłkarzy.

  • Gombas 02 / 10 / 2022 Odpowiedz

    Trener Ganowicz widocznie jest przykładem polskiej myśli szkoleniowej, czyli strzelić gola czy dwa i obrona wyniku. Szkoda punktów traconych u siebie

  • Lolo 06 / 10 / 2022 Odpowiedz

    Jeżeli trener nie potrafi poukładać taktycznie zespołu to niech idzie trenować B klasę jak można u siebie przegrywać w tym stylu mecze , zobaczymy co będzie na Rekordzie , chwila prawdy , jeszcze jedna uwaga ten Pan co prowadzi konferencje pomeczowe niech zrobi coś z tym nagłośnieniem bo ciągle przerywa , katastrofa

Dodaj komentarz