Do zasłużonego podziału punktów doszło dzisiaj w Tarnowskich Górach, gdzie miejscowy Gwarek w ramach 30. kolejki rozgrywek w III lidze grupie 3 zremisował 2:2 (1:1) z Pniówkiem Pawłowice. Gospodarze dość szybko objęli prowadzenie dzięki bramce Sebastiana Siwka, ale jeszcze w pierwszej połowie goście wyrównali za sprawą pechowej interwencji bramkarza Gwarka, Andrzeja Wiśniewskiego. W drugiej połowie tym razem to goście strzelili jako pierwsi gola, którego autorem został Kamil Spratek, ale gospodarze odpowiedzieli pod koniec spotkania bramką Patryka Joachima i każda z drużyn po niedzielnym meczu dopisała do swojego dorobku po jednym punkcie.

 

Po miesiącu gry na obiektach rywali, Gwarek powrócił na swój obiekt na kolejny mecz ligowy. W niedzielne popołudnie przeciwnikiem naszej drużyny był czwarty zespół w tabeli, Pniówek Pawłowice. Czołowa drużyna naszej ligi przyjechała do Tarnowskich Gór bez pauzującego za kartki Dawida Morcinka, a także Mateusza Pańkowskiego, Piotra Trąda oraz Kamila Lewandowskiego, za to w składzie znaleźli się powracający do składu podstawowi gracze Pniówka Dawid Weis oraz Tomasz Musioł. W tarnogórskiej drużynie zabrakło jedynie pauzującego za żółte kartki Kacpra Czajkowskiego, a także Patryka Timochiny oraz Michała Rakowieckiego, którzy w dalszym ciągu leczą kontuzję.

 

Mecz rozpoczęła minuta ciszy upamiętniająca zasłużonych dla Gwarka byłych zawodników, działaczy, trenerów, którzy w ostatnim miesiącu odeszli od nas, pozostawiając nas w głębokim smutku i nostalgii. Gwarek bardzo szybko przejął w meczu inicjatywę. Najpierw bliski zdobycia gola był Dawid Jarka, który już w 2′ minucie meczu najwyżej wyskoczył do podania Rafała Kulińskiego, ale fantastyczną interwencją popisał się bramkarz Pniówka, Bartosz Gocyk. Golkiper przyjezdnych był już jednak bez szans w kolejnej akcji. Sebastian Siwek przejął adresowaną do Przemysława Szkatułę piłkę i pognał na bramkę rywali, ogrywając po drodze Tomasza Musioła i ustawiając sobie piłkę na lewej nodze oddał strzał, po którym piłka zatrzepotała w siatce rywali. Goście w pierwszej swojej akcji ofensywnej zakończonej strzałem pojawili się pod tarnogórską bramką dopiero w 20′ minucie. Dawid Hanzel otrzymał piłkę wrzuconą z autu, obrócił się i strzelił na bramkę Andrzeja Wiśniewskiego, ale strzał był zbyt słaby i niecelny, aby stworzyć zagrożenie. Trzy minuty później mogło być 2:o dla gospodarzy. Ładną akcję tarnogórzanie lewą stroną boiska zakończyli podaniem do Siwka, którego jednak przyblokował Szkatuła. Piłka trafiła pod nogi Kulińskiego, a ten mocnym strzałem chciał skierować piłkę pod poprzeczką bramki Pniówka. Na linii strzału stanął jednak kapitan gości Szymon Ciuberek i w bohaterskim stylu obronił swój zespół od utraty gola. W późniejszych minutach obie drużyny miały szansę ze stałych fragmentów gry. Strzał Kulińskiego po ziemi wybronił Gocyk, zaś uderzenie Dawida Weisa przeleciało nad bramką Gwarka. Po upływie drugiego kwadransa gry z pozoru niegroźnej sytuacji doszło do wyrównania. Szkatuła dośrodkował piłkę na głowę Kamila Glenca, z którego strzałem poradził sobie Wiśniewski, jednak piłką przy pechowej interwencji naszego bramkarza skozłowała i nasz golkiper musiał wyciągać ją już niestety zza linii bramkowej. Pod koniec pierwszej połowy obie drużyny stworzyły sobie jeszcze po jednej sytuacji bramkowej. W 43′ minucie meczu piłkę w pole karne posłał Kuliński, Adam Dzido zgrał ją do Dawida Jarki, a nasz napastnik w trudnej sytuacji posłał piłkę obok słupka. Minutę później aktywny w meczu Weis znów groźnie strzelał z lewej strony boiska, lecz podobnie jak strzał Jarki – minął słupek bramki przeciwnika.

 

Drugą połowę znacznie odważniej rozpoczęli goście. Już w 47′ minucie prawdą stroną boiska pognał Dawid Hanzel, a piłka po jego mocnym strzale z linii końcowej boiska przeleciała nad poprzeczką Gwarka. Lekka przewaga podopiecznych trenera Łukasika została udokumentowana golem w 56′ minucie meczu. Piłkę dośrodkowaną w pole karne z lewej strony boiska głową do Hanzla zgrał Oskar Mazurkiewicz, a najskuteczniejszy strzelec Pniówka wyłożył ją Kamilowi Spratkowi, który strzałem w boczną siatkę wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Stracona bramka podziałała motywująco na gospodarzy, którzy w krótkim czasie stworzyli sobie kilka dogodnych okazji strzeleckich. Próbowali m.in. ze stałych fragmentów gry Adam Dzido oraz Sławomir Pach. Ten drugi, który na początku drugiej połowy pojawił się na boisku kilka minut później w wyniku kontuzji musiał opuścić plac gry, a jego miejsce zajął Patryk Joachim. W odpowiedzi bardzo groźną akcję przeprowadzili pawłowiczanie. Filip Łukasik znów bardzo dobrze wypatrzył z prawej strony Hanzla, a ten ponownie, lecz tym razem po ziemi mocnym strzałem spróbował pokonać Wiśniewskiego. Tym razem jednak z pomocą dla tarnogórzan przyszedł słupek. Później jeszcze szczęścia spróbował Dawid Weis, ale później już inicjatywa przeszła na stronę Gwarka. W 68′ minucie po składnej akcji całego zespołu bliski wyrównania był Rafał Kuliński, ale ładny strzał naszego pomocnika przeleciał nad bramką gości. W kolejnych minutach akcję wykańczali skrzydłowi. Uderzenie Sebastiana Dworaczka w środek bramki zostało zblokowane przez rywala, natomiast strzał Tomasza Pośpiecha minął poprzeczkę bramki Pniówka. Starania gospodarzy zostały nagrodzone w 85′ minucie meczu. Dawid Jarka podał do Patryka Joachima, a piłka po drodze jeszcze nieco odbiła się od obrońcy Pniówka co nie przeszkodziło popularnemu Achimowi przyjąć piłkę, przymierzyć i pokonać Bartosza Gocyka. Po zdobyciu wyrównującego gola tarnogórzan zaatakowali raz jeszcze, jednak tym razem strzelec drugiego gola dla Gwarka włożył w swoje uderzenie zbyt wiele sił i mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Tarnogórzanie po dobrym meczu przerwali serię meczów bez zdobyczy punktowej i ponownie pokazali, że są w stanie z teoretycznie lepszym przeciwnikiem zagrać jak równy z równym. Teraz przed podopiecznymi trenera Górecko wyjazd w sobotę do Goczałkowic. Pniówek w środę grać będzie mecz I rundy Pucharu Polski na szczeblu Wojewódzkim z Ruchem Chorzów, natomiast w sobotę rozegra mecz z rezerwami Miedzi Legnica. Oba te mecze podopieczni trenera Grzegorza Łukasika rozegrają na własnym obiekcie.

 

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – GKS PNIÓWEK ’74 PAWŁOWICE 2:2 (1:1)

bramki:

1:0 – Sebastian Siwek 7 min.

1:1 – Andrzej Wiśniewski 31 min. (sam.)

1:2 – Kamil Spratek 56 min.

2:2 – Patryk Joachim 85 min.

 

żółte kartki: Dyląg, Kuliński, Dzido (Gwarek) oraz Płowucha, Szkatuła, Caniboł (Pniówek)

czerwona kartka: Kuliński (Gwarek) 89 min. (za dwie żółte)

sędzia główny: Sławomir Smaczny, sędziowie liniowi: Marcin Stoń, Tomasz Barański (wszyscy Śląski ZPN)

Mecz rozegrano bez udziału publiczności.

 

GWAREK: Wiśniewski – Dyląg (46′ Pach, 70′ P. Joachim), Dzido, Barbus, Pipia – Siwek (83′ Skrzyniarz), Kuliński, Borycka (46′ K. Joachim), Dworaczek (76′ Pośpiech) – Jarka, Chwastek. Trener: Krzysztof GÓRECKO.

 

PNIÓWEK: Gocyk – Mazurkiewicz (76′ Caniboł), Płowucha, Ciuberek, Szkatuła – Glenc, Spratek (67′ Szatkowski), Musioł, Weis – Wiciński (46′ Łukasik), Hanzel. Trener: Grzegorz ŁUKASIK.

 

09.05.2021-gwarek_-_pniowek_statystyki 

 

 

 

Dodaj komentarz